Mirko Anonim

#zycie

Strona 2
Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
Co mi się podoba na tym "zgniłym i zepsutym" zachodzie to to, że ludzie żyją po prostu skromnie bez presji na karierę czy ubiór. U nas jest jednak jakaś presja albo wyścig żeby mieć zawsze lepiej, więcej czy bardziej luksusowo ale to typowe dla krajów wschodnich, ew. gospodarek które nie miały okazji nacieszyć się kapitalizmem dostatecznie. Co zauważyłem np. wśród Niemców:- tańsze = lepsze- brak parcia na karierę, gloryfikacji pracy biurowej, presji na bycie białym kołnierzykiem- nie żyjesz dla pracy, praca to tylko dodatek, źródło dochodu + ważny czas wolny (Niemcy uwielbiają wędrówki,…
Jak ludzie są w stanie zaakceptować przeciętne życie? Tę monotonnie, gdzie żyjemy w systemie praca-dom aż do śmierci jak NPC?Mimo bycia ultra #przegryw od zawsze miałem poczucie, że chce czegoś więcej od życia, tymbardziej gdy napatrzyłem się na swoje otoczenie, nudnych starych którzy nigdzie nie byli i nic nie widzieli a po pracy telewizor w przerwie na kłótnie. Ludzie wchodzą w #zwiazki, robią studia, kariery, rodzina, dzieci ale nawet to byłoby dla mnie za mało. No bo jak to? Po pracy wracasz do żony, przewijasz pieluchy, odgrzewasz kolacje i tyle? To ma być to całe życie? Nie wiem skąd…
0*ZB663TbtIY9dA8el
Moja mama zawsze miała tendencję do wiary w zabobony, co łączyła z wiarą katolicką. Z jednej strony wychowana w doktrynie katolicyzmu, z drugiej strony miała ciągotki do wibracji, energii, a ostatnio mega pochłonęły ją książki o uzdrawianiu przez myśli i tak dalej.Zawsze miałem z tego bekę, teraz jej zazdroszczę. Przepracowała stos swoich problemów, ponieważ uwierzyła w pozytywne nastawienie i rzeczy, które tam pisza. Żyje się jej łatwiej, a lekko nigdy nie miała. Pieniędzy w domu nigdy nie brakowało, rodzice renomowane zawody, ale ojciec strasznie ciężki gość (jakiś mix adhd z aspergerem +…
Trochę gniję z boomerstwa, co szydzi z 20 latków, że propsują Mentzena, a sami od 20 lat głosują na te same mordy, potem są dymani i narzekają, ale i tak zagłosiują i tak w kółko xD Rzecz polega na tym, że ci 20 latkowie jakby Mentzen hipotetycznie rządził i bezpośrednio i bezczelnie ich wydymał po całości, to z całą pewnością spora część z nich by już na niego nie zagłosowała. Wiadomo, że na kogoś trzeba, ale że łaska młodego wyborcy na pstrym koniu jeździ, dowiodły wyniki Konfederacji w 2023 i Trzeciej Drogi w 2024 i 2025 roku.Na tym polega różnica między pokoleniami. Jednych i drugich…
Porzuciłem pracę i chce się przebranżowić. Skończyłem prawo i poszedłem na aplikację radcowską, praca za minimalną krajową, stres, darmowe nadgodziny, nauka na aplikacje jak i nauka do pracy. Wszystko to spowodowało że się wypaliłem, brak czasu na dosłownie wszystko nawet na krótki spacer a wszystko to za tak niskie pieniądze. Za aplikację trzeba również zapłacić parę tysięcy rocznie. Czy jest ktoś w podobnej sytuacji? Nie mam pojęcia co teraz robić, czy zacząć studia inne czy próbować wysyłać cv wszędzie gdzie się da.. może jakaś inna branża? Tak dużo pytań a niewiele odpowiedzi.. #prawo
Przez ostatnie 1,5 roku zanotowałem niesamowity progres w życiu. Przepracowałem rozstanie po wieloletnim związku, w znaczącym stopniu uporałem się z męczącymi mnie chorobami (praktycznie ostatnia prosta), zacząłem na nowo trenować i bić rekordy sportowe, zrobiłem super formę na to lato, rozwinąłem się w pracy w rok niczym w 2-3 lata (praca w małej firmie i duża decyzyjność), ustabilizowałem finanse po zeszłorocznym dołku, odnowiłem kilka wartościowych znajomości, nauczyłem się wiele na błędach i z doświadczeń. Byłem w życiowym dołku - bez zdrowia, rzucony jak śmieć do kosza przez ex…
Czy u was też #wychodzimyzprzegrywu kończy się #depresja? Wiecie robicie te wszystkie pożyteczne rzeczy typu: zmiana diety, ćwiczenia na sylwetkę, sporty, lepsza praca, wychodzenie do ludzi, poróże samemu ale pomimo że to daje chwilowego boosta to na koniec dnia albo po pewnym czasie zaczynacie wątpić, bo w sumie po co ja to robię i dla kogo?Wszystko jest fajne do czasu. Stać mnie obecnie na samotną podróż gdzieś dalej ale zawsze uderza #samotnosc i nawet biedne dzieciaki w okolicy bawią się lepiej niż ja. Stać mnie na obiad na mieście w fajnej restauracji ale idę sam i tylko patrzenie w…
hq720
Ależ ludzie są perfidni...Kończę budować dom. Dobrze z żoną zarabiamy (łącznie 20-37 k netto w zależności od miesiąca).Mojego brata na dom nie stać, bo pracuje w fabryce, a jego żona jest fryzjerką na jakąś 0,000001 etatu, żeby jak najwięcej brać "pod stołem". Jej rodzice puścili ją z domu z niczym i nie mają zamiaru nic jej przepisać, bo ich zdaniem to jej mąż ma zadbać o jej przyszłość. Oni dołożyli do mieszkania jej brata i jemu też chcą przepisać dom. I wiecie co? Zarówno ona, jak i jej rodzice wjeżdżają na mojego brata, że nie potrafi zapewnić rodzinie przyszłości. Ostatnio zaczęła…
Mam 30 lat, zdałem ważny egzamin zawodowy w mojej #pracbaza (śmieję się, że to ostatni egzamin w życiu), udało mi się jeszcze wziąć #kredyt na mieszkanie przed BK2, trochę duża rata, ale po wyprowadzce regularnie jak mogę nadpłacam. Poza tym coś oszczędzam, to już takie myśli w kontekście zabezpieczenia się na starość, #emerytura itp.I ostatnio ktoś mi zarzucił, że jestem mało ambitny. Osobiście uważam, że grę w życie "przeszedłem" tzn. ja już nie mam żadnych (poważnych) celów. Najważniejsze to aby być zdrowym, finansowo spłacić jak szybko się da ten kredyt i budować kapitał na emeryturę.…
Pracuję zdalnie, bo mieszkam w mieście 100k ludzi i nie ma tu roboty. Perspektywy mojego zatrudnienia to wyłącznie praca zdalna. Pracuję w branży IT/E-Commerce/Marketing i na tym się znam. Moje całe doświadczenie zawodowe kręci się wokół tych branż.I teraz tak: Odczuwam wszystkie negatywne skutki home office. Nie pomaga mi też bycie cholerykiem, ekstrawertyzm i ADHD. Co prawda pracuję z ludźmi (jestem handlowcem i zarządzam projektami, które podpiszę), ale spotkania mam różnie - czasem zdalnie, czasem na żywo (auto służbowe). Ale to wiecie, jedno do dwóch dziennie. Reszta praca przy kompie…
Jak się pogodzić z tym że już nie będę młody? Z zadrością patrzę na młodzież która idzie teraz do szkoły.. Z perspektywy dorosłego młodość to najlepszy czas i jedyny gdzie żyjesz po swojemu. Okej, jesteś podporządkowany szkole ale wystarczy dać minimum. W dorosłości ustawiasz swoje życie pod pracę, wysokość wynagrodzenia, żonę, dzieci, itp. W młodości masz czas na eksperymentowanie, na porażki, nowe znajomości, może jakiś erasmus, gap year przed studiami żeby podróżować, masz czas na błędy jak np. chcesz zmienić wgl kierunek na studiach. Wtedy też zbierasz swoje doświadczenie, uczysz się…
maxresdefault
Mirki urodzone w latach 1985-1995, jak radzicie sobie z tym, że współcześność wydaje się znacznie mniej satysfakcjonująca od wcześniejszych lat (chociażby tych 2005-2015) i bez większych perspektyw na poprawę? Znaleźliście swoją niszę, zbudowaliście swój mały świat i skutecznie ignorujecie resztę? Wielu z nas dotyka jednocześnie:1. Rozwalony rynek randkowy i relacje damsko-męskie, instytucjonalna i kulturowa mizandria na all time high.2. Fatalny rynek nieruchomości - landlordzi-wyzyskiwacze, mirkokawalerki, hipoteki na 20-30 lat za nowy, ale kiepski standard.3. Ceny zachodnie, zarobki…
0321fthikikomori__02
#emigracjaPytanie do wykopków co lepsze na emigracje #niemcy czy #holandia? Gdzie lepsze warunki pracy, work-life balance, przyjazne nastawienie ludzi, możliwości, rozwój, zarobki, #podatki, koszty, #mieszkanie, itd. dla singla z wykształceniem, doświadczenie w pracy biurowej w Polsce. Nie mam problemu z asymilacją, uczeniem się języków czy owartością na nową kulturą. Mieszkał ktoś dłużej w DE albo NL żeby mieć porównanie? Tylko pls opinie kogoś kto nie pracował przez agencje z sebixami albo jest zakompleksionym Polakiem który uważa że w XYZ nie lubią Polaków (co prawda nikt mu tego nie…

