Mirko Anonim

#zalesie

Strona 3
Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
Wroniecka obwodnica to patologia, średnio co tydzień jest przynajmniej jeden dzwon, a władze zamiast zrobić sygnalizację świetlną albo w najgorszym wypadku rondo (duża przebudowa) to postawili świecący znak stop (xD) i stwierdzili że pora na CS'a. Zamiast tego wolą zajmować się prywatnymi przetargami i pompowaniem kieszeni deweloperów. Nie mam siły już na wylewanie żalów na całą tą sytuację #zalesie #patologia #patologiazmiasta
Mirki i Mirabelki, doskwiera mi #samotnosc. Jestem w przedziale 25-30 lat i nie wiem gdzie mógłbym poznać osoby, z którymi nadaję na podobnych falach. W duszy jestem piwniczakiem, choć normalnie chodzę do pracy, spędzam czas na mieście (samemu) i staram się korzytać z życia. Mam grono bliskich znajomych, ale nie widuję się z nimi często, a zazwyczaj to ja jestem tą osobą, która stara się podtrzymywać kontakt (pewnie, gdybym przestał, to wiele tych relacji by upadło). To nie tak, że potajemnie nikt mnie nie lubi, po prostu ludzie mają swoje życie i zauważyłem, że o ile moi przyjaciele dla mnie…
Dlaczego ludzi tak szokuje, że ktoś przychodzi do pracy, robi swoje i się zwija ( ͡° ʖ̯ ͡°) Dzisiaj dowiedziałem się, że w mojej firmie na koniec roku jest wielka duper gala podsumowująca rok z nagrodami i wgl i wiem, że mnie nie będzie na niej bo mam gdzieś firmowe integracje, zwłaszcza, że pracuję zdalnie i mam po prostu dalekoAle wszyscy oczekują że będę bo niby mój projekt ma szansę na nagrodę. I co? I wisi mi to, bo nie pracuję dla nagród tylko dla kasyPopełniłem raz błąd w poprzedniej firmie gdzie miałem "ziomków" i gdy miałem urlopy itp to gdzieś tam odpisywałem na komunikatorach…

Dołączona ankieta

Pytanie

jaki smak

Odpowiedzi

•kurczak
•4 sery
Hej Mirki. Moj syn ma swojego przyjaciela w przedszkolu, który mieszka w miejscowości obok naszej. Dzieciaki bardzo chciały się spotkać poza przedszkolem więc ostatnio z żoną pojechaliśmy pierwszy raz w odwiedziny do tych ludzi. Spotkanie ja umówiłem smsowo z ojcem chłopaka. W czasie spotkanie spoko się gadało. Po jakimś czasie na whatsappie napisała do mnie matka tego chłopca z zagajeniem o jakiś temat na który rozmawialiśmy. I czy czytałem jakąś książkę na ten temat i czy ja mam bo ona z chęcią pożyczy. Zaznaczam że nie gadaliśmy o tej książce. A ja nawet nie miałem pojęcia że taka…
W związku z wprowadzeniem systemu kaucyjnego wybrałem się ostatnio do pobliskiego sklepu. Niestety maszyna nie działała, a miałem sporo szklanych butelek po piwie. Poszedłem więc do kasjerki, a ta zawołała kierowniczkę. Wielce pani kierownik po przyjściu oznajmiła, iż nie przyjmie ode mnie wspomnianych butelek. Upierałem się, że sklepy o takiej powierzchni muszą ode mnie przyjąć butelki, ale ona była nieugięta. No to wziąłem do ręki z worka jedną, śmierdzącą sfermentowanym piwem, butelkę i niby przypadkowo upuściłem na podłogę. Kierowniczka cała zbladła, a ja zacząłem sięgać po kolejną…
W sumie jak tak patrzę na ten rynek pracy w Krakowie to chyba trzeba będzie znowu jechać poza PL zarobić bo tutaj się zwyczajnie nie da , chcesz się zatrudnić to jest wielka łaska że cię przyjmą , poza PL wręcz przeciwnie cieszą się że chcesz robić , druga sprawa wysyła się CV , nic z tego nie wynika lub dostajesz zaproszenie do firmy na rozmowę gdzie się dowiadujesz z tych firm 0 konkretów czyli w skrócie szkoda czasu nawet na takie aplikowanie , w sumie jak tak patrzę to lepiej chyba jechać na zachód z powrotem tyle że już na stałe bo szkoda się meczyć, a szukać pracy tak i szukać to szkoda…
Jestem w związku ze swoją żoną prawie 20 lat. Od samego początku jak byliśmy razem to mocno ją wkręciłem w świat imprez i alkoholu. Oczywiście nie były to ciągi, a bardziej co weekendowe imprezowanie. Oczywiście ona leciała nie tak mocno jak ja, bo u mnie w pewnym momencie każdy weekend kończył się zerwanym filmem i to on mnie ogarniała. I ona i ja to zwykłe biedaki, bez ambicji i chęci na nic, tylko imprezy. Po wielu latach takiego życia zachorowałem, nowotwór, potem drugi, przy wszystkich badaniach powychodziło dużo tego, kilka operacji ale żyje i już jest na prostej. Ale było powiedziane -…
TL;DR: inni mają lepiej niż ja i jest mi z tym przykro.Czuję, że przegrałem życie. Mam dopiero 30 lat, czyli wszystko przede mną, ale patrzę po bliskich znajomych i jeden ma żonę lekarkę, drugi jest informatykiem, trzeci odziedziczył jakieś mieszkania i miał wykład żeby ruszyć z własnym biznesem, a ja mimo dobrych studiów inż here, to nie stać mnie na kupno mieszkania. Mieszkam z żoną u mojej mamy, nie stać nas na chociaż kawalerkę. Jesteśmy za biedni na kredyt i za bogaci na mieszkanie od miasta. Dołujące jest to, jak widzę że rodzice pozostałych kupili im mieszkania, a nawet domy, mają…
30 kilkuletni inżynierowie, jeden z nich pisze soft dla jednych z firm które mają niedługo odpalić kaucjomaty (albo juz nawet stoją, nie wiem) wysyłają na grupie na messengerze filmy jak wrzucają do pieca plastikowe butelkiNie wiem czy jest to głęboko zacietrzewiona w Polakach potrzeba sprzeciwiania się wszelkim probom narzucenia czegokolwiek czy też zwykłe niedojebanie umysłowe#zalesie #ekologia
eh, takie ćwiczenie smalltalku to chuj oszustwo. Raz w zusie odbierając jakieś zaświadczenia była chwilowa cisza pod koniec załatwienia całej sprawy. Chciałem ją wykorzystać do rozwinięcia social skilla, obniżyłem swój głos tak, żeby brzmiał tajemniczo i zagadałem do grażyny
a więc pracujesz dla rządu?
i próbowałem się uśmiechnąć, ale ona sie podirytowała i podniosła lekko głos
nie dla rządu, zus jest administracją publiczną, pracujemy dla społeczeństwa.
