#emocje #zwiazki 2 lata temu mąż złapał kontrakt za granicą na 5 lat. Pojechał na początku sam, ja dojechałam po 3 miesiącach - rezygnując tak na prawdę z życia w Polsce - bo to byłaby za długa rozłąka. Wiadomo, samoloty latają, ale to nie jest to samo, z resztą mniejsza z tym.Co mniej więcej 3 miesiące wyjeżdża na tygodniową delegacje, a ja, tęsknię coraz mniej. To mnie przeraża.Nie mam tutaj rodziny, nie mam tutaj znajomych, nie mam tutaj pracy. Płaczę, z miesiąca na miesiąc rzadziej. Wyzuta z uczuć, wyzuta z emocji.