Dołączona ankieta

Pytanie

Gdzie lepiej?

Odpowiedzi

Holandia
Niemcy
Prawda jest taka że dla #przegryw najlepsza i jedyna opcja to NAUKAmaxxing i HAJSmaxxing. Owszem nigdy nie urodzisz się już chadem ale możesz realnie poprawić swoje życie tu i teraz, i jak to mówią "lepiej płakać w Ferrari niż w Maluchu". Dlaczego to najlepsza opcja? Jest milion powodów ale patrzmy na ciąg przyczynowo-skutkowy:Nauka -> lepsza praca (biurowa a nie śmierdzjący kołchoz) -> hajs -> mieszkanie samemu (a nie ze z sebixami współlokatorami). Za hajs możesz podrożować a nauka (np. języków) daje ci nowe możliwości, nowe znajomości za granicą oraz masz o czym gadać w pracy. Oczywiście…
maxresdefault
Rada dla potomnych, może są inne życiowe c*py niż ja, które dzięki temu gównopostowi szybciej się ogarną.Jeśli Wasz stary pracuje za minimalną to miejcie w dupie jego rady, szczególnie jak coś pier*oli o pracy na magazynie, w policji. Nie zaliczył awansu społecznego? Więc ch*ja się zna. Już lepszym autorytetem jest jakiś milioner co pieprzy jak to ciężko pracował na sukces.Moje rady:- ogarnijcie angielski- jedyne studia co dają zawód to około medyczne, jak idziecie na reszte to idźcie z pasji, może znajdziecie pracę po nich, może nie, trudno, lepiej i tak się rozwijać- masz możliwość…
Nie potrafię odejść od toksycznej osoby, po prawie dekadzie czuje się jak wrak, nie mogę wrócić do rodzinnego domu, nie mogę wyjechać też z Polski by zacząć coś od początku, bo pewne sprawy mnie trzymają jeszcze w Polsce. Nie mamy dzieci, nie mam perspektyw, cały czas podcinane są mi skrzydła, a ostatnio totalne chamskie słowa są rzucane w moją stronę. Bardzo dużo włożyłem na początku w związek, było dobrze nawet jak trochę zwolniłem. Kiedy już czułem, że nie mam co wkładać, bo się wykończyłem, to sprawy negatywne u nas zaczęły bardziej się nasilać, bo się pogubiłem i przestałem wiedzieć co…
Change my mind ale najlepiej to ustawiły się ci #przegryw którzy są wiecznymi singlami, więc mieszkają z rodzicami (którzy na dodatek nie robią im kwasów) ale na tyle ogarnięci żeby załapać sobie pracę zdalną albo chociaż hybrydę z dojazdem max 1h. Znam takie osoby i żyją jak pączki w maśle albo inaczej mówiąc takie typy żyją tak jakby ktoś z Europy Zachodniej przyjechał do Polski na wakacje. Co najwyżej rzucą kilka zł na rachunki ale całą resztę 5, 6 czy 7k przewalają na zachcianki, przyjemności czy inwestują w swoje rzeczy. Chałupe i tak dostaną więc im nie zależy. #samotnosc
comment_16588808972bekI7uRBOn5dK62HwetUn
Witam, mam dosyć nieprzyjemną sytuację z rodziną różowej. Oboje mamy po 26 lat więc dosyć młodzi. Jesteśmy razem już ponad 5 lat i od samego początku związku niezbyt przepadam za obiadkami u jej Matki. Głównie za sprawą Ojczyma różowej który jest po prostu chamem i prostakiem. Rzuca w moja stronę jakieś nieprzyzwoite żarty, wyzywa mnie od debili jednocześnie przepraszając że on to już taki jest i to przecież tylko żarty i w ogóle on mnie lubi i że mam się nie obrażać xDRóżowa to widzi ale w sumie nic z tym nie robi bo co ma w sumie zrobić? Gość się zawsze tłumaczy żeby się nie obrażać bo to…
#kiciochpyta #ankieta #zycieJesteście wykształconym/ą mężczyzną/kobietą, macie prawie 30 lat, stabilną pracą w mieście wojewódzkim. Co byście woleli?A. Imprezować, jeździć na festiwale, podróżować i czerpać z życia, ale nie macie własnego mieszkania, auta, jesteście w początkowej fazie związku. Macie podejście, że teraz chcecie się wyszaleć, a dobrze po 30 weźmiecie kredyt na dom, ożenicie się/wyjdziecie za mąż i pomyślicie może o dziecku.B. Mieć już kilka lat kredyt na dom/mieszkanie, własne auto, już żonę/męża i dziecko w drodze. Nic wam nie brakuje, oprócz czasem czasu, ale wiecie,…
Życie przeleciało mi przez palce.Dzisiaj mam 29 urodziny. Nie poszedłem na studia, bo nie miałem pieniędzy. Znajomi z liceum bawili się, hulali, jeździli na wakacje po Polsce i za granicę. W czasie studiów większość znalazło partnerów/ki. Teraz planują ślub i założenie rodziny.Ja poszedłem od razu do pracy, przez 8 lat wynajmowałem pokój w mieszkaniu razem z czterema innymi osobami. Od twardego łóżka bolą mnie plecy, nie mogłem się wyspać, bo co chwilę ktoś hałasował. Pół temu kupiłem małe mieszkanie na kredyt, bo już nie dawalem rady. Za granicą byłem raz i to na Słowacji, bo będąc w…
Na co mi było zakładanie rodziny i branie kredytu na dom ktory bede spłacał do emerytury. Te 200 tys zl na wklad własny mogłem wydać na podroze na świecie a zachciało mi się pieluch, marudzenia dzieci i żony i ciągłych pretensji. Jak zakładem rodzinę to wszystko było takie kolorowe i super, ale zycie wszystko zweryfikowało. Skończę pewnie żywot przez 50tką, bo juz mam wrzody, depresję, problemy z sercem, i problemy z kośćmi i stawami. Siłownia? Sport? Ciekawe kiedy jak 12h z dojazdami jestem w pracy, a potem zajęcia z dzieciakami. Ehh#zycie #depresja #dorosłość
Chłop siedzi w domu i się nudzi narzekając w środku głowy że nie mam nikogo z kim mógłbym gdzieś pojechać, nad jakieś jezioro czy góry- źle.Do chłopa napiszą dawni koledzy czy gdzieś z nimi jedzie- tak samo źle i często odpuszczam wymyślając jakiś głupi pretekst.A jak już pojadę to siedzę cicho bo w sumie to nie potrafię kompletnie w smalltalk a tematy które mógłbym poruszyć lub oni poruszają wydają się dla mnie cringowe i nie warte otwarcia japy.To jest tak kurwsko męczące i to tak już od kilku lat. Dodam że jak się już zgodzę na jakiś wyjazd to potem bezpośrednio przed wyjazdem siedzę…