aaa... aha
a dlaczego pan pyta
yy no nic tak tylko chciałem spytać. Do widzenia
i wyszedłem. Też miałem w głowie wizje że będzie…
Przewlekły stres roz*ierdolił mi zdrowieJakieś dwa lata temu zacząłem nową pracę na stanowisku biurowym. Tak wyszło, że przez pół roku dobrze się pokazywałem i systematycznie dostawałem "awanse", a co za tym idzie większa odpowiedzialność i więcej obowiązków (przynajmniej zarobki dobre).Na początku pojawił się bezdech senny, potrafiłem się wybudzać 15-20 minut po zaśnięciu głębokim wdechem. Pomyślałem, że to przez Iqosy - rzuciłem palenie i po dwóch tygodniach przeszło. Przestałem praktycznie spożywać alkohol, a raczej ograniczyłem się do 3-4 piwek raz na 1,5 miesiąca. Potem przewlekłe…
Moi rodzice się rozwodzą, tata z nami nie mieszka. Mieszkanie wspólne rodziców, ale umowa na prąd była na ojca. Mama przelała mu pieniądze, ten nie zapłacił, zignorował upomnienia i zostaliśmy bez prądu. Dzwoniliśmy do dostawcy to dostaliśmy informację że pełnomocnictwo mamy zostało wycofane, umowa nie jest na nią i nie udzielą żadnej informacji. Zapłacić też nie może.Jak to ugryźć najszybciej żeby mieć prąd?#pytanie #prawo #rozwod #zalesie #kiciochpyta
Czy da się w wieku 30 lat coś zrobić sensownego ze swoim życiem tak od zera? Wziąłem utknąłem na prowincji bez pracy, bez perspektyw po g*wnianych studiach inżynierskich, które mi się dłużyły, które z trudem dociągnąłem do obrony (żeby to chociaż były imprezki, a to było w większości gnicie) + parę lat leczenia psychiatrycznego i oto jestem. Izoluję się od jedynych znajomych-rówieśników ze wstydu, bo oni są ludźmi sukcesu obracającymi dużymi pieniędzmi i zakładającymi rodziny, a ja jestem nikim. Chowam się w ogóle przed wieloma napotkanymi znajomymi twarzami byle nie musieć tłumaczyć się…
#rozwojosobisty #rozwojosobistyznormikami #sukces troche #ksiazki #przemyslenia #zycie #zalesieZawsze się śmiałem z tych książek o rozwoju osobistym. Uważałem, że służą tylko po to by sprzedawać ludziom marzenia i zarabiać na naiwnych. Cóż dalej tak uważam ale już się z nich nie śmieję. Na własnej skórze doświadczyłem efekt tego i zmieniło to moje postrzeganie Nie dotyczy to mnie a mojego kolegi. Mamy po 27 lat i niedawno go odwiedziłem. Kontakt mamy cały czas ale dopiero teraz doświadczyłem jak bardzo różni się jego życie od mojego. Pod koniec liceum zaczął właśnie czytać te motywacyjne…
Ok, robie mały update do tego wpisu https://wykop.pl/wpis/82575663/wpisZapraszam do lektury jeśli ktos chce sie wgłębić. Finalnie spotkaliśmy sie jeszcze raz (sex byl ale duzo rozmowy w sumie z 6h), pomyślałem ze rozbije to na plusy i minusy ale jak zaczalem to pisać, to nie wszystko da sie tak rozbić, dlatego jest lista z pkt. - nie bede ukrywał, ze będąc młodym moglbym spokojnie powiedzieć, ze to miłość życia - odczuwam teraz fizyczne tego aspekty ale glowa inaczej mi pracuje. - mam duzo energii, pomijam fakt, ze ostatnio mocno sie zabralem za siebie, to energii mam bardzo duzo -…
#zalesie #kiciochpytaPytanie mam do osób chodzących na siłownię. Kiedy zaczęliście? Jak to u was było?Jestem w takiej sytuacji, że męczy mnie absolutnie wszystko i tak było u mnie od małego dziecka. Stanie za kasą jeszcze ok, czy pokrojenie czegoś na kuchni, ale dosłownie wracam do domu i śpię 10-12h po każdej zmianie. Nie wiem ani jak zacząć ani kiedy ani czy w ogóle siłownia mi pomoże.Mam tylko niedzielę wolną. No i nie za dużo pieniędzy. I żadnej siłowni w pobliżu.Nie miałam żadnej aktywności fizycznej, a mam jakieś 30 lat. Gruba też nie jestem, standardowe skinny fat.Na wf…
Witajcie, byłam kilka dni temu u ginekologa przez częste infekcje intymne. Mam partnera, teraz już męża, razem 9 lat. Od zawsze, od początku były infekcje u mnie. Zawsze musiałam po seksie ratować się lactovaginalem, a na codzien mucovagin. Przez infekcje również nie jestem już tam na dole dobrze mokra. Powiedziałam to wszystko ginekologowi mojemu, kazał w trybie pilnym iść z partnerem do seksuologa, oraz mój mąż powinien iść na badania, czy to on nie wywołuje infekcje. Byłam wielce zdziwiona, zawsze myślalam, że to moja wina. Ginekolog jeszcze opowiadał o różnym PH między partnerami. Nie…
W wieku niespełna 29 lat zakochałem się drugi pierwszy raz w życiu. Oczywiście nieszczęśliwie. Wcześniej byłem w długoletnim związku, który był do bólu pragmatyczny i bez romantycznych uczuć. Miesiąc po rozstaniu miałem już moją ex w głębokim poważaniu. Ból był, ale nie chodziło o nią, a o wyłącznie o mnie i to, że muszę się uczyć żyć na nowoPierwsze zakochanie, to synek było zdradliwe, bo miałem 17 lat i burzę hormonów. W sumie myślałem, że to wszystko jest kit i człowiek dojrzewa i wyrasta., dojrzewa emocjonalnie. No i tak rok z hakiem po rozstaniu, porandkowałem trochę i w sumie nic nie…
Dzień dobry,Ostatnio czytałem książki z czasów mojej młodości. Miałem dużo wspomnień i dużo uczuć wróciło. I chyba odkryłem źródło swojego #przegryw. Jest nim to, że mimo dobrej pracy, studiów, itd. czuje, że przegrałem życie. Mam 24 lata, ale mam uczucie, jakbym moja młodość to był jakiś test, którego nie zdałem. Taki cannon event, który powinien sprawić, że moje życie się zmieni, który się nie wydarzył przeze mnie. Tym bardziej mnie to boli dlatego, że moja młodość była dość różnorodna i dynamiczna. A po minięciu jakiś 21-22 lat nagle wszystko się rozsypało. Wszyscy znajomi się rozeszli,…
Z ciekawości włączyłem TikToka, żeby zobaczyć, o co w nim chodzi, i od razu wyświetlił mi się filmik ze szkoły. Jakaś dziewczyna rozdawała nagrody w stylu „najpiękniejszy uśmiech w szkole” itp.I zrobiło mi się naprawdę przykro. Przypomniały mi się wszystkie lata zaniedbań. Patrzę na tych chłopaków, którzy są ode mnie o pięć lat młodsi: każdy z nich wygląda, jakby wyszedł z katalogu. Przystojni, zadbani, w drogich butach typu Nike Jordans, ubrania Palm Angels, Off-White, z iPhone’ami i całą masą markowych rzeczy. Włosy idealnie wystylizowane, linia włosów perfekcyjna, fryzjer co dwa…
83fbc64de90390e0489e5492a03a69f0
Czy mam prawo wymagać od żony większego skupienia na mnie pomimo bycia wzorową matką? Z żoną żyje nam się dobrze, mamy dwójkę dzieci które zajmują sporo czasu i sporą część jej czasu. Ja pracuje więcej, ona krócej więc naturalnie ona częściej się nimi zajmuje. Ja kiedy mogę, ale procent obowiązków przy nich okresliłbym jako 65-35 Jest matką wzorową, tu bez dwóch zdań. Jednak czasem mam poczucie bycia zaniedbanym jako mąż. O co mi chodzi? Ja staram się, pomimo myslenia o dzieciach i innych sprawach, również mieć w głowie żonę. Często kupię kwiaty bez okazji, czasem zrobie obiad / kolację…
Rejestracja w urzędzie pracy to jakaś nieśmieszna komedia , rejestrujesz się , następnie pytam się , macie państwo jakieś może kursy żeby dostać pracę w innym zawodzie to jest nie bo nie mają kasy , a już tak ponad rok szukam z zerowym skutkiem , bo jak pytam to szukają albo studentów albo na rencie , to już nie wiem gdzie szukać pracy w tym Krakowie , może macie jakieś pomysły , olx , pracuj , aplikuj , lento , strona urzędu pracy sprawdzone i nic to może jeszcze jakieś ? Pozdrawiam uprzejmie i miłego dnia życzę każdemu kto to czyta. #bezrobocie #praca #neet #zalesie
