Cześć wszystkim.Od 8 lat pracuję w branży IT. Kilka razy zmieniałem pracę za każdym razem mając wyższe wynagrodzenie. Aktualnie jestem na UoP, więc mam trochę mniej niż w poprzedniej, ale powinienem przynajmniej mieć socjal, prawda?Ostatnio szefowa (Hinduska mieszkająca w USA) przyczepiła się do mnie o 2 dni chorobowego. Robi z tego aferę z HR w CC.W związku z tym naszła mnie refleksja na temat mojej kariery. Mam 2000 osób na linkedin i szczerze to nie mam do kogo gęby otworzyć by porozmawiać o branży. Nikogo by zrobić jakiś projekt. W pracy ludzie tylko się czają na siebie. Z poprzednich firm jakoś z nikim nie mam kontaktu (kilka razy zagadywałem). Widzę, że się polecają na Linkedin, utrzymują kontakty, ale mnie to jakoś omija. Kolega z podstawówki zrobił startup z kolegą z pracy.Ostatnio koleś, co myślałem, że jest moim kolegą mnie oszukał na hajs.Moi jedyni buddies to fryzjer, terapeuta i fizjoterapeuta i to dlatego, że płacę. I pies, za jedzenie pewnie.O rodzinie nie wspominam bo tutaj jakoś mi idzie.Macie jakieś patenty na chłopskie relacje?#zalesie #programista15k