Dlaczego w Polsce jest taka pogarda w stosunku do wsi i prowincji? Zwłaszcza wśród ludzi z wielkich miast i korporacji.Wychowałem się w mieście. Średniej wielkości. Mieszkałem także w dużej aglomeracji. Poznałem masę ludzi z różnych środowisk. I nigdzie nie czułem się tak dobrze, jak na wsi. Nigdzie nie poznałem też tak fajnych ludzi. Dzieciństwo spędziłem u cioci na wsi, gdzie czułem, że czas płynie inaczej, ludzie mniej się spieszą, są bardziej otwarci na aktywne spędzanie czasu (młodzi zwłaszcza). Żyli w symbiozie.Najlepsze dziewczyny w życiu, które poznałem, były ze wsi. Poznałem też…
Jeśli dobrze rozumiem to za 3 lata skończą się jakiekolwiek pieniądze z UE dla #polska?A więc dopiero wtedy okaże się w jakim miejscu jesteśmy. Wszystko co poszło na innowacje, inwestycje, zrównoważony rozwój, wsparcie biznesu, aktywizacje - z tego będziemy korzystać od tego momentu albo i nie. Już teraz kapitał zagraniczny się zawija z Polski bo przestaje być opłacalne + rozwój AI, no i zbiega się to z podnoszeniem płacy minimalnej. Cała tania montownia w PL (magazyny, produkcja) albo drenowanie wykształconych w #korpo przestanie się opłacać. Nasze lokalne januszexy chętnie wybiorą…
the-future-world-if-meme-template-full-1d188751
Trochę się nie dziwie obecna #demografia bo jako (w miarę) młody człowiek mam obawy co do przyszłości życia w #polska patrząc na to jak wszystko idzie w gorszym kierunku, porównując do np. 2017-2020. Z jednej strony państwo nie ułatwia mi życia (jako klasie średniej) a z drugiej strony mam wrażenie że kapitalizm u nas znów jest dziki jak za dawnych lat. Ceny wszystkiego rosną obojętnie czy chcesz wypić kawę na mieście czy wyremontować kuchnie. Na rynku pracy niepewnie, trend na zwolnienia, AI które ma zastąpić sporo zawodów a przecież mamy mieć potężne AGI w przyszłości. Jak ktoś nie dostał…
z19578844AMP,Stadion-Dziesieciolecia-w-Warszawie
Największy scam jaki wymyślono to że jako singiel masz więcej kasy. Niezły cope dla młodych chłopaczków na utrzymaniu rodziców albo boomerów którzy swoją męskość mierzyli wydatkami na kobiete. W rzeczywistości najtańsze życie miałem będąc w #zwiazki a często też wychodziłem na plus bo siedziało się u baby całymi dniami a jeszcze gotowała coś albo zamawiała. W praktyce życie we dwójke zawsze wychodzi taniej, bo wszystko co dzielone wychodzi taniej począwszy od kredytu, opłat, po jakieś jedzenia, wakacje czy inne pierdoły. Chyba nie ma rzeczy która by mi wyszła taniej będąc singlem. Tak samo…
15003097439728
Najpierw było:-Po co te studia i szkolenia robisz, żeby siedzieć w biurze? Ja w tej samej firmie na hali robię trzy soboty, kilka dni zostanę po trzy godziny i też mam 5500.Teraz jest:- 14000 do ręki? Dom kupiłeś? Zapłaciłeś za studia, to ci się pofarciło, ja wolę pobrudzić ręce i czuć, że zapracowałem na swoje 6000.A ja nie wolę. Jprdl z jednego domu z bratem wyszliśmy, a kompletnie dwa inne podejścia. Lepiej sobie pobrudzić ręce, mieszkać z żoną i dwójką dzieci na 39 mkw i żyć za 10 k/msc je8iąc w fabryce smrodu w soboty. #praca #zarobki #dom #zycie
Też w dorosłym życiu tęsknicie za czasami młodości? Lubię przeglądać tagi #nostalgia albo #kiedystobylo bo często wracają te same wspomnienia i uczucia co wtedy ale też obserwuje dzieciaki, młodzież w najbliższym otoczeniu i szczerze to jest najlepszy czas w życiu. Właściwie to jedyny czas gdy możesz się w pełni realizować, robić co chcesz, próbować, popełniać błędy by później zacząć coś nowego a to wszystko razem z innymi którzy są w twoim wieku, mają czas, te same doświadczenia, nie ograniczają ich jeszcze poważne związki, dzieci, kredyty czy inne dorosłe zmartwienia. Poza korzystaniem z…
7100c5e235cf72374231e7f3e822db6d117fd166bbf843ec87bc73a2a829d25b
yobraź sobie, że znasz ją od zawsze.Nie z pracy, nie z przypadkowego spotkania, nie z polecenia znajomych.Od zawsze.Mieliśmy po cztery lata, kiedy któregoś listopadowego popołudnia zostaliśmy sami w przedszkolu. Dzieci już dawno odebrali rodzice, panie posprzątały zabawki, w szatni pogasły światła. Było już ciemno, a my siedzieliśmy na dywanie, układając klocki w coś, co miało przypominać dom. Pamiętam jej głos, spokojny, pewny - mówiła, że ten domek powinien mieć duże okna, bo nie lubi, jak jest ciemno.Nie płakała, że rodzice się spóźniają. Nie bała się. I ja też nie. Bo byliśmy…
Ja po3rdole jakie to pokolenie X jest popi3rdolone!Zaczęliśmy z mężem jakieś dwa lata temu zarabiać łącznie między 21 a 35 tysięcy miesięcznie. Zdecydowaliśmy się na budowę domu, do którego niedługo się wprowadzamy. Co robią teściowie brata mojego męża? Cisną zięciowi, że jego pięć lat młodszy brat postawił dom, a oni siedzą na ciasnym mieszkaniu. Jego teść pobudował dom na działce rodziców wykorzystując do tego zaj3bane z pracy materiały, bo pracował przy wielkich budowach, sam się tym chwalił. Teraz oczywiście pasuje mu do narracji, że „on sam na wszystko zapracował, a Halina nie musiała…
Miarki, którzy są związkach, czy moglibyście się podzielić jakie są według was plusy i minusy bycia razem? Krótko o mnie - jestem prawie 30-letnim chłopem i czuję, że to czas żeby się już ustatkować, a nigdy nie byłem w poważnej relacji. Ale jak próbuję wejść w związek to za każdym razem pojawiają się podobne wątpliwości typu: stracę swoją niezależność, nie będę miał czasu dla znajomych i na hobby, boję się że związek będzie mnie ograniczał.Czy wy przy wchodzeniu w związek mieliście albo macie dalej podobne wątpliwości? Jak sobie z nimi radzicie?#zwiazki #milosc #zycie
