Nie ma czegoś takiego jak ideał. Zresztą sam wygląd to nie wszystko.Zresztą wygląd może w pewnych wypadkach (i oczywiście do pewnego stopnia) nie mieć znaczenia.Mam w niedalekim otoczeniu znajomą, o której przez parę lat znajomości chyba nigdy bym nie powiedział, że mi się podoba. Niby sympatyczna, ale tu coś nie tak, tam trochę za dużo itd.Niedawno jednak zauważyłem, że lubię jej towarzystwo, co rzadko się zdarza, bo ludzie generalnie mnie wku*wiają i im dłużej z kimś przebywam, tym bardziej mnie denerwuje, a w jej przypadku było odwrotnie. W moment kwestie czysto wizualne przestały istnieć, a jej kiepskie BMI stało się sprawą kompletnie pomijalną.Niestety okazało się, że jest już zajęta.tl;dr jak nie jesteś odrażająco szpetna, to kwestie wizualne są do nadrobienia charakterem.