Moja mama zawsze miała tendencję do wiary w zabobony, co łączyła z wiarą katolicką. Z jednej strony wychowana w doktrynie katolicyzmu, z drugiej strony miała ciągotki do wibracji, energii, a ostatnio mega pochłonęły ją książki o uzdrawianiu przez myśli i tak dalej.Zawsze miałem z tego bekę, teraz jej zazdroszczę. Przepracowała stos swoich problemów, ponieważ uwierzyła w pozytywne nastawienie i rzeczy, które tam pisza. Żyje się jej łatwiej, a lekko nigdy nie miała. Pieniędzy w domu nigdy nie brakowało, rodzice renomowane zawody, ale ojciec strasznie ciężki gość (jakiś mix adhd z aspergerem +…
Cześć Mirki!Jestem osobą, która prawie nigdy nie wypowiada się w internecie, ale dziś coś mnie pchnęło i postanowiłem się z Wami podzielić moją historią życia. Nie wiem po co, możliwe że po prostu mam taką potrzebę wylania całego swojego smutku gdziekolwiek... Z góry przepraszam za ścianę tekstu.Swoją historię zacznę może od tego, że moje przegrane dotychczas życie (chociaż ciągle walczę o lepszą przyszłość), to nie są powody typowe jak na tą stronę tj. zakola, niski wzrost, wygląd, bieda, alkoholizm w rodzinie (absolutnie nie umniejszam problemom, które wynikają z ogólnej patologii…
Wiecie co jest jedną z gorszych spraw na tym świecie? To, że człowiek nie znosi innych ludzi, ale musi z nimi rozmawiać itd., żeby nie zdziczeć#oswiadczeniezdupy #zalesie
Chcę się tylko wyżalić.Zdiagnozowano u mnie #pcos i jestem załamana. Chciałabym mieć dziecko i mój partner też, więc obawiam się, że czeka nas rozstanie, bo nie chcę stać mu na drodze do ojcostwa... Jeszcze mu nie powiedziałam, ale chyba nie ma co zwlekać z rozmową. Wiem, że czasami kobietom z tą przypadłością udaje się zajść w ciążę i ją utrzymać, ale nie mogę go karmić nadzieją na coś, co być może się wydarzy, a może nie.Jest jeszcze #invitro, ale z tego co wiem, to też nie gwarantuje sukcesu. Osobiście nie miałabym nic przeciwko #adopcja, ale nie mogę od niego oczekiwać godzenia…
I powiedzcie mi Mirki, że moja rodzina jest normalna...Kilka miesięcy temu kupiłem sobie samochód. Ponieważ z góry założyłem, że będzie on ze mną dłuższy czas, to z kosztami średnio się szczypałem. Zatem był dość drogi i kosztował mnie bardzo dużo wyrzeczeń. Żeby służył mi jak najdłużej postanowiłem, że zabezpieczę go antykorozyjnie. Znalazłem fachowca w okolicy, wstępnie zarezerwowałem termin. I... nieopacznie pochwaliłem się tym faktem w domu... Moja madka od razu zaczęła pierdolić do brata, że w sumie to on też powinien zabezpieczyć swój samochód (który ma już kilka lat), bo przecież…
Od kilku lat po prostu chcę umrzeć. Nie popełnić samobójstwo, ale tak po prostu "cyk" I koniec.Od prawie 10 lat mam żonę i mieszkam w otoczeniu jej rodziny - matki, siostry, jej brata i jego rodziną. Jestem jedyną pracującą osobą w tym gronie.Mam dziecko, które chcę dobrze wychować, mimo, że dookoła ciężko o autorytety. Póki co idzie dobrze, dziecko dobrze się uczy, ma swoje pasje, które pielęgnuje.Poza pracą nie mam znajomych - moi najlepsi przyjaciele kilka lat temu postanowili się ruchać między sobą mając swoje rodziny, a że tego nie pochlebiałem, poobrażali się. Oczywiście nic z tego…
Nawet nie wiem jak zacząć. Pisałem z laską z #tinder od jakiegoś miesiąca. Laska młodsza 6 lat. Miało dojść już do spotkania ale na dzień dosłownie przed spotkaniem poróżniła nas jedna rzecz i w dzień spotkania rano odwołała bo niby się przeziębiła i już nie odpisuje XD. Temat luźno był o ślubie. Ja mówię, że ostatnio w kościele byłem za dzieciaka i z wiekiem doszedłem do wniosku, że Boga nie ma i jestem niewierzący. Nawet swój pogrzeb chciałbym mieć raczej bez księdza ale z drugiej strony to nie ma to dla mnie znaczenia jak już będę martwy bo nie ja to będę organizował. Ona, że wierzy w…
97bdd717531715719731129cb9000fd3e08c617b4072351810d6196ef77cf433
Człowiek marzy o stałym związku, jednej miłości, góra dwóch miłościach, a tu tiktoki i inne tak zryły ludziom banie że "za młodu trzeba się wyszaleć". Co tydzień seks z innym, związek i lekkie podejście do uczuć na zasadzie to "to mój ex, mam nowego".Najgorzej jak w takiej się zakochać. Po tylu związkach i przelotnych relacjach nie ma poczucia wyjątkowość i pozostaje opłacalność.Z każdym następnym związkiem robią się relacje coraz bardziej nijakie.#zalesie #zwiazki
@m_b @a__s @wykopWszystko u was w porządku? Żeby przeczytać połowę wykopalisk z głównej muszę się zarejestrować? Przykładowe znalezisko https://wykop.pl/link/7793169/nocna-zemsta-kiboli-widzewa-atak-na-rodzine-za-zamalowanie-graffitiNiby z jakiego powodu muszę być zarejestrowany żeby to przejrzeć? Nie jest to erotyka czy też polityka, więc pytanie brzmi Po co? Nie dość że ten portal zdycha sam z siebie to sami go uśmiercacie.Inb po prostu się zarejestruj.EhhhNo nic, zawsze mogę wpisać po prostu tytuł wykopaliska w Google i wyskoczy mi to samo, za to nie nabijam statystyk…
Przez ostatnie 1,5 roku zanotowałem niesamowity progres w życiu. Przepracowałem rozstanie po wieloletnim związku, w znaczącym stopniu uporałem się z męczącymi mnie chorobami (praktycznie ostatnia prosta), zacząłem na nowo trenować i bić rekordy sportowe, zrobiłem super formę na to lato, rozwinąłem się w pracy w rok niczym w 2-3 lata (praca w małej firmie i duża decyzyjność), ustabilizowałem finanse po zeszłorocznym dołku, odnowiłem kilka wartościowych znajomości, nauczyłem się wiele na błędach i z doświadczeń. Byłem w życiowym dołku - bez zdrowia, rzucony jak śmieć do kosza przez ex…
Szczerze to juz nie mam motywacji do życia. 31 lat na karku, 8k PLN pensji netto, kredyt na mieszkanie 3k PLN. Odłożę z tego 3k PLN miesięcznie, bo nie mam dużych potrzeb. Dziewczyny do związku to jakaś porażka. Oczekują że je będziesz utrzymywac, zabierać do restauracji i najlepiej żebyś oddal im auto a sobie wziął drugie. Znajomi w tym wieku to miękkie kluchy na łańcuchu swoich partnerek, którzy grają wg ww zasad. Dodatkowo słuchanie ich mądrości życiowych. Wpierdoleni w kredyt po same jaja, z laska która zalali, a ta ich nawet nie lubi! mówią innym jak mają żyć. Całe szczęście że mam prace…
Jak zdobyć motywację do pracy i osiągnięcia sukcesu? Mam pracę, dość specyficzny i noszowy temat, trafiłem tam przypadkiem, pracuje blisko 20 lat w tym, jestem traktowany jako ekspert, czyli wszystko co trudne to do mnie, sprawdzanie po innych, itp. Ale tak tego nienawidzę, powtarzam w kółko, że to kołchoz, że pracuje z debilami, że walą mnie pieniądze, podwyżki, odmawiam ich, odmawiam też awansów, darmowych kursów/podypomówek, itp. A wystarczy zamknąć mordę i robić po cichu i by było 100x lepiej. Na kasę nie narzekam bo w sumie jej nie potrzebuje. Nie mam na co wydawać, więc robię z siebie…