5 lat totalnie ciężkich studiów na politechnice, nieprzespane noce (do dzisiaj mam koszmary z niektórych egzaminów). Po tym wszystkim orientujesz sie, że rynek pracy w dziedzinie budowy maszyn praktycznie nie istnieje z ciebie max co może zostać - jeśli nie jesteś wybitnym - to klepacz projektów jakichś wózków magazynowych za 6k/msc. Zaciskasz zęby, wykopki miały racje, robisz kursy IT, dostajesz w końcu pierwsze prace stażysty, robisz dalsze kursy, zarywasz nocki, dostajesz etat, w końcu po paru latach doświadczenia max co osiągasz to bycie biorobotem klepaczem kodu, po 3 latach w tym…
gf-Be7d-pJjx-Kmgw_ksiazulo-994x828
A tak chciałem się pochwalić, że mam zdrowego syna, super żonę, dobrą pracę, mieszkanko spłacone, a dom się buduje.Bardzo się cieszę i doceniam to, co mam, bo w koło tylko słyszę o chorobach, zdradach i rozstaniach, harówce w kołchozach i braku perspektyw. Mi najwyraźniej się poszczęściło i jestem za to wdzięczny. Pozdrawiam mireczków i życzę wszystkiego dobrego!#zycie #praca #zdrowie
A co jeśli ciężka praca faktycznie popłaca? Niby coachowe gadanie ale popatrzcie, taki rok 2019 - dla mnie taki wyznacznik czasu bo pamiętam jakby to było niedawno, czasy pandemiczne itp. więc łatwo pamiętać a przecież to było aż 6 lat temu xDD. Nie jest to przerażające jak sobie pomyśleć ile czasu zmarnowaliście przez te 6 lat? Ile rzeczy możnaby zrobić? Nie mówię o ciężkiej pracy u janusza na magazynie za tę samą pensje przez 6 lat ale tak na logikę jest różnica czy przez ten czas:a) robisz w tej samej robocie, przeglądasz memy po pracy, wydajesz kasę na browary i mrożoną pizze z…
a0s89y
Ktoś wyjaśni dlaczego tyle osób uważa że kobieta to koszt? No chyba, że ktoś szuka instagramerek/influencerek na utrzymanie albo lasek do towrzystwa na imprezę niczym na 18-stce Yamala, tudzież sponsorki. Chcesz jechać na wakacje? Płacisz za pokój więc taniej jechać we 2Gotujesz obiad? Taniej i łatwiej zrobić więcej ale dla 2 osóbChcesz kupić mieszkanie? Większa zdolność kredytowa i zamiast raty 5k płacisz 2.5kBudżet domowy na cokolwiek? We dwoje dwa razy większySzykuje się większy wydatek? Oboje robicie dodatkowe nadgodziny żeby szybko kupić coś większegoJaki proces myśliwowy…
c8q3hynbiuiS
Nie rozumiem dlaczego tak łatwo wycofujecie się z szukania partnerki a uważam, że jest to jedna z najważniejszych rzeczcy w życiu z perspektywy czasu. Pomijając czysto romantyczne powody, to w Polsce jakoś się przyjęło że ~30 rok życia i każdy poważnieje. Łobuziaki szkolne, normiki, imprezowicze to teraz przykładni ojcowie. Generalnie ciężko w tym wieku o nowych znajomych i twoim najbliższym kręgiem jest rodzina, ewentualnie jacyś starzy przyjaciele którzy mieszkają obok i jeszcze macie dzieci w podobnym wieku. Ilu znacie gości 30+ bez partnerki którzy funkcjonują normalnie? tzn. dzień bez…
O co chodzi z tym, że ludzie wiecznie narzekają na brak czasu? Ciągle to pokreślają jak to by chętnie coś zrobili ale nie ma czasu, bo wiecznie jest coś innego, nie ma czasu na przyjemności, nie ma czasu odpocząć, wiecznie coś. Czym oni mają zawalony dzień pod korek? Albo ze mną jest coś nie tak, bo ja mam aż ZA DUŻO wolnego czasu. Kończę pracę (albo pracuje max 6h jak hybrydowa) i autentycznie nie mam co robić aż do 1-2 w nocy, i tak codzieniennie od wielu lat jako dorosły. Po prostu koniec pracy i nie mam co ze sobą zrobić więc zazwyczaj przeglądam głupoty w internecie do oporu albo pije…
1itoun
Czy ciężką pracą faktycznie można osiągnąć sukces? Oczywiście mam na myśli ciężką ale mądrą pracę dla siebie a nie bezsensowny zapieprz. Boomerzy zawsze uważali że tak, natomiast młodsze pokolenia dla odmiany nie wierzą w #rozwojosobisty i uważają za scam. Sam chciałbym w to wierzyć ale sporo przykładów niestety potwierdza, że za sukcesem: stoi spadek po majętnych rodzicach lub bezpośrednia pomoc wpływowych rodziców, znajomości, jakieś oszusta podatkowe itp, wysyk (najczęściej kombinacja wszystkiego). Jak wy myślicie? Czy przeciętna osoba jest w stanie osiągnąć sukces ciężką pracą? Nie…
comment_uIQmBiT7PFmf5jpZEKbBDqCjZQGhv8CE
Czy da się być na prawdę szczęśliwym na tym świecie? Ilu z was ma wymarzoną pracę którą uwielbia? albo partnerkę którą od zawsze chciał? Przecież zazwyczaj to nie jest kwestia własnego wyboru a zwykły przypadek i z pośród dostępnych opcji wybieramy najlepszą ale to nie jest nasz własny wybór. O ile nie jesteś milionerem albo wpływową osobą to twoje życie jest zwykłym zbiegiem okoliczności, z którego jednak większość nie jest zadowolona. Do szkoły chodziłeś bo musiałeś i mało kto lubi szkołe. I tak leciało byle do końca roku, byle do matury, potem byle do końca liceum, studiów. Potem okazało…
kNfYygAhvPIF
Nie rozumiem czemu w #blackpill gardzi się beciakami, cuckoldami, itp. skoro to naturalna kolej blackpilla? Skoro blackpill tłumaczy brutalny determinizm genetyczny to czemu miałbym negować to, że jestem na dnie hierarchii? Przecież każdy odgrywa jakąś rolę w tym matrymonialnym ekosystemie więc skąd wyparcie? Od zawsze tak było, że jest grupa dyktuje warunki i ta która dostosowuje się żeby przetrwać. Od zawsze ludzie beciakowali, byli cuckoldami, brali samotne matki - no kurde z jakiegoś powodu. Nagle jacyś ex-normicy chyba jeszcze z nadzieją wypierają konsekwencje blackpilla. Przecież ci…
4HhjEL
Na początku przyszłego roku, najpóźniej wiosną, planuję dokonać dużej zmiany w swoim życiu – wyjechać za granicę, najprawdopodobniej do Niemiec. Obecnie moja sytuacja nie jest tragiczna, ale coraz częściej odczuwam niepokój związany z przyszłością. Zbliżam się do czterdziestki i choć pracuję umysłowo, nadal wykorzystuję dyplom technika, mimo że mam za sobą dziesięć lat studiów. Od lat pracuję na stanowiskach biurowych, nigdy nie wykonywałem pracy fizycznej – pomijając sezonowe zajęcia w czasie szkoły średniej.Decyzja o wyjeździe wynika przede wszystkim z czynników ekonomicznych. Moje…
