O tym, że rynek pracy jest zepsuty mówi się od dawna, ale nie sądziłem, że aż tak! Po tym jak w firmie, gdzie pracowałem, zrobiono redukcję, nie mogłem znaleźć żadnej pracy. Zdesperowany zacząłem więc wysyłać ogłoszenie nawet do branżowego #januszex. Na rekrutacji masa red flagów, opinie skrajnie negatywne, strona internetowa vibe lat 2005, no ale mimo to przez cały proces byłem bardzo zaangażowany, na wszystkie pytania odpowiedziałem śpiewająco (tzn. dokładnie to co chcieli usłyszeć), milion czasochłonnych zadań rekrutacyjnych, które zostały ocenione bardzo dobrze. Potraktowałem to jako…







