Zdaję sobie sprawę, że pewnie czytanie Waszych komentarzy mnie bardziej dobije niż pocieszy, ale raz się żyje.Dobija mnie ostatnio samotność (i tak, jestem różową), pomimo bycia atrakcyjną, ambitną, posiadającą ciekawe zainteresowana osobą, która nie ma "dużego przebiegu”, bo to ostatnie chyba jest na tym portalu bardzo istotne. Jeszcze studiuję, ale bardzo boję się, że nie znajdę normalnego niebieskiego, z którym stworzę fajny związek. Jak na razie, trafiam tylko na mężczyzn z problemami, nieprzepracowanymi traumami, ewentualnie nastawionych na jakieś situationships, a o takich, których…