Wykopki oceńcie czy dobrze robię i da się to usprawiedliwić.Przeprowadzamy się do wojewódzkiego miasteczka w Polsce B. Nasze zarobki to około 6-7k na rękę, łącznie 12-14k. Znaleźliśmy nowe mieszkanie 2 pokoje + kuchnia oddzielna z jadalnią, które z opłatami wyjdzie nas 2750 obecnie, później koszt zwiększa się do 3k (nie będę wyjaśniał, nie ma to tu znaczenia).Czy przy takich zarobkach jest to usprawiedliwione? Bo włącza mi się Żymianin w podświadomości.Nie mamy auta, łącznie z jedzeniem i kosztami jakiegoś życia comiesięcznego zamkniemy się w 6k zł. Czy to ok? Procentowo będziemy…
Samotność siada mi już na łeb totalnie. Mam 29 lat, niecałe dwa lata temu rozstałem się z dziewczyną, z którą byłem od pierwszego roku studiów. Pierwszy rok przebalowałem z ziomkami i było super. W tym roku już mi po prostu czacha dymi. Nie mam się komu wygadać, nie ma mnie kto realnie wesprzeć, kiedy mam gorszy okres (gadam z mamą i siostrą, ale to nie to samo), brakuje mi cholernie jakiegoś tam poczucia bliskości i dawki serotoniny. Czuję się też życiowo niestabilny z tego powodu. O seksie nawet nie wspomnę. W zeszłym roku miałem bardzo wysokie libido, bo wiecie, hehe, na horyzoncie nowe…
Potrzebuje feedbacku o własnym życiu i finansach. Zdałem sobie sprawe, że nieszczególnie wiem co robić w życiuMam dwadzieścia parę lat i jestem w 3/5 studiów, mam realne oszczędności na poziomie 25k i miesięcznie po odłożeniu wydatków na jedzenie/życie i wynajęty pokój zostaje mi 2.5-3k (lub 5k jeżeli mam przerwę od studiów). Ostatnio mam serię nieudanych inwestycji i zacząłem sobie wszystko analizować .Przeprocesowałem sobie straty finansowe w głowie i dopiero zdalem sobie sprawę, że to tak naprawdę tylko jeden miesiąc nadwyżki finansowej. Dodatkowo zdałem sobie sprawę, że…
Panowie przygotowałem ULTIMATE GUIDE jak wyjść z #przegryw. Jak byście coś dodali to napiszcie w kom.- #sport (#silownia, basen, bieganie). Sport wpływa pozytywnie na głowe, na zdrowie, wyrabiasz sylwetkę, łatwiej potem o dyscypline no i wychodzisz z domu przynajmniej, masz jakiś cel. Dla trudnych przypadków polecam zacząć od robienia kroków.- masz problem z głową? #psychiatra, #terapia. Musisz sobie uporządkować sprawy w głowie i dobrze wiesz że samemu tego nie zrobisz.- ucz się angielskiego, niemieckiego/francuskiego albo co tam lubisz. Ucz się przydatnych rzeczy. Praca na magazynie czy…
2G3amI
Też tak macie, że tęsknicie za czasami młodości? Np. tak wrócić to czasów szkolnych. Tęsknie za starymi czasami jak byłem młody, mimo że przecież te czasy były dalekie od ideału ale wtedy problemy (vs teraz) były niczym, człowiek miał nadzieje i na wszystko było czas. Trochę idealuzuje te czasy, bo pamiętam że wtedy było smutno że nie miałem kumpli i wiecznie marzyłem o romantycznej miłości, więc często słuchałem smutnego rapu albo emo rock, no i nie miałem kasy a w domu kiepsko. Mimo to uważam, że to był pikuś bo te same problemy masz jak jesteś stary, dochodzi codzienna tyrka w kołchozie,…
9b981a6213dfcf595cb8df9954fdb650
Nikogo to pewnie nie interesuje ale i tak się podzielę.Od lat mam myśli "S". Zawsze ze mną są, w większym lub mniejszym stopniu. Teraz akurat od jakiegoś czasu trafił się ogres gdzie jest w większym stopniu.Zawsze zależało mi na tym, żeby mieć w życiu dorosłym pełny grafik, czyli robić rzeczy, być zajętym, też ogarnąć w końcu wagę i sylwetkę. A jak na razie moje dorosłe życie to w większości praca - dom, ewentualnie jakieś sprawy do załatwienia i to też nie zawsze, odkładanie częste. Do tego brak porządku w wynajmowanym pokoju.Mam teraz idealną pracę do tego żeby coś działać, bo tak…
Przed 30-stką to nie jest #przegryw tylko zwykła frustracja bo porównujesz się z TOP mężczyzn, ewentualnie jak już to trailer tego co cie czeka później. Na +30 lvl wchodzi na pełnej #agepill i wszystkie problemy są w wersji forte max. Zakładając optymistycznie, że wcześniej byłeś normikiem to po 30-stce polska tradycja nakazuje odciąć wszystkich starych znajomych, porzucić hobby, spontaniczne pomysły i zostać smutnym tatusiem i mężem na pełen etat, więc zapomnij o kumplach. W Polsce oczywiscie nie istnieje kultura small-talku a jakieś kumplowanie się z kobietami jest niemile przez nie…
9xzfud
#zycie #psychologia #depresja #przegryw Chciałbym się urodzić 20 lat później, mimo, że lata dzieciństwa wspominam bardzo dobrze, lata 90-00 miały swój urok. Niemniej jednak zazdroszczę aktualnej młodzieży 'pewnego' dobrobytu: od małego chodzisz na angielski, treningi, potem siłka. Jak chcesz to starzy zapisują cię na kursy, praktycznie każdy znajdzie coś dla siebie. Obozy tematyczne, obozy językowe. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że bardzo generalizuję i nie każdy tak ma.
Jak odnaleźć sens życia w wieku 30+? - kiepski rynek mieszkaniowy i matrymonialny. Od dawna kilka lajków max na #tinder tylko od botów.- #samotnosc i w sumie brak znajomych. Kiedyś ci "znajomi" byli na kilka godzin bo w szkoła, studia ale przynajmniej było poczucie, że jestem wśród ludzi i mam się do kogo odezwać/napisać.- w młodości co najwyżej byłem przeciętny z wyglądu, teraz wady się uwydatniły i drastyczny zjazd w dół po 25 r.ż. - na rynku pracy coraz gorzej, coraz większa konkurencja w każdej branży, większe wymagania, AI, nadal słabe zarobki w PL.- niby mam sporo czasu wolnego…
