Temat może dla niektórych błahy, wręcz trywialny i tak oczywisty, że nie są w stanie sobie wyobrazić takiej sytuacji, ale mam skończone 30 lat (mężczyzna) i nadal nie mam prawa jazdy. Mieszkam w Warszawie od zawsze, wszędzie miałem blisko, komunikacja albo taxi ratowała mnie w sytuacjach, gdzie transport był niezbędny NA JUŻ. Nigdy nie siedziałem za kółkiem, nigdy nie prowadziłem samochodu. W końcu dojrzałem do decyzji, żeby zrobić prawko. Mam partnerkę i 1,5 roczne dziecko, a nie mam prawa jazdy. Od zawszeć żalem irracjonalny lęk, że nie ogarnę jazdy samochodem i będzie to dla mnie coś nieosiągalnego. Umiem złożyć komputer od podstaw, a nie znam się totalnie na motoryzacji, nie umiem opisać silnika co w nim może być itd. Czuje wstyd na samą myśl, że wybiorę się na kursy z teorii i będę obcować z chłopakami i dziewczynami po 17-18 lat, którzy robią prawko, a ja stary koń po 30 dopiero wchodzę w ten świat. Dodam, że oglądam i czytam dużo na temat aut i staram się przyswoić wiedzę totalnie podstawową. Wdrażam się także w podstawy przepisów ruchu drogowego.Jakieś rady dla totalnego laika? #prawojazdy #motoryzacja

