Mam poczucie, że moje życie nie jest tragiczne, ale nigdy nie będzie takie, o jakim marzę. Mamy z partnerem po 33 lata, małe oszczędności, praca od niedawna za 7k na rękę na osobę, perspektywa na ten rok dobić do 8k. Nie mamy swojego mieszkania, działki, bogatych rodziców. Partner boi się zakładać rodzinę, bo też niczego nie odziedziczył i też nie wybrał dobrego zawodu te 10 lat temu. Żałujemy że nie poszliśmy na medycynę czy inne przyszłościowe kierunki. Czuję lęk. Lęk przed brakiem własnej rodziny w przyszłości, lęk przed brakiem emerytury. Patrzę na innych i jest mi jeszcze gorzej, bo wielu znajomych zakłada rodziny, buduje domy. A my jesteśmy starzy i biedni. Jak wyjść z takiej sytuacji? Czy jest jeszcze dla nas nadzieja na dom, rodzinę i emeryturę? Czy ktoś z takiej dupy życiowej wyszedł?#zalesie #rodzina #rodzicielstwo #rozowepaski #niebieskiepaski