Skąd w ludziach tyle ambicji? Aż jestem zdziwiony. W robocie to już od dawna robię na minimum i nie chce mi się angażować w jakieś dodatkowe projekty bo ogólnie mi się nie chce, nie widzę sensu dodatkowej roboty na cudzy kapitał, no i wraz z wiekiem coraz bardziej #antykapitalizm. Tymczasem inni w pracy, jak również znajomi ze studiów w #korpo i to NIE jacyś młodzi to wiecznie szukają nowych wyzwań, chętnie robią coś dodatkowego, projekty, szkolenia i szczerze lubią się angażować w procesy, wykazywać inicjatywę.Myślałem, że w 2025 już nikt nie wierzy w #rozwojosobisty i każdy chce robić…
Jak tak zacząłem zastanawiać się nad życiem, to serio najwięcej ludzi i część rodziny odwróciła się ode mnie, kiedy zaczęło mi iść w życiu i nabrałem ambicji na osiągnięcie czegoś. Ludzie stopniowo odmawiali spotkań, podśmiewali się, potem wręcz krytykowali, na szczęście wprost, nie za plecami, ale zauważyłem w przeciągu 10 ostatnich lat zniknięcie większości najlepszych kumpli i przyjaciół.-kiedy szedłem na studia - „Hehe po co ci ta szkoła? Zasuwasz z nami w kołchozie.”-kiedy kupiłem mieszkanie - „I jak, wje8ałeś się w kredyt? Tam obok będą kurniki, będziesz żył w smrodzie.” 9 lat, pusto…
Czy da się NIE przegrywać mają +30 lat? Przecież jakiś własny dom, żona, dzieci, przyjaciele, kariera to naturalny etap i jak tego nie masz to coś nie tak. W takim wieku po prostu zbierasz owoce tego, co wypracowałeś sobie wcześniej typu budowanie relacji, nauka, zbieranie doświadczenia. To efekt tego co osiągnąłeś wcześniej, dlatego nie da się już mówić że na wszystko przyjdzie czas. Ile znacie osób które są 30+ ale nie mają tego wszystkiego? Jak oni skończyli? Kim są? Bo ja kojarze kilku zaledwie i każdy źle skończył. Fajnie się mówi, że nie każdy musi mieć żonę, dzieci, pracę, mieszkanie…
86bghs
#vlogcasha dzisiaj wrzucił posta na ig, gdzie opowiada, że minęło 10 lat odkąd zmienił swoje życie. Fajnie chłop ma. Chociaż wcześniej wydaje się, że też nie miał źle. Urodził się w Warszawie a to już spora przewaga. Pracował w różnych pracach od 19 roku życia. A co ma powiedzieć chłopek z powiatowego czy z jakiejś wiochy, gdzie marnuje życie na #neet czy w jakimś #januszex. No ale i tak w wieku 25 lat zrobił kolejny krok. Ciekawe bo ja mam 26 a już od lat mam wrażenie jakby było już za późno, a może dałoby się jeszcze coś uratować. 2015 to były czasy... dla casha początek wielkiej drogi. Ja…
Chyba najbardziej uderzający dla mnie mem.. Jesteś sobie uczciwym człowiekiem, płacisz podatki, ciężko pracujesz, szanujesz kobiety, mówisz dzień dobry, skończyłeś studia - generalnie zrobiłeś wszystko co mówili ci rodzice, nauczyciele, społeczeństwo żeby mieć dobre życie i co? Nic z tego życia nie ma albo jesteś co najwyżej przeciętny. Masz potem te 30-35 lat i frustracja tym wszystkim sprawia, że zaczynasz nieironicznie szanować tych wsztstkich oszustów, scamerów, cwaniaczków bo wychodzi na to, że to nie oni są frajerami tylko ty. Widzisz patostreamerów, którzy za głupoty dostają taki hajs…
2815093add2e23b02b42cde30b9d8764347e18e9b881dfbbf85e8a6347a0e3f3
Ilu z was wygaszało relacje ze starymi znajomymi, znanych jeszcze z podwórkowych boisk i robienia baz na drzewie?Jak to wyglądało u was? Czy z perspektywy czasu żałujecie tego zdystansowania się? A może jest zupełnie odwrotnie?Bo mam jeszcze taką grupkę z rodzinnego miasta, ale zaczynam co raz bardziej odczuwać rozmijanie się światopoglądowe między nami.Niektórzy z nich są niesamowicie infantylni, niektórzy są po prostu wysokofunkcjonującymi alkoholikami i narkomanami.Co raz ciężej znaleźć mi z nimi więź porozumienia. Oni raczej mnie lubią, bo kojarzą mnie jako tego ziomka z osiedla, z…
Mam 23 lata.Nie jestem dziwny.Nie jestem słaby.Jestem po prostu produktem waszego systemu.W przedszkolu byłem łobuziakiem.Biegałem, krzyczałem, walczyłem o swoje.Ale wtedy po raz pierwszy usłyszałem:„Nie można.”„Nie wypada.”„Bądź grzeczny.”I wtedy się zaczęło.W domu?Zabiliście moją pewność siebie.Nie można się kłócić.Nie można się postawić.„Siedź cicho, to cię pochwalą.”Mama bała się, że skręcę sobie kostkę.Tata bał się, że coś powiem głośno.Oni mnie nie chronili. Oni mnie kastrowali – codziennie.Nie pytali, dlaczego się biłem – tylko czy przeprosiłem.W…
Dlaczego życie chłopa po 30-stce jest takie dziwne i wlatuje kryzys wieku? Czuje się jak 20-latek w skórze 30-latka ale zmęczony życiem jak 70-latek. Gdzie się podziała ta iska? Młodzieńcza energia albo chociaż głupia nadzieja, że wszystko będzie dobrze i na wszystko mam czas? Dlaczego mam wrażenie, że za późno by coś zaczynać ale za wcześnie by całkiem zrezygnować? Dlaczego zaczynam kwestionować swoje wybory i zastanawiam się jakby życie potoczyło się inaczej? Porównuje się do rówieśników - każdy rodzina, dom, dzieci, niby fajnie że mam tyle swobody i czasu ale w takim razie dlaczego ja…
1517649233_ftoeft_fb_plus
#przegryw #wiara #filozofia #oszustwo ? #zycie #religia #religie #psychologiaZgodzicie się z tym że życie ma taką wartość jaką mu się nada, zaszczepi, albo samemu się ją znajdzie? Załóżmy hipotetycznie, rodzi się dziecko na bezludnej wyspie i rodzice giną zanim jeszcze ono zacznie być uczone cywilizacji i udaje mu się dożyć 50 lat, i co wtedy? ten człowiek nie istnieje? skąd on dowie się o tych wszystkich bożkach i całej reszcie wartości? Życie dla takiego człowieka będzie miało wartość tylko opartą o prymitywne instynkty czyli głownie strach, ciekawość nieznanego, przyjemności cielesne…
Czytam internety i popadam w depresję. Nie mam wyższego wykształcenia, pracuje fizycznie i zarabiam około 5700zł w powiatowym po odjęciu podatków. Czy to aż taki przegryw?Mam dziewczynę, kawalerkę własną w której mieszkamy i zbieramy na mieszkanie/dom większych rozmiarów, ona też zarabia jakieś 5k na rękę tyle że pracuje zdalnie.#praca #zycie #polska #programista15k #przegryw

