Po tym, że czas upływa, a my się starzejemy, najłatwiej poznać nie po samym sobie, a po po innych osobach. Bo mechanizmy wyparcia nie pozwalają nam dopuścić do świadomości, że bezlitośnie upływają kolejne lata naszego życia. Więc pozostaje nam przeglądać się w cudzych życiorysach. Gdyby bowiem to tylko ode mnie zależało, naiwnie bym wierzył, że nadal mam te 15-20 lat i że nic się nie zmieniło. Że w dalszym ciągu siedzę sobie w domu, gram w CS-a 1.6, zagryzając cheetosami i popijąc colą. A w sąsiednich pokojach krzątają się moi rodzice, dziadkowie, którzy trzymają rękę na pulsie, opiekując się…