Mirko Anonim

#adopcja

Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
Moja druga połówka długo nie wiedziała, czy chce mieć dzieci, raczej nie chciała/nie umiała się zdecydować. Po czasie okazało się, że nie może mieć dzieci. Nie chce też adoptować, bo boi się, że nie pokocha obcego dziecka albo że dziecko z adopcji będzie miało FAS lub inne poważne trudności. Ja chcę mieć dzieci. Najbardziej swoje, ale również dopuszczam adopcję. Jesteśmy razem długo, kochamy się, nie mamy ślubu. Marzę o swojej rodzinie. Co robić w takiej sytuacji? :( #zalesie #rodzina #dzieci #adopcja #zwiazki
Chcę się tylko wyżalić.Zdiagnozowano u mnie #pcos i jestem załamana. Chciałabym mieć dziecko i mój partner też, więc obawiam się, że czeka nas rozstanie, bo nie chcę stać mu na drodze do ojcostwa... Jeszcze mu nie powiedziałam, ale chyba nie ma co zwlekać z rozmową. Wiem, że czasami kobietom z tą przypadłością udaje się zajść w ciążę i ją utrzymać, ale nie mogę go karmić nadzieją na coś, co być może się wydarzy, a może nie.Jest jeszcze #invitro, ale z tego co wiem, to też nie gwarantuje sukcesu. Osobiście nie miałabym nic przeciwko #adopcja, ale nie mogę od niego oczekiwać godzenia…
Gdzie poznać mężczyznę do wspólnej adopcji dziecka? Są jakieś portale do tego? Sama za mało zarabiam #zwiazki #adopcja
clpti9hfv037u0mfq7ckm0ka1
Hej! :)Jestem po 30-tce i w życiu nie miałem szczęścia jeśli chodzi o miłość. Jestem normalnym facetem, dobrze zarabiam, mam dużo zainteresowań, również sporo czasu wolnego. Od zawsze chciałem być ojcem, po prostu czuję takie powołanie, nieraz opiekowałem się dziećmi moich znajomych i dawało mi to szczęście. Po prostu chciałbym wychować w normalny sposób dzieciaka lub nastolatka, wiek dla mnie nie robi różnicy, płeć również . Wiem, że sporo dzieci jest samotnych w domach dziecka, ale zastanawiam się czy to, że jestem sam - mnie skreśla?Mam spory dom, materialnie mam się bardzo dobrze,…
clje94lo701qw37godn2c7h3o
Ma ktoś może wyrzuty sumienia, iż nie założył rodziny? Mam 33 lata i żałuję, że nie założyłem rodziny. Jedynym ratunkiem jest dążenie do adopcji dziecka w wieku 4-6 lat. Przynajmniej człowiek zda sobie z tego sprawę, iż nadrobi stracone lata które powinien poświęcić na wychowanie oraz znalezienie dziewczyny które otwarcie mówiły, iż nie są mną zainteresowane. W przeciwieństwie do innych facetów którzy ich nie szanowali od początku znajomości i nie szanują do dziś na poczet nie spłacania alimentów. Czy są szanse żeby jako singiel móc adoptować dziecko? Czy ktoś tutaj mierzył się z czymś…