Mam wrażenie, że prowadzę puste, nudne życie :/ Naszło mnie na takie rozkminy po ostatnim spotkaniu w większym gronie. Mam 37 lat, żonę, dwójkę dzieci, dom, stabilną choć nie za ciekawą pracę w IT. Dzieci małe, dom na wykończeniu więc praktycznie czasu nie mam na nic. Z hobby pozostała mi siłownia, czasem rower, czasem wyjście do lasu na wyprawę. Ale życie raczej aktualnie mi przemija i po robocie (o 16) wchodzi ogarnianie dzieci, zaraz usypianie i juz czlowiek nie ma czasu i ochoty na nic i tak dzien po dniu. Byłem z żoną na spotkaniu w podobnym gronie wiekowym z ludźmi z którymi się nie widzieliśmy jakiś czas i byłī gadki o tym co u kogo slychać. A tu jeden się z korpo zwolnił i otworzył sklep z kompami, a tu drudzy wyjeżdżają do stanów na dwa tygodnie, a tu ktoś się na studia zapisał bo zawsze mu wadził brak wykształcenia , a tu inny zaczął trenować dzieciaki w piłkę nożną w lokalnej społeczności. Jak doszło do nas to potrafiłem powiedzieć tylko, że 'Jakoś leci, po staremu' i dodać kilka słów o wykańczaniu domu czy jakąs anegdotkę z fachowcem. Zrobiło mi się strasznie smutno bo mam wrażenie, że każdy z pasją opowiada o swoich ciekawych przeżyciach i planach, wydarzeniach z życia a ja nie mam nic takiego, nie przeżywam nic ciekawego, życie mi umyka. Jak pisałem, pozostali ludzie. w podobnym wieku, niektó®zy również z dziećmi. Sam nie wiem jaki sens tego posta, raczej typowe #zalesie , a może ktoś miał podobne przemyślenia, sytuacje... #gownowpis #przegryw #rozkminy #zwiazek #rodzina