Jestem rozczarowana dorosłością, wyborem ścieżki zawodowej, rzeczywistością i w ogóle. W skrócie lvl 29, magister farmacji, podyplomówka z zarządzania, 4 lata praktyki zawodowej w dużych aptekach, w tym rok jako kierowniczka. I co? Ano 7000 netto. Tak, dobrze czytacie, nie pomyliliście się. Po niewiele więcej mogę iść do korpo z całym tym żałosnym wyścigiem szczurów. W aptece w centrum Warszawy niby spokojniej, dobieram sobie najlżejsze zmiany, ale i tak tafia się praca w weekendy i nocki to normy. Uczyłam się jak głupia, pracowałam ciężko, żeby przed samą trzydziestką mieć na luzie…
Jestem zmęczony już pracą, marzy mi się najlepiej pół roczny urlop. Dopiero 8 lat stażu pracy, w jednej firmie cały czas robię. Nie jest to praca kreatywna, rozwijająca-zwykły magazyn. Mam kilka stówek więcej od minimalnej. W całym roku 26 dni urlopu i nawet l4 nie biore. Owszem mam z czego się cieszyć, bo chłop zdrowy ale co ja z tego mam. Moi znajomi cały czas biorą na kręgosłupy, nogi a ja tak nie mogę bo sam się utrzymuje, a jak mi się powinie mogą w życiu to ląduje na ulicy. Nie mam rodziny i znajomych którzy by wsparli, nawet dachem nad głową w razie W i muszę być bardzo ostrożny.…
Nic mnie tak w życiu nie irytuje, jak dorosłe chłopy, wielcy wolnomyśliciele, którzy przychodzą do mojego #kolchoz , przechodzą cały proces rekrutacyjny, robią badania, całują kierownika po dupce, zwiedzają hale, podpisują umowę i 10 innych kartek, odbierają graty z magazynu, a w swój pierwszy dzień pracy jest robiona 180, i 40 letnie chłopy nagle orientują się, że pracują za minimalną (o wow) i są z tego powodu oburzeni, zaczynają wybrzydzać w dostępnych pracach i "doradzają" (a weź odpuść, a z tego nic nie będzie, a po co to robisz) w sprawach technicznych doświadczonym pracownikom. Tak…
Przeprowadziłem się bo miałem nad sobą "hotel robotniczy" i sąsiadów którzy palili jak lokomotywa. Co ? Wszystko.... dosłownie. Pod drzwiami ich mieszkania śmierdziało jak by ktoś spalił plastik. Śmierdzało non stop więc to nie przypadkowo zhajana patelnia. Tu gdzie sięwprowadziłem teraz mam pod sobą jakiegoś poyeeeba, który jak nie pali trawy albo petó to chyba Wapuje jakimiś syfami. CZasem zapach jak proszek do prania zbełtany z cukrem. Czasem owocowe. A czasem po prostu jest woń jakby "przegrzanego garnka"Gość pali non stop jak jest w mieszkaniu. Okno na ościerz i mnie częstuje ile…
<12 lvl - zwykły Seba z prostego domu, trochę wycofany społecznie, rodzice cały czas pracowali więc nie było komu mnie wychować i przystosować społecznieOkres 12-19lvl - moment zatracenia się w komputerze, świadome i z premedytacją zamknięcie się na świat w grach komputerowych i serwisach typu karachan/wykop, wmówienie sobie że normicy są źli i ja jestem oświeconym freethinkerem, postowanie na tagach typu # przegryw Okres 19-25 lvl - psychiatra i leczenie depresji i zaburzeń lękowych przez różne psychotropy, psychoterapia, wychodzenie z przegrywu przez sport, szukanie pasji i…
ZmFjZS5naWY
Może i mam ryj 6/10, ciało jak przeciętny 35 latek (nie ulaniec), nie mam spadku po rodzicach czy dziadkach, ale za to:- dobrze gotuję- uprawiam różne sporty- gram na instrumentach- mam kilka różnych hobby- pracuję hybrydowo- uwielbiam perfumy- dbam o siebie i higienęI kurde nie umiem znaleźć sobie żadnej NORMALNEJ dziewczyny. Nie interesują mnie klubowiczki, influencerki, podróżniczki (tylko dla fotek) itd. W większości przypadków poznaję dziewczyny przez znajomych. Raz na kilka miesięcy poznam jakąś dzięki hobby czy graniu. Mimo wszystko większość to... no po prostu - wariatki. Coś…
Zagwozdka nad tym gdzie mieszkac podczas studiow (ostatni rok)\Studiuje prywatnie wiec nie przysluguje mi publiczny akademik, moglbym probowac dopiero miedzy semestrami. Mam spory dylemat nad tą trójką (1 opcja bardziej jako ostatecznosc).Pierwsze dwa lata mieszkalem w prywatnym akademiku, poszedlem tam bo nie mialem alternatywy. Cena 1000 zloty za 18m^2 trzy osoby lacznie w pokoju. Standart ok, ale cena przesadzona. Pierwszy rok sie strasznie przemeczylem mialem uposledzonego ukrainca w pokoju, spoconego turka ktory sie nie myl, potem na jego miejsce przyszedl Polak ktory konczyl prace o…
Wiecie jaki jest mój największy defekt? XD1.Jak poznam dziewczynę, to potrafię flirtować, skręcić bajerę, zainteresować sobą, być niedostępny, luźny i pewny siebie i nie narzekam ogólnie na powodzenie.Problem w tym, że na ogół wśród kobiet, które mi się nie podobały. I wygląd tu nie ma żadnego znaczenia. Były fajne laski i się mną zainteresowały, ale po prostu nie czułem nic nadzwyczajnego. Poflirtowałem, w sumie co chciałem to by się zgodziły, ale umiałem zasygnalizować, że po prostu nic z tego nie będzie i nikomu krzywdy nie robiłem,. Jestem idealistą i romantykiem i dla mni wygląd to…
#anonim #zalesie #polacy #emigracja #niemcy #amazonMięsna masa - wyznanie kołchoźnikaTak postrzegam lud przaśny robotniczy wyrobników polskich na emigracjiO, ludu przaśnyKiedyś grałem w teatrzeOtaczałem się ludźmi wrażliwymi na sztukę, na słowoA dziś? Nie zostawszy aktorem błąkam się po krainach obcych w poszukiwaniu środków do życia i otoczony zewsząd masą ludzką tak dalece dla mnie nie zrozumiałą gdyż taplającą się li tylko w sprawach powszednich a więc w pracy i zakupach i gadaninie o innych pracownikach.A przecież Mickiewicz pisał w jednym z wierszy: potrzeba mi lotu!I dziś…
Mam już dość wszystkich. Tyrałem cały rok za granicą od poniedziałku do soboty po 9 godzin. Próbuje ukończyć studia mimo komplikacji, miałem wycięte dwa lata z życia, pochodzę z patologicznej rodziny a każdy ode mnie wymaga żebym robił wszystko jak każdy w moim wieku.Idź się ogarnij. Poszukaj pomocy. Nie mam nałogów, nie jestem przemocowcem a traktuje się mnie gorzej niż takie przypadki.#zalesie #przegryw
Pracuję zdalnie, bo mieszkam w mieście 100k ludzi i nie ma tu roboty. Perspektywy mojego zatrudnienia to wyłącznie praca zdalna. Pracuję w branży IT/E-Commerce/Marketing i na tym się znam. Moje całe doświadczenie zawodowe kręci się wokół tych branż.I teraz tak: Odczuwam wszystkie negatywne skutki home office. Nie pomaga mi też bycie cholerykiem, ekstrawertyzm i ADHD. Co prawda pracuję z ludźmi (jestem handlowcem i zarządzam projektami, które podpiszę), ale spotkania mam różnie - czasem zdalnie, czasem na żywo (auto służbowe). Ale to wiecie, jedno do dwóch dziennie. Reszta praca przy kompie…
Cześć, Jak sobie radzicie z partnerką która przestala o siebie dbać? Schemat pewnie tradycyjny - żona, potem dziecko co trochę zmęczyło i koniec końców przestała ćwiczyć (nie żebyw cześniej była jakimś freakiem sportowym ale na zajęcia różne chodziłą), przestała patrzeć na zdrowe odżywianie Nie jest gruba ale określił bym jej budowe ciała jako 'zapuszczoną' i mówiąc wprost - przestała mnie przez to fizycznie pociągać co było dla mnie szokującym faktem ale tak rzeczywiście jest. Ona zdaje sobie sprawę z aktualnego stanu jej ciała bo też jej to przeszkadza (przez co nie czuje się pewnie),…