Dołączona ankieta

Pytanie

Jak to jest?

Odpowiedzi

Oski
Przegryw
Co byście wybrali?Wojsko lubię ale te wyjazdy są męczące biorąc pod uwagę ilość służb i godziny pracy (16h) zmiany nieraz z 7-8h przerwy partnerkę + użeranie się z naszym dowództwem nie należy do najprzyjemniejszych, a z drugiej strony w małym miasteczku powiatowym ta Biedronka to najlepsza opcja z dostępnych ale wiadomo, magazyn i monotonia. Opcja A Praca jako żołnierz w systemie 2 tygodnie wolne/2 tygodnie służby na granicy z Białorusią, 5.7k na łapyOpcja BPraca w Biedrze około 6k brutto z dodatkami, magazyn, pon-piat, 3 zmiany + służba WOT w weekend raz w miesiącu za 1k…

Dołączona ankieta

Pytanie

Która opcja lepsza?

Odpowiedzi

Wojsko
Biedra
Nie jest wam dziwnie, że wasi rówieśnicy, dawni znajomi ze szkoły, ze studiów mają rodziny, dzieci, wspólne mieszkania, kariere a wy nie? Kiedyś się tym nie przejmowałem dopóki byłem w miarę młody ale potem z wiekiem ludzie idą w swoją stronę i nawet w pracy ciężko o integracje bo ludzie jak już to gadają o dzieciach albo gdzie z żoną jadą na wakcacje i czujesz się "inny", już nie mówiąc że w pewnym wieku ciężko o nowe znajomości bo każdy jest dorosły i ma swoje sprawy - no właśnie ty "tych spraw" nawet nie masz. Latami spędzasz samotnie w domu i tylko patrzysz na social mediach kto się…
Dlaczego tak ciężko osiągnąć sukces? Przez sukces mam na myśli wybicie się ponad przeciętność, czyli większość ludzi. Wiecie tyle się mówi o #rozwojosobisty, w internecie wiedza na każdy temat, wiemy mniej więcej ile zarobisz jako XYZ, które języki obce opłacalne, można założyć firmę bez wychodzenia z domu, itp. a jednak wielu gnije na etatach, narzeka na rzeczywistość....1) optymistyczna wersja - ludzie są leniwi, brak pewności siebie, zła organizacja czasu i pracy, niezdiagnozowane ADHD, nieleczone depresje, niskie poczucie własnej wartości, brak wzorca, itd.2) **pesymistyczna…
Przeprowadźmy eksperyment myślowy. Załóżmy, że jestem bogaty i nie muszę pracować. Mam dochód pasywny. Mogę robić wszystko. Pytanie jest takie czym miałbym się wtedy zająć? Podróżowanie, oglądanie filmów? Zobaczyłem już wszystko co chciałem. Czytanie? Przeczytałem już wszystko co chciałem. Sztuka i jedzenie też mnie nie interesuje. Wydaje mi się, że czym bym się nie zajął to po jakimś czasie mi się znudzi. Drugie pytanie jest takie czy gdybym był bogatym robiłbym coś innego niż będąc bielakiem. Mógłbym sobie np płynąć swoim jachtem, ale co miałbym robić na tym jachcie? Nuda. Na tym świecie…
9k brutto w WarszawieCzy lepiej6.5k brutto w powiatowymOba miejsca równają się wynajem kawalerki #praca #zycie
Nie wiem co myśleć. Jestem z kobietą 6 lat, poszliśmy razem na studia, mieliśmy po studiach wyprowadzić się, kupić mieszkanie etc Jest teraz na 3 roku i postanowiła rzucić studia „bo tak”. Pracuje w sklepie Smyk, nic innego nigdy nie robiła. Ostatnio się pokłóciliśmy bo zapytałem się jak ona sobie wyobraża wspólny życie w momencie gdy zarabia najniższą krajową i ma zerowe perspektywy na lepszą wypłatę. Nie zjedzcie mnie bo wiadomo, że nikt od razu nie zarabia 15k no chyba, że #programista15k ale chodzi o sam fakt braku perspektyw. Odmieniło jej się to w momencie jak zaczęła więcej czasu…
Czasem a często częściej niż tylko czasem, tęsknię. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, każdy czasem tęskni, gdyby nie to, że tęsknię za czymś czego nigdy nie miałem, nigdy nie doświadczyłem. Za miejscem, jednym, może wieloma, w których nigdy nie byłem, za ludźmi, których nie spotkałem i nawet nie wiem kim mieliby być. Tak jakbym nie pasował do tego miejsca, czasu, ludzi. Tak jakbym był w jakiejś złotej klatce. Niczego mi nie brakuje, żyjemy przecież w najlepszym momencie w historii świata, jego kulminacji dobrobytu, w miejscu, które może idealne nie jest, ale i tak jest w kilku procentach…
Mam 32-lata oraz wrażenie, że moje życie nie idzie w dobrym kierunku, źle się czuję psychicznie z tym wszystkim. Nie jestem jakimś przegrywem, ale trochę się tak czuje mieszkając w tym kraju. Zacznijmy po kolei:1) Mieszkanie - mieszkam w kawalerce 25 metrów. Jest ona moją własnością, kupiłem, gdy ceny były w miarę ok. Jest ona już spłacona, ale jak dla 32-letniego chłopa, niestety za mała. Chciałbym kupić coś większego, ale ceny mnie przerażają, mógłbym nawet rzec, że mnie nie stać. Może, gdybym sprzedał to mieszkanie, to wtedy mógłbym kupić 50 metrów dopłacając jakieś 400k, ale jak sobie…
Mam 28 lat i czuję jakbym totalnie wypaliła się na punkcie romantycznych uczuć i ogólnego zainteresowania ludźmi w taki sposób. Dosłownie jest tak, jakbym była już babą po menopauzie, która odlicza czas do piachu. Dziwię się tylko, że ludziom nawet po 40-stce chce się "zaczynać od nowa" z kimś innym, bo mnie aż skręca, żeby się znowu w to bawić xD możecie mi to wyjaśnić, bo ciekawi mnie ten fenomen. Mam 10 lat starszego chłopa. To dobry chłop, bardzo go lubię, szanuję i staram się doceniać, ale raczej czuję przyjaźń niż miłość. Nie chcę się z nim rozstawać, bo daje mi poczucie…
