Zycie niektorych osob od poczatku jest ustawione na tryb hard mode.Mogłem miec kawał ziemi leżący bezposrednio pod sporym miastem, gdyby... moja babcia nie zdecydowala, ze te hektary zostaną przepisane tylko dla córek. Bo jej synowie to chłopy, a chłopy zawsze sobie w zyciu poradzą. A biedne córeczki są biedne i dziewczynkom trzeba pomóc w zyciu. Efekt- moj ojciec został z niczym, a jego siostry kłócą sie miedzy sobą o kazdy metr ziemi. Ziemi, ktora jest duzo warta i lezy w miejscu, gdzie od niedawna powstają osiedla drogich domow.Mogłem być bananowym dzieckiem, bo ojciec mial konkretny fach w ręku i gdyby otworzył wlasny biznes, to niczym bym sie nie musiał w zyciu przejmować. Niestety nie zaryzykował, bo praca na etacie była pewniejsza, a on wyszedł z rodzinnego z niczym (caly majątek poszedł do jego sióstr) i musiał mieć pewną prace, zeby utrzymać rodzinę.Od poczatku swojej zawodowej kariery planowałem otworzyć wlasny biznes. Nie zaryzykowałem i już chyba za pozno, zeby w to wchodzić. Za bardzo balem sie, ze wtopię to, na conpracowalem cale zycie. Wyszedlem z biedy i balem sie, ze jesli biznes nie wypali, to cofne sie do jeszcze gorszej biedy.Oby moje dzieci mialy odwage zrobić w swoim zyciu cos wiecej niz ich przodkowie.#przegryw #zalesie #niewiemjaktootagowac

