Podsumowuję sobie 9 lat naszego małżeństwa przed terapią. W końcu dałam mu ultimatum terapia albo rozwód. Niedawno zrobił coś co już przelało czarę goryczy, ale nie o tym. Analizuję sobie i w sumie zawsze taki był. Rok po ślubie dostałam pracę u jego kolegi. Pewnego dnia moj szef a jego kolega zaszedł mnie od tyłu i złapał mnie za tyłek. Zamarłam, nie byłam w stanie się odezwać. Na szczęście nic wiecej nie zrobił. Powiedziałam mężowi, akurat często bywał u mnie w pracy, bo szef to jego dobry znajomy. Kiedy przyszedł poinformowany o tym co się stało, mój szef jak zwykle zaczął żartować jaka ja…








