Żadne "olej laski bro" czy "skup się na sobie" nie działa.. każdy genialny plan na siłownie/kariere/podróże/naukę kończy się tak samo. A kończy się straceniem zapału, zwątpieniem i pytaniami: po co to wszystko robię? dla kogo? Nawet jak przeżyjesz fajne chwile to chciałbyś się tym z kimś podzielić. To samo z gorszymi chwilami gdzie potrzebujesz wsparcia czy zrozumienia. Nie da się uciec od widoku par.Tylko kobieta i związek dają szczęście. Pary idą na głupi spacer po parku i to najlepszy czas w ich życiu a ty wydajesz tysiące na podóż dookoła świata i ostatecznie czujesz się niespełniony.…




