Mamy to Mircy!Jest i ona, nasza zł0ta p0lska jesień. Według mnie to najpiękniejszy czas w roku. Wszystko zwalnia. Nie ma już tyle pracy w koło domu co w czerwcu, czy lipcu. Drzewa nie są już tylko zielone, ale wpadają w różne tonacje. Świat zaczyna wyglądać i pachnieć na wiele różnych sposobów. Będzie to trwało ze 2 - 3 tygodnie. Do póki będzie w miarę ciepło i przyjemnie. Na przełomie września i października zacznie się już typowo p0lska paleta kolorów, ziąb i wszechobecna plucha. Czyli znów będzie depresyjnie, szaro i do dupy...Więc póki jeszcze się da to huop se dziś pojechał na…
a5af45f34920e
Wyszedłem z ciężkiej rehabilitacji która trwała dwa lata a każdy ma wobec mnie oczekiwania jak do każdego mojego rówieśnika.#przegryw #zalesie
Wykopki, muszę się wylać, bo inaczej zwariuję.Przeglądam te ogłoszenia o pracę i co widzę? Cropp, Reserved, H&M, Sinsay – dosłownie każde z nich szuka pracownika. Wygląda, jakby całe centrum handlowe miało niedobór kadrowy. No to wysyłam, myślę, może chociaż w sklepie się uda, coś prostego. A potem czekam... i czekam... i czekam. Dzwoniłeś do nich anon? Tak. I co? "Proszę wysłać CV, my się odezwiemy". Wysłałem, i oczywiście cisza. Nikt nie odpowiada, nikt nie dzwoni.Mam wrażenie, że te ogłoszenia to jakiś element wystroju. Wiszą tam po to, żeby było na co popatrzeć. Może to sztuczna…
Przede mna moj ostatni rok studiow w duzym miescie, bede konczyl licencjat. Z miasta rodzinnego mam tam okolo 500km, jestem w domu tylko na swieta.Stresuje mnie to wszystko, bo nie mam pewnosci co bedzie dalej. Z jednej strony nie chce zostawiac rodziny, mamy z mala siostra, widziec ich raz na ruski rok. Ale tez nie bede przeciez mieszkal wiecznie w domu rodzinnym, mam 22 lata trzeba sie usamodzielnic, znalezc moze dziewczyne, zamieszkac z nia wspolnie, ale czy akurat w Krakowie? Nie mam pojecia. Mam tam kilku dobrych znajomych, czuje sie lepiej, podoba mi sie to miasto, podoba mi sie tez…
Mam zagwozdke zyciowa. 30 lat peklo, sprzedalem mieszkanie w wojewodzkim, bo koszt remontu byl nieoplacalny. Wrocilem do rodzicow do powiatowego i dobrze mi sie tu zyje ale nikogo tu nie poznam. Zupelnie nie ma mlodych ludzi. Rozwazam teraz stancje w Gdansku/Krakowie, zakup mieszkania w ktoryms z tych miast lub wyjazd za granice. Prace mam zdalna, oszczednosci to 300k pln. Poradzicie cos? Kompletnie nie wiem co robic#zalesie #nieruchomosci #pracbaza #mieszkanie
Trace powoli kontrole nad swoimi kompleksami. Potrafie wyjsc w normalnym humorze z dziewczyna na miasto, a wrocic wkurwiony bo zobaczylem jakiegos chada i peka mi dupa, ze ja tak nie wygladam. Ja mam wrazenie ze jestem jakims narcyzem, uwielbiam dostawac komplementy, a ze jestem przecietny we wszystkim to nie dostaje ich prawie w ogole. Najlepsze jest to ze kazdy mi mowi „ale ci zazdroszcze ze jestes taki pewny siebie”, bo ja udaje w towarzystwie, a potem wracam do domu i gnije w srodku xd myslicie ze terapie jest w stanie mi pomoc? Bo ostatnio jest mi coraz ciezej.#zalesie #kompleksy…
Wykopki, muszę się wyżalić, bo mi żyłka pęknie.Pamiętacie, jak to było z 10-15 lat temu? Człowiek szukał roboty, rzucił parę CV i za chwilę telefon się urywał. "Panie, ale my się tak nie umawialiśmy, my już pana zatrudniamy!". A dzisiaj? No szlag mnie trafia. Siedzę od miesięcy, wysłałem tyle CV, że gdybym miał je wydrukowane, to mógłbym się nimi okryć na zimę. I co? Pustka. Albo automatyczne odpowiedzi.Dzwonię do firm, no bo myślę, może przez telefon coś się uda. Nawet w budowlance, do Janusza-biznesu dzwonię i co? "Panie, ogłoszenie wisi, bo wisieć musi, ale my już komplet mamy". Jak to…
Mam tutaj konto, ale nie chcę podawać swojej profesji na forum.Piszę bo jest mi tak cholernie źle z tym co się odjebało, a nie mogę tego opowiedzieć nikomu ze znajomych. Jestem nauczycielką jednego z przedmiotów egzaminacyjnych w szkole podstawowej. Dwóch moich uczniów miało egzaminy poprawkowe w te wakacje. Jeden z nich pisał dwa egzaminy (z czego jeden u mnie), drugi uczeń jeden egzamin - nie z mojego przedmiot, ale jednak z przedmiotu egzaminacyjnego. Żadnego z egzaminów nie zaliczyli. Innymi słowy jeden z nich nie zaliczył ani u mnie, ani u koleżanki, a drugi u mnie zaliczył normalnie…
Macie wrażenie, że mimo waszych całkiem spoko zarobków i życia jako tako na poziomie to żyjecie gorzej niż inni? Chodzi o jakieś rozwalanie kasy na głupoty, nie patrzenie na ceny, wieczne podróże, wycieczki, zmiany sprzętu, itp?Ja mam wrażenie takie po sobie. I mimo, że nie mam żadnych zobowiązań (tj. kredyty, raty), dzielenia z różową kosztów życia po połowie, posiadania własnego mieszkania, braku dzieci to żyjemy gorzej niż inni których znamy. Cały czas jesteśmy nastawieni na oszczędzanie, patrzymy na ceny, sprzęt wymieniamy rzadko, a i tak i tak niewiele da się zaoszczędzić.A znajomi np.…
Ja już nie wstrzymuje, nie wiem co robić z swoim życiem.W domu ciągle starsza siostra psycholożka ma o wszystko do mnie problemy: co jem, jak jak jem, że na za dużo razy drzwi zamykam, o mój wygląd ma problemy ciągle mnie poprawia, to jak chodzę oddycham jest źle. Gdy już mam dość i wychodzę z pokoju tylko do toalety to awantura, że nie wychodzę. Podczas świąt to już mama z babcią mi mówią, żeby mi dała spokój bo ciągle się tylko mnie czepia o wszystko.Jak próbuję wychodzić do ludzi to nie umiem z nikim rozmawiać, zawsze powiem coś głupiego, nie wiem jakie tematy poruszać jak mówić. Nie…
Pochodzę z małej miejscowości powiatowej w Polsce wschodniej. W mojej najniższej okolicy jest tylko jeden duży zakład, gdzie pracuje zdecydowana większość mieszkańców, oraz lokalne urzędy. Jestem właśnie szeregowym pracownikiem takiego urzędu, gdzie pracuje około trzydziestu osób. Kilka miesięcy temu miałem sytuację, w której sporządzone przeze mnie pismo urzędowe zaginęło. Po prostu, nikt nie wiedział, co się z nim stało. Wypłynęło kilka godzin później na biurku dyrektora urzędu, z dopisaną frazą obrażającą dyrekcję i nawołującą do buntu wśród pracownikow (ale bez mojego podpisu). Kiedy…
W końcu to zrobiłem. Matka 25 lat mi powtarza że żenienie się nie udaje, to niewypały, a później gada że ja nie mam nikogo i jestem jeszcze bez dzieci. Jak mam mieć kogoś jak ona mnie tak wychowuje?#zalesie #zwiazki
Już powoli tracę siły i nadzieję na znalezienie pracy. Przez ostatnie pół roku intensywnie jej szukałem. Udało mi się podjąć zatrudnienie gdzie pracowałem głównie za biurkiem, ale po okresie próbnym usłyszałem, że jestem zbyt mało dynamiczny i nie pasuję do zespołu mimo że starałem się jak najlepiej wykonywać moje zadania. Bardzo mnie to przybiło.Jakiś czas później znalazłem pracę w mojej okolicy na produkcji gdzie po trzech dniach trafiłem na sor z rozciętą ręką. Praca ciężka, a przy tym bardzo wykańczająca ponieważ mam postępujące zwyrodnienie kręgosłupa. Jak powiedziałem to mojemu…
