Przyznawanie się do winy w miejscu pracy to największa głupota.Jeśli chodzi o interakcje między ludzkie, szczerość i samoświadomość to fajne combo. Ale totalnie nie ma to odzwierciedlenia w #pracbazaTutaj przyznając się do winy i szczerze żalując, tylko oddajesz inicjatywę przełożonemu i stawiasz się na przegranej pozycji. A że wskazanie winnego odbywa się samoczynnie, więc szybko, to zbierasz na łeb te pierwsze impulsywne, negatywne emocje. Moim zdaniem dużo lepiej w pracy wychodzą ludzie pt. "to nie jest moja ręka". Zaprzeczanie, wypieranie, kłamanie. Nawet jeżeli brakiem skruchy…








