Parę dni temu pojawił się wpis o tym, że 30 letnie kobiety wiążą się z facetami o 20 lat od siebie starszymi. Op twierdził, że takie kobiety są zaburzone i został wyśmiany przez innych niebieskich (podejrzewam, że przez tatusiów po 40), że „chyba cię jakaś odrzuciła na rzecz starszego faceta”. Jako facet, który lada dzień będzie miał 40 powiem, że tamten OP…Tak, te kobiety są zaburzone, wiem bo do mnie też takie startowały i są to najczęściej kobiety, które wychowywały się bez ojca, z ojcem alkoholikiem lub pracoholikiem i nie mają przepracowanych z nim relacji, bo ho w ich życiu nie było, zostały przez niego porzucone. Szukają tatusia, który będzie się nimi opiekował, ciągle dawał oznaki miłości, które uwieszą mu się na szyi i które będą robić ogromną dramę gdy tych oznak miłości nie otrzymają. Są to kobiety prawie w ogóle niezaradne, nie potrafiące utrzymać pracy i liczące na to, że „tatuś” zrobi wszystko za nie, a koniec końcem prowokujące u tych starych facetów z którymi się zwiążą zachowania, które doprowadzą do ich porzucenia, aby scenka z dzieciństwa gdy były porzucane przez ojca mogła się powtórzyć.A co do tych starych facetów? Wyobraźcie sobie, że jesteście starym chłopem, rozwodnikiem i alimenciarzem po 40. Przecież 99,99% kobiet u jakich macie szanse mają taki sam bagaż i są ze 4 lata młodsze od was maks, aż tu nagle pojawia się 20paroletnia laska, która was chce. Większość facetów wyłącza swoje racjonalne myślenie i kieruje się popędem, skacze im ego, bo „patrzcie jaką laskę mam! Mógłbym być jej ojcem, a ona mnie chce”. Ale wiadomo jak to się skończy - scenka z byciem porzuconą musi zostać odtworzona.My ludzie łączymy się w pary z ludźmi, z którymi jesteśmy w stanie odtworzyć swoje traumy z dzieciństwa lub je wzmocnić.#zwiazki #psychologia #rozowepaski #niebieskiepaski #takaprawda