Mam 24 lata i łysieję... Ogromne zakola, łysina na czubku głowy. Kuracja na niewiele się zdaje, progres jest, ale minimalny i wciąż wygląda to tragicznie. Nie jestem w stanie wydać 15 tys. zł na przeszczep, ryzyko jest duże, co druga klinika podczas konsultacji twierdziła, że efekt po przeszczepie będzie niezadowalający. Jestem załamany, jest to mój największy kompleks, przez który straciłem pewność siebie i nie mam ochoty na kontakty międzyludzkie. Dziewczyny nie zwracają na mnie uwagi, wręcz czuję, że je sobą odtrącam, a jeszcze kilka lat temu w liceum byłem tym, o którego dziewczyny,…
#zalesie muszę to z siebie wyrzucić, moja siostra ma już tak zakręcone korbą, że nie potrafię się z nią już dogadać. Jak miała ciężką depresję, rozstania czy inne przykre wydarzenia byłem przy niej non stop, myślałem że mamy super relację. Znalazła sobie chłopa z Kolumbii który oszukuje ją na pieniądze, wielce zakochana, obraziła się na mnie gdy jej powiedziałem że zaraz znowu będzie miała rozstanie i depresję bo typ ewidentnie jest z nią dla benefitów i stałego pobytu, a to jest przecież miłość jej życia jak mogłem ją tak zdradzić. Nie chce ze mną rozmawiać. Jak było źle i pomagałem było…
Znowu remont :( Mieszkam w starszym bloku z lat 70/80, pracuję w większości z domu. Przez prawie rok remont na raty robił sąsiad z dołu i to nie jakieś odświeżenie, tylko kuł ściany chyba do gołych zbrojeń jakimś udarem, czy czymś. Tłumaczył się, że długo, bo nie ma kasy i robi na raty. Wreszcie skończył, było chwilę cicho, to teraz następny zaczął to samo, wydaje się, że nade mną, tylko po skosie. I znowu jakieś młoty, czy inne udary w ruchu. Od 8 do 16, a to i tak lepiej niż ten pierwszy, który potrafił piłować do 20. Ja rozumiem, że każdy ma prawo do remontu, ale nawet nie próbują…
Na wakacjach poznałem kobitkę i nie mogę się pozbierać, że dała mi kosza. Była to znajoma znajomego na wyjeździe i fajnie z nią spędziło mi się tydzień, polubiłem ją więc chciałem z nią spędzić czas po wakacjach jednak odmówiła. Mam 25 lat i to był mój pierwszy kontakt z dziewczyną bo rozmawiała ze mną normlanie, oraz dotknąłem ją kilka razy. Zazwyczaj zawsze kazały mi spadać, lub ignorowały. Rozumiem też ją, że odmówiła bo jest z wyższej klasy społecznej gdyż jest z Warszawy, studiuje prawo, zna angielski i francuski a ja jestem zwykłym cieciem studiującym zarządzanie w Łodzi. #zalesie…
Właśnie zostałem odrzucony przez dziewczynę przez swoją rodzinę. Wstydzi się moich rodziców, a ja nie mam z nimi w zachowaniu nic wspólnego poza pokrewieństwem i wizytą raz do roku.Jakim cudem zdecydowana większość ludzi ocenia kogoś przez pryzmat rodziny? Sam się wychowałem na własnych wzorcach, a ponoszę koszta.#zalesie #zwiazki
Spotkałem się ostatnio z koleżanką z którą sparowało mnie na #tinder.Kilka lat temu też mnie z nią sparowało, ale żadne z nas wtedy nie zrobiło pierwszego kroku. Tym razem się udało, i po jakimś czasie pisania, umówiłem się na spotkanie. Wszystko przebiegło w miłej atmosferze, porozmawialiśmy, pośmialiśmy się. Kiedy rozchodziliśmy się w swoje strony, poprosiła mnie, żebyśmy przenieśli rozmowę na fb, co też zrobiłem kolejnego dnia. I właśnie od tego momentu zaczynają się schodki. Podczas gdy wcześniej możliwa była wymiana wiadomości w ciągu dnia, od tego momentu zaczęła odpisywać raz…
Za kilka dni będę miał równy rok jak nie piję alkoholu, Niby miała to być wielka zmiana, a nie czuje niczego. Prócz większej nudy. Nie piłem pewnie jakoś mega dużo, raczej w weekendy, czasem przez pt-sob-nd po kilka piw, a czasami wydoiłem 0,7 whisky do monitora.Nie wiem. Mam dalej czekać i coś się zmieni czy wrócić ale np. pić rzadziej. Nie mam co robić bo wszyscy w weekendy piją, czy to dawni znajomi czy z pracy czy nawet ojciec w rodzinnym domu do grilla. Każdy znajomy co sobie życie ułożył to ma mało czasu na spotkania, a jak już wychodzi to piszę tylko o domówkę, imprezę, siedzenie w…
Niestety los tak chciał, że mam nisko płatna pracę na magazynie. Śmieszy mnie to jak ktoś mówi, że mogłam się uczyć. Chciałabym żeby ten ktoś, miał życie takie jak ja. W domu była totalna bieda. To nie było, że się nie przelewa. Bieda, bieda i jeszcze raz bieda. Stary alkoholik, tylko czekał, aż skończę szkole i co chwilę do mnie z tekstem: "wypier.... do roboty". Moje dwie siostry starsze znalazły sobie mężów i pouciekały z domu jak najszybciej. Też chciałam iść do pracy, ponieważ musiałam kupić sobie na zimę jakieś buty, kurtkę, a po drugie, w końcu jeść normalnie. Całe życie na zalewajkach…
Do 25 roku zycia nie bylem nigdy w zadnym zwiazku, to byl jakby jedyny element ukladanki, ktorego mi brakowalo w zyciu. Byłem przyzwyczajony ze wszystko robie sam, zyje sam, czulem sie z tym zle. Poznalem fajna dziewczyne i na poczatku bylo super, tak teraz po 2 latach stwierdzam, ze ja sie chyba nie nadaje do zwiazkow. Nie potrafie sie zaangazowac, nie wiem czy to po prostu jakis kryzys i gorszy okres partnerstwa, ale duzo bardziej wole spedzic sam czas po swojemu, niz z druga polowka. Czuje sie przytloczony tym ciaglym spotykaniem sie, mimo ze widzimy sie okolo 2-3 razy w tygodniu, wiec…
Mam potężny ból dupy że wcześniej nie znalazłem sobie pracy w korpo. Licencjat spędziłem jeżdżąc na jakieś erazmusy i inne projekty zagraniczne. Magisterkę rzuciłem na rzecz wyjazdu za granicę. To jest był rok 2022. Teraz wróciłem do Polski z jakąś gotówką, pracowałem na zachodzie w korpo-januszexie ale nie daje mi to żadnego doświadczenia.Wszystkie młode pindy z licencjatu i magisterki siedzą w jakichś korpo na stanowiskach HR, CS, Księgowość. Wszystkie podobnie jak ja ukończyły studia typu zarządzanie polem namiotowym. To były czasy gdzie pracę rozdawali pod kampusem. Laski co miały w…
Rowniez się pochwalę, 9 lat robolstwa na magazynie. Mam 2 zł więcej od minimalnej, tyle dobrodziej pracodawca daje. Jak nie pójdę na L4 to są fajne premie. Pracuje na 4 różnych działach, codziennie gdzie indziej mnie przerzucaja, w zależności od towaru. Są ze mnie zadowoleni, wiedzą że robota będzie dobrze zrobiona. Niestety brak możliwości na awans. Byłam na dwóch rozmowach wewnętrznych, aby iść wyżej ale nie da rady. Co z tego że mam wiedzę, jak wymagają dynamiki, small talku, rozwiązywania konfliktów itp. Ja to zwykła szara myszka, mało co się odzywam, brak we mnie dynamiki#pracbaza…
Jak poradzic sobie z niska samoocena? Ostatnio przez te ciagle porownywanie sie do innych, czuje sie jak gowno. A to ten lepiej zarabia, a ten ma lepsze stanowisko, ten jest wyzszy, ten jest przystojniejszy i tak cale zycie. Najgorzej ze to nie chodzi o to, ze ja jestem jakis brzydki, albo zarabiam najnizsza krajowa. Po prostu boli mnie to, ze niczym sie nie wyrozniam, w puli genow wylosowalem co najwyzej srednio. Maxuje w zyciu to na co mam wplyw, jak sylwetka czy wlasnie zarobki, ale boli mnie to ze sa rzeczy ktore wylosowalem chujowo i ktorych nie moge zmienic. #zalesie #kiciochpyta…
