Na wykopie jest spore community skupione na #zegarki więc zapytaj tutaj.Nigdy nie nosiłem zegarków i temat jest mi zupełnie obcy. Ale chce wejść do tego świata jako część #modameskaJak myślicie ile zegarków i jakie "rodzaje" sobie kupić aby mieć zapewnione takie minimum jeżeli chodzi o rodzaje? Najbardziej podobają mi się typowe divery, gmt ale chciałbym też coś bardziej pod garnitur, ale też coś bardziej sportowego, z np. pomarańczowym akcentem, a może nawet i większym akcentem w postaci paska w takim kolorze. Myślałem, tak nad 5-6 zegarkami na początek.Fortuny oczywiście nie mam, myślałem o cenie tak 500-2000zł za sztukę, wiadomo, jeden droższy, drugi tańszy. Może ten górny pułap trochę zawyżony i lepiej mieć dwa tańsze niż jeden droższy?No i kwestia: kwarc czy automat? Automaty trzeba serwisować, a to jednak wymaga trochę zaangażowania, zarówno czasowego jak i finansowego. Kwarc jednak mniej atencji wymaga. No i tańszy. Dodatkowo podejrzewam, że nie wszystkie będą regularnie używane, np. ten garniturowy to pewnie kilka razy w roku. Jakiś sportowy też pewnie bardziej latem do wakacyjnych luźnych stylówek. A kupować rotatory to już trochę za dużo dla mnie.Oczywiście chce iść w prawdziwe marki zegarkowe, żadne majtkowe diesle, bossy czy CK. Bardziej japońce pewnie, ale może się trafi jakiś Tissot albo Certina. Chętnie poznam wasze zdanie na to co napisałem oraz propozycje, zarówno te konkretne co do modelu, ale też bardziej ogólnie jak marki czy style.#watchboners

