Czy mam prawo wymagać od żony większego skupienia na mnie pomimo bycia wzorową matką? Z żoną żyje nam się dobrze, mamy dwójkę dzieci które zajmują sporo czasu i sporą część jej czasu. Ja pracuje więcej, ona krócej więc naturalnie ona częściej się nimi zajmuje. Ja kiedy mogę, ale procent obowiązków przy nich okresliłbym jako 65-35 Jest matką wzorową, tu bez dwóch zdań. Jednak czasem mam poczucie bycia zaniedbanym jako mąż. O co mi chodzi? Ja staram się, pomimo myslenia o dzieciach i innych sprawach, również mieć w głowie żonę. Często kupię kwiaty bez okazji, czasem zrobie obiad / kolację typowo dla niej (a nie dla dzieci i przy okazji dla nas), czasem dla wszystkich, wyprowadzę dzieci z domu oferując jej w tym kąpiel, zaproponuje wieczorne wyjście ze mną lub jej koleżankami kiedy ja się zajme dzieciakami. Nie robie tego żeby czegoś oczekiwać w zamian - po prostu żeby było jej miło. Nie jest to nic szczególnego, ale mam wrażenie że takie małe, miłe akcenty. Niestety z jej strony nie dostaję nic w zamian jeśli o takie sprawy chodzi. Tak jak pisałem, dziećmi zajmuje się wzorowo, domem również, zawsze mam co jeść bo gotuje dla dzieci i przy okazji dla mnie ale brakuje mi jakichkolwiek gestów skierowanych typowo w moim kierunku. Z jednej strony mam z tego powodu poczucie pewnego zaniedbania, z drugiej mam wrażenie że przy tym co ona robi dla dzieci,domu to ciężko mi cokolwiek więcej wymagać. I sam nie wiem. Niestety, jak wielu, znalazłem się na ostatnim miejscu w hierarchi za dziećmi i chyba zaczyna mi to trochę przeszkadzac.Ot taki #gownowpis #zwiazki #zalesie #dzieci #rozowepaski #niebieskiepaski

