Straciłem 1500 PLN na głupiej pożyczce znajomemu którego znam od 5 latRaz pożyczyłem w październiku 800 bo pilnie potrzebował na jakieś części do auta i zarzekał się że odda po wypłacie. Później jeszcze doprosił 700 bo musi jeszcze oddać auto do mechanika i mieć na transport zastępczy Okej. Oddałem mu nie dużą, nie małą część oszczędności z umową na gębę że odzyskam je za maks 2 tygodnie Po 2 tygodniach nie dostałem nic a kontakt z nim był niemożliwy przez kilka dni bo nie odbierał i nawet nie wyświetlał ode mnie wiadomości. Później sam odpisał że ma jakieś opóźnienia z wypłatą i za kilka dni powinien mieć pieniądze Minął kolejny tydzień i nadal brak kontaktu z nim pomimo że moje pieniądze powinienem mieć spowrotem już 2 tygodnie temu W końcu po wykonaniu trzydziestu prób połączeń do niego odebrał i jak wyczuł moje zdenerwowanie wymyślił że ma na razie problemy techniczne w banku a gotówką mi nie odda bo jest daleko i nawet nie ma jak wypłacić, kodu blik też nie może podać (Historia godna uwierzenia xD)Koniec końców zerwał kontakt po 5 latach znajomości i nie oddał mi ani 10 groszy z kwoty, kur#a, 1500 PLN xDDJaką trzeba być gnidą bez honoru żeby się połasić na taką kwotę pieniędzy i robić z siebie i ze mnie idiotę zamiast je po prostu oddać ile by to nie było #bekazpodludzi #zalesie

