Serwus. Co byście zrobili na moim miejscu? Noszę się z zamiarem rzucenia wypowiedzenia w obecnej pracy, która mnie dobija od długiego czasu. Sytuacja wygląda tak, że pracuje w budżetówce 30 km od domu. Zarobki nie są wysokie, ale zupełnie wystarczające na spokojne życie. Niestety jest to biuro obstawione politycznymi zarządcami, więc panuje nieprzyjemna atmosfera. Pracuje jako główny specjalista, ale wiem, że mimo dość wysokich kwalifikacji nie mam szans na żadne awanse wyżej, bo wyższe stanowiska obstawiają osoby związane z pewną partią. Dodatkowo po zmianie dyrektora są do mnie ciągle jakieś pretensje o byle g. pomimo tego, że wywiązuje się odpowiednio ze swych obowiązków. Ostatnio np. dyrektorka miała do mnie ogromne pretensje o to że często wychodzę do toalety i nie ma mnie w pokoju (WTF?!) pomimo, że co godzinę mogę zrobić chwilę przerwy od pracy przy monitorze. Pracuję w pokoju z wredną babą, która donosi górze i psuje biurową atmosferę. Przez 3 lata jakoś to znosiłem i liczyłem, że gdy starsze osoby z pokoju obok odejdą na emeryturę, to będę mógł się tam przenieść. No i lada dzień odchodzą, ale dyrektorka już zapowiedziała mi dosadnie, że nie ma mowy o przeniesieniu mnie tam. Dołuje mnie to wszystko coraz bardziej i czuję narastające wypalenie. Jest mi rano niedobrze na samą myśl o pracy w tym biurze. Nie ma tu więcej możliwości rozwoju, od 3 lat stoję w miejscu. Chcę to rzucić w diabły i choć chwilę odsapnąć. O finanse się nie martwię, bo Żona właśnie wraca do pracy po urlopie wychowawczym, dodatkowo mamy też wystarczająco dużo oszczędności i nie jesteśmy uwiązani kredytami i innymi zobowiązaniami. Wpadają nam też co miesiąc fundusze z naszych małych inwestycji. Mam też możliwość zatrudnić się przejściowo na jakiś czas w rodzinnej firmie i jednocześnie szukać czegoś na stałe. Myślę o zrobieniu dodatkowych szkoleń, bo mam inżynierski skill i ogarniam dużo programów, a dodatkowo szybko się uczę. Myślę o zmianie branży (może jakieś finanse, albo analiza danych). Fotografuje też od lat amatorsko i może mógłbym też weekendami dorobić trochę grosza jako fotograf na sesjach lub imprezach. Co byście zrobili na moim miejscu? Warto w takiej sytuacji rzucić obecną pracę i szukać czegoś nowego? Jestem już totalnie wypalony i każdy kolejny dzień w tym biurze pogrąża mnie jeszcze bardziej. #zalesie #praca #pracbaza