Po 10 latach małżeństwa z żoną (a 16 związku ogółem) chodzi mi po głowie rozwód. Nie myślałem, że kiedyś do tego dojdzie bo myślałem że dożyjemy razem starości ale coś we mnie pękło. Nie moge przy niej normalnie funkcjonować, irytuje mnie, jej podejście do życia się zmieniło, skupia się tylko na ogarnianiu dzieci (choć oczywiście i jest to mój obowiązek) a na wszystko inne 'nie ma czasu / nie ma siły'. Ale nie, żebyśmy mieli jakieś małe dzieci, najmniejsze ma 4 lata, najstarsze 7. I nie żeby miała jakoś mało czasu bo pracuje na 3/4 etatu. Siedzi w domu całe dnie, przestała o siebie dbać i…
witam,chciałbym przypomniec szanownemu towarzystwu aby kłamac i kombinowac i niczego sie nie bać jezeli chodzi o prace w korporacji. oni chcą cwaniaków. inaczej skonczycie jak ja. bezrobotny bez zasiłków #przegryw #zalesie #pracbaza #korposwiat
Jestem z dziewczyną od ponad roku. Niby wszystko jest w porządku – dobrze się dogadujemy, ona bardzo się angażuje i ogólnie nasz związek wygląda dobrze. Jednak ostatnio zacząłem się zastanawiać, czy związek w ogóle jest dla mnie.Zanim się poznaliśmy, prowadziłem dość towarzyskie życie. Dużo podróżowałem, poznawałem nowych ludzi i utrzymywałem z nimi później kontakt. Lubiłem czasem wyskoczyć w piątek do klubu z kolegami albo pojechać na męski wypad. Teraz, będąc w związku, czuję, że mam to wszystko ograniczone, mimo że dziewczyna jest bardzo wyrozumiała i nie robi problemów, kiedy wyjeżdżam…
Uzależniłem się od jedzenia z gastro. Po prostu nic mi nie smakuje i mam duże opory przed robieniem sobie samemu jedzenia. Nawet jak zrobię to potem tego nie jem i zamawiam. A jak walczę ze sobą to się głodzę. Zamawiam ze 2-3x dziennie przez różne serwisy tupu pyszne, glovo, wolt, itp. Problemem jest kasa bo wcale fortuny nie zarabiam, ale za to wydaje fortunę na to. Mam wrażenie, że doszedłem do takiego poziomu, że wgl na cenę na patrzę. Oczywiście po zjedzeniu pojawiają się wyrzuty sumienia. I tu nie chodzi o zdrowie i problemy z wagą, to jestem szczupły i jem raczej normalne rzeczy, a nie…
Mam 25 lat i zaczynam się bać samotności. Obserwuje znajomych i boję się tego, że przegapiłem kilka okazji na stały związek i nie spotkam ich więcej. Wśród rówieśników coraz więcej zaręczonych i dzieci.#zwiazki #zalesie
#zalesie #alkoholozim #depresja #czarnyhumor Ja tylko przypomnę że renta alkoholowa działa i dajemy za to pieniądze. Mówie to jako były odwykowiec który mimo nałogu stara się spełniać swój zawód dowiaduje się że mój "kolega" z odwyku ma rentę alkoholową równą prawie połowie moich dochodów i nie płaci za mieszkanie. Pozdrawiam Wychodków którym jestem.
Mireczki.Millenialsi niby mają super z mieszkaniami, ale... o ile są w związku i ten związek się nie rozpadnie.Mój przykład. Ślub zaraz po studiach. Mieszkanie kupione na Woli za śmieszne pieniądze w 2014 roku, wspólnie z żoną. Dziś warte ponad 2x tyle (dokładnie to prawie 3x). Tylko co mi z tego "zysku", skoro po rozwodzie, podziale majątku, etc. zostało mi 300k?Zarabiam przeciętnie jak na Warszawę, ok. 9k netto nim wjedzie drugi próg. Mam 38 lat. Obecnie wynajmuję, co zabiera mi praktycznie połowę pensji (2 pokoje na dalekim Mokotowie w przyzwoitym standardzie: ok. 3500zł plus…
Mirasy, kisnę!Jest akcja tego typu. Pewna znajoma twarz z #kolchoz dowiedział się że w jego sąsiedztwie mieszka laska, która żaliła się jego żonie: "nie mogę nikogo znaleźć", "chciałabym już założyć rodzinę, ale nie mam z kim" itp. farmazony. Oczywiście jakoś tak się składa, iż jest ona w okolicach 30ski vel. po ścianie ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°) Jakimś cudem ją kojarzyłem, więc poczyniłem pewne poszukiwania w socjalach i okazało się, że większość jej psiapsi już dawno poszła za mąż, więc widać bijący zegar i otoczenie nieźle ją ciśnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)W każdym razie, znajoma twarz…
Witajcie Mirki i Mirabelki, potrzebuję zarówno wróżenia z fusów i przewidywania przyszłości ze szklanej kuli, jak i chłodnej oceny kogoś z zewnątrz, nie chciałabym wciągać w to najbliższych osób i prosić o złote rady.Od dłuższego czasu spotykam się z kimś, kogo można by uznać za prawdziwy ideał. Oboje 30+, te same plany na przyszłość - małżeństwo, posiadanie dzieci. Każde z nas pracuje, posiada własne mieszkanie. Mój kandydat na życiowego partnera jest ciepłą, rodzinną osobą. Zaradny, z poczuciem humoru podobnym do mojego. Widzę jego codzienne starania, widzę jak walczy o tę relację i…
Jak mi ktoś powie, że mamy rynek pracownika to chyba go wyśmieje. 6 lat studiów, kilkaset wysłanych CV, kilka rozmów o pracę, a na rozmowie test wiedzy wielokrotnego wyboru, który uwala 90% kandydatów xDA to wszystko, żeby zarabiać minimalną na pół etatu ( ͡° ͜ʖ ͡°)#praca #zalesie
potrafie niemiecki i angielski na poziomie c1 (na serio) ale nie mam zycia w sobie i depresje, taką prawdziwą gdzie biore leki nie jak wy atencjusze.co ja mam robic teraz gdzie szukac i co? niech mi ktos zycie ulozy, nie pozdrawiam w sumie.#pracabaza #depresja #zalesie
Muszę to z siebie wyrzucić, mam ojca który się całe życie ślizgał i teraz ma bardzo dobrze na emeryturze. 72 lata, pije wódkę na potęgę, zdrowie jak koń. Przez tą jego wódkę kilka osób z rodziny obraził, większość już nie żyje-jak moja matka. Miała zawał w wieku 38 lat. Owszem, miała chore serce, jakąś wadę ale ja mówię cały czas, że pękło jej te serce w końcu. Wszystkie przykrości i bluźnierstwa w jej stronę zbierała w sobie, w środku. Nikomu się nie żaliła ze swojego nieudanego małżeństwa. Wszak, ja jestem wpadka, miało mnie nigdy nie być. Ja jako 12 letni smark, nie wiedziałem czemu mama…
Przeprowadziłem się niedawno z rodzinnej miejscowości do własnego mieszkania na nowym osiedlu. Zachowuje się cicho bo wiem, że to mieszkanie w bloku i mimo, że jestem u siebie w czterech kątach to nie zachowuje się jak troglodyta jakby wokół mnie nikogo nie było.No niestety, ale widocznie nie każdy na osiedlu kieruje się takimi samymi zasadami. Zastanawiam się jakim dzbanem i troglodytą umysłowym trzeba być, by mając X sąsiadów przez ścianę z jednej czy drugiej strony rozwalać muzykę klubowa/disco polo albo jakiś ciężki rap na full głośnik. Czy na takie przypadki są jakieś uwarunkowania…
Coraz ciężej być niezalogowanym na tym portalu xD. Nie wiem czy zalogowani użytkownicy mają świadomość jaką klatkę w okół nich buduje administracja serwisu - żeby się przypadkiem to i owo nie wylewało w publiczny internet.Całe tagi ukryte pod logowaniem, coraz więcej znalezisk po otwarciu nie pozwala na przeczytanie treści ani komentarzy, tylko "zaloguj się" - i to wcale nie zawsze są treści +18 czy nsfw.Na pewno jest to dobra strategia do zwiększenia liczby aktywnych użytkowników, na pewno. Oby tak dalej!#wypok #zalesie
cenzowypok
Ktoś mi powie co sie stało, że teraz niektórych tagów nie da się przeglądać bez konta? WTF? Jakieś oficjalne info?P.S. Jak to obejść? Nie chcę zakładać konta na wykopie bo to jest jak czarna dziura xd Wolę oglądać zza płotu.#zalesie #wykop #pytanie #pomoc