Historia jakich wiele: gdy człowiekowi zaczyna się coś sypać, to nigdy jedna rzecz. Najpierw łapiesz depresję, potem są problemy zawodowe, ledwo wiążesz koniec z końcem, łapiesz się gówno prac, bo ze złapaniem czegoś poważniejszego i na stałe nie wychodzi, ale wszystko byle nie znaleźć się na ulicy, w lodówce częściej widzisz światło niż coś na półce, ale walczysz. Ale życie lubi dowalić: bo stwierdza, że masz za lekko, za dobrze ci powodzi... dorzucimy ci jeszcze inny problem zdrowotny, tak żebyś nie mógł chodzić normalnie, bez bólu... teraz już chyba jest odpowiednio, bo nic nie zarobisz (i…
Co zatrzymuje młodych Polaków przed #emigracja w 2025? Serio pytam.. może ojkofobia przeze mnie przemawia ale z wiekiem wyrosłem z patriotyzmu i widząc co się dzieje ten kraj sam zapracował sobie na taką opinie. Młodzi teraz są wykształceni, znają jęzki, mają kasę, są mobilni, łatwo łapią nowe rzeczy. Jedyne plusy jakie widzę to jest nadal w miarę bezpiecznie, dostęp do gór i morza. Poza tym:- Rynek pracy, czyli tania siła robocza i montownia dla zagranicznych #korpo lub wyzysk dla januszexów. Brak narodowych inwestycji i rozwoju własnych technologii.- Rosnące koszty wszystkiego, tzw. "ceny…
odpłatność za pobyt rodzica w DPS - czy ktoś tu mierzy się z taką sprawą? chętnie wymieniłabym się doświadczeniami#zycie #rodzina
Czytam ten tag i większość z was ma super życia co wam udowodnie.Moje życie przegrałem rodząc się w mojej rodzinie. Nie miałem szans na życie jak przeciętny chłopak i nie będę miał szans stworzyć rodziny bo nie potrafie. W mojej rodzinie pojawiły się dwa poronienia i ja jestem tym cudem który się urodził. Cudem z krzywym zgryzem a przez wieczny brak pieniędzy mam też zepsute zęby mimo że o nie dbam jak mogę. Mam krzywy kręgosłup i wade klatki piersiowej. Tak naprawde to ledwo się urodziłem bo jakoś się obróciłem w brzuchu i ciężko mnie było urodzić. Miałem bardzo mało punktow na karcie…
#zycie #zwiazki #zalesieLiczę po cichu, że ten post trafi do kogoś, kto przebrnie przez ten tekst i później będzie w stanie odpowiedzieć.Nie jestem osobą, która skupia się na wylewaniu żali i narzekaniu na życie bądź rzeczywistość. Niestety ostatnie dwa lata odcisnęły na mnie duże piętno i obecnie mam problem z powrotem do normalności. Zaczęła doskwierać mi samotność, z którą nie potrafię sobie poradzić. Podejmuje próby zmiany tego, lecz efekt jest w tym żaden i nie mam pojęcia, co robię źle. Mam świadomość, że po wydarzeniach w moim życiu się zmieniłem. Straciłem pewność siebie oraz…
Utknąłem. Mam swoje 50m mieszkanie które kosztuje 1000zł miesięcznie za czynsz. Mam nad głową głośną rodzinkę i małe drące się bachory i kilka lat takiego życia, absolutnie rujnuje ci psychikę. Nie muszę nikomu nic tłumaczyć, kto przeżył takie coś ten wie, wiadomo chce ich zaebac zaierdolic. Najpierw chcesz wytrzymać, potem się zmuszasz, na końcu już jesteś w kryzysie psychicznym. Nienawidzę mojego domu. Nie przez tą rodzinkę stricte, tylko przez akustykę. Jednocześnie nie mam alternatywy, no alternatywą jest w ciemno wynająć u kogoś za 2500zł miesięcznie mrożąc 5000 i nie móc uciec przez…
Pytanie do osób pracujących i mieszkających z rodzicami (z wyboru bo np. nie stać ich na mieszkanie a i tak nie planują rodziny) - Na co wy wydajecie kasę? Bo faktycznie mieszkając z matką można odłożyć sobie kilka tysięcy tylko co z tym robić? Najczęściej leci to na bieżącą konsumpcje i bardziej luksusowe życie niż przeciętny Polak typu podróżowanie bez patrzenia na ceny, drogie ciuchy, elektronika, jedzenie na mieście i inne fanaberie w zależności od nastroju i poziomu nudy. Wiecie to takie 3-4 tys. do przewalenia na głupoty miesięcznie więc można się zabawić. Ale to wszystko zwykła…
Ma ktoś kryzys wieku 30-letniego? W tym wieku powinienem raczej zbierać plony swojej pracy a nie zastanawiać się co chciałbym w życiu robić, podczas gdy znajomi zakładają firmy, robią karierę w korpo i mają własne rodziny. Tak samo większość mojego czasu to analizowanie przeszłości i martwienie się o przyszłość.. Mam wrażenie, że jestem takim 20-latkiem w ciele 30-latka i gdzieś mentalnie utknąłem między okresem studenckim a dorosłością. Najgorsze jest to, że młodość na prawdę szybko leci i tak mi zleciało. Jako studenciak myślałem, że jeszcze wszystko przede mną i przecież wszystko przyjdzie…
f34f7e425e3390bc54298c0f5b4eeee10c4c12aa60ea4d0bbc66f29860e84ba5
Jaki jest sens życia jeśli nie jesteś bogaty? Każdy myśli, że jest wyjątkowy ale większość kończy tak samo, czyli codzienna walka o przetrwanie i użeranie się z robotą, opłatami, kredytami, itp. Niby "możesz wszystko" ale to i tak ogranicza się do lokalnych wypadów na rower a może do kina, ewentualnie na piwo ale nie dużo bo od jutra znów do pracy. Szaleństwem są wakacje raz do roku jak nie miałeś nieprzewidzianych wydatków i żona się zgodzi. Nawet jak masz lepszą pracę to po prostu cie stać bardziej na podstawowe potrzeby i tyle. Nie masz takiej wolności żeby o niczym nie myśