Nie radzę sobie z psem.Jakiś czas temu wziąłem psa, szczeniaka, kundelka. Mieszkam sam z dala od rodziny. Początek był spoko, radziliśmy sobie. Teraz po 3 miesiącach mam dość. Nie radzę sobie, szczeniak ciągle mnie gryzie. Gdy siądę na tyłku i nie chodzę, nie ruszam się po domu to po czasie też się uspokoi, ale siedzi ciągle przy mnie. Może spać najtwardszym snem, ale jak wstanę choćby na drugi koniec pokoju to leci za mną i mnie gryzie. Wiem, że nie można dać się wyprowadzić z równowagi i odwracać jego uwagę, ale już nie daję rady poświęcać mu 100% uwagi. Spacery 4 razy dziennie, z czego jeden długi, tak na 1,5h. Czasem po tym się uspokoi, czasem dalej gryzie. Bawię się z nim, ale zabawki go nie interesują, woli gryźć ręce. Na spacerze też czasem nie wiem… idziemy, załatwi się, pobiega, napiję wody, a potem nagle mu odwali i mnie gryzie po nogach i to tak mocno. Macie jakieś protipy jak z takim wariatem sobie radzić? Nie ma kto mi pomóc go jeszcze bardziej wymęczyć, a przecież też muszę pracować, uczyć się. Z resztą mały jeszcze jest i daleko nie da rady chodzić, bo skacze po nogach, albo się kładzie i nie chce iść…#psy #szczeniaki #porady #behawiorysta