Screenshot-from-2025-08-05-17-58-56
Czy support wykopu istnieje? Tydzien temu zalogowalem sie na swoje 16 letnie konto, ale okazuje sie, iz 2 lata temu musialem dodac numer telefonu do konta, nru telefonu juz nie mam i jest nieodzyskiwalny. Opisalem sytuacje, podalem wszelkie mozliwe dane, wlacznie ze screenshotami z czatu z Play, gdzie byl numer, jako potwierdzenie, ze jestem jego wlascicielem i nie da sie go odzyskac. Nadal brak odzewu. Czy moje konto przepadlo?#kiciochpyta #zalesie
Td;lr Kiedyś to było... Dzisiaj ludzie nie piją i udają, że są lepsi, a są bardziej popierdoleni niż ja po dwóch flaszkach No elo mircy znowu muszę się wylać. Słuchajcie mam coraz większy ból dupy na ten dzisiejszy trend niepicia. Kiedyś jak się spotkałeś ze znajomymi, to szło się na piwko, na wódkę, czy cokolwiek. Było naturalnie, na luzie, można było się wyluzować. A teraz?Teraz to ludzie w korpo na spotkaniu po pracy odmawiają piwa, bo "muszą być fit" albo "dbają o zdrowie". Kurwa, jakby byli na odwyku od dwóch lat! Zachowują się jak alkoholicy, tylko na odwrót. Zamiast się przyznać do…
35 lat, całe życie z jakimiś ograniczeniami nie pal bo źle,.nie pij bo będziesz pijakiem, nie pal zielska bo bo potem narkotyki jak kokaina wleci, prostytutki nie, tatuaż? Też nie, unikaj złych typów, i tak kurwa całe życie Boże przecież teraz nie mam niko żeby blanta nie zapalić? Poznać też tak średnio bo każdy zadaje się z palącymi, jestem tak nudny że dziewczyny same rezygnują po miesiącu no bo jak tu zaprosić cho na blanta jak ja nie palę nawet zacząć rozmowy nie idzie bo nie ma zaczepki. Dobrze że chociaż ze wsi się wyrwałem bo bym chyba ze starymi ludźmi gadał jak to oni byli nawaleni…
Czasami w pamięci zostają dziwne sceny i obrazy. Jednym z takich, które zrobiły na mnie tak silne wrażenie, że wyryły się w mojej głowie, jest fragment pewnego polskiego serialu. Scena polegała na tym, że młody, zrezygnowany chłopak siedział na pomoście i opowiadał swojej dziewczynie o niepowodzeniach w biznesie, a co było początkiem jego dramatów. Wtedy chyba pierwszy raz w życiu uświadomiłem sobie, że życie można przegrać, że człowiek może być nikim.Dzisiaj taka refleksja nachodzi mnie dzień w dzień, gdy widzę siebie w lustrze.Niespełna 30 lat. Ukończone studia na kierunku całkiem…
Jestem razem z mężem 9 lat, małżeństwem 2 lata. Gdy byliśmy młodzi, często człowiek szalał, korzystał z życia, seks to był spontan. Byłam zakochana do szalenstwa. Człowiek pracował, odkładał pieniądze ale miał też czas się wyszalec. Aktualnie mamy po 29 lat i od zawarcia małżeństwa mój normalnie zdziadzial. I to dosłownie. Zachowuje się jak typowa baba po ślubie. Często marudzi, narzeka. Rano wstaje bez humoru, jego chęci na seks są zerowe. Nie jest to stres w pracy, ma taką prace, że wychodzi po 8h i może o niej zapomnieć. Nie ma dead line'ow, czy czegoś takiego. Gdy się pytałam o co chodzi,…
#nieruchomosci #wysryw #zalesieW moim mieście widzę spowolnienie ale spadków cen u deweloperów to już nie xd. Dlatego uznałem, że wole dać moje oszczędności Januszowi z wąsem niż deweloperowi na kolejne Ferrari. Od stycznia przeglądam praktycznie codziennie oferty i to jest dramat. ''Okazji'' nie ma. Jak już jest coś ciekawego to musisz wyłożyć dodatkowe za 15k na pośrednika i nie zamierzam tego robić szukam tylko bez pośredników. Interesuje mnie 50m 2 pokoje przez ten czas były może 3 mieszkania które spełniały moje wymagania jeśli chodzi o lokalizacje i stan. Czyli do remontu niski blok…
Przeglądając pewną stronę z wiadomo jakimi paniami, a tam masażystki erotyczne po 250, 300 lub 350, a nawet widziałem anonse po 400 zł, panie z którymi można zrobić coś więcej, mające mniej niż 30 lat i nietucznikową sylwetkę z ponad 600 zł, czemu tak to wszystko drożeje? Rozumiem argument 5 i 3 lata temu, ale teraz? Bez przesady, żeby prąd, media oraz wszystkie potrzebne produkty, aż tak wzrosły rachunki na sam "biznes", że trzeba o aż tyle zażądać podwyżki. Nawet ktoś blisko mediany zarobków nie będzie mógł już sobie pozwolić na spuszczenie z kija raz w tygodniu, chore czasy idą... Czy…
Ale ja jestem leniem. Gardzę sobą. Wegetuje i czuje jakbym jakoś specjalnie podświadomie sobie niszczył życie, a potem narzekał i żalił się na cały świat. Z zawodu jestem ratownikiem medyczny, nawet mam magisterkę i awansowałem na starszego RM, pracowałem parę lat w zawodzie ale rzuciłem to w cholerę "bo tak" i już z 7-8 lat robię za najniższą w januszexach - magazyny, itp. Do innych jestem mega toxykiem, od rodziców po ludzi w pracy. Jak robiłem na sor to miałem kilka sytuacji, że wyzywałem ludzi, były przypadki, ze ktoś z personelu co nie znał mojego poczucia humoru bardzo się uraził jak…
Nie wiem, czy to ze mną jest coś nie tak, czy o co chodzi, ale usilnie próbuję przekonać się do pracy za biurkiem i po prostu nie potrafię. Wcześniej pracowałem jako kierowca – rozwoziłem produkty do sklepów. Teraz mam typowo powtarzalną pracę biurową i jest to już moje drugie podejście do takiej pracy tego typu. Rodzina i znajomi mówią, że mam dobrze, bo siedzę osiem godzin, zrobię trochę papierkowej roboty i tyle.Problem w tym, że taka praca męczy mnie bardziej niż poprzednia za kółkiem. Wracam do domu psychicznie wykończony. Na dodatek muszę przebywać z ludźmi, z którymi kompletnie się…
Czytałem parę dni temu wpis Mireczka, którego matka emerytka mieszka na wynajmowanym, bo ojciec przewalił mieszkanie za długi. Myślałem, że tylko moi rodzice byli niedoyebani, ale jak widać jest takich boomerów więcej.Moi starzy to roczniki powojenne. Oboje z rodzin, w których mężczyźni poumierali szybko. Były same kobiety, które dużo nie ogarniały i nie pracowały. Brak zaradności, bieda.Ojciec mieszkał w powiatowym, matka na wiosce 30 km dalej. Ślub w latach 70, gdy oboje mieli 28 lat. Nie wiedzieli, jak załatwić sobie jakieś mieszkanie, żadne nie założyło książeczki mieszkaniowej. W…
Przed chwilą miałem rozmowę z żoną i wspólnie doszliśmy do wniosku, że czas się rozejść. Mam teraz olbrzymi mętlik w głowie. Macie jakieś rady jak do tego podejść, żeby nie strzelić sobie w kolano i wyjść z tego możliwie jak najbardziej suchą stopą? Może ktoś kto ma to już za sobą jest chętny pogadać chwilę na priv?#rozwod #związki #zalesie #rozowepaski
***Dziś będzie trochę o radzeniu sobie w samotności.Pierwszy rok po rozstaniu (długi staż, związek toksyczny, jestem przed 30tką*) przypadł u mnie na wczesną wiosnę. Były to spore zmiany w życiu. Nowa praca, powrót w rodzinne strony, do ziomeczków ogólnie. Cofnąłem się w życiu na start. Bajka, Panowie. Wypady z kumplami, imprezy, alko, nowa praca i mega energii do działania. Mimo wielu problemów, odczuwałem pewną satysfakcję, odkrywałem nieznane, szedłem do przodu. Spotykałem się z dziewczynami, randkowałem, spędziłem niesamowite wakacje z przyjaciółmi, robiłem z miesiąca na miesiąc krok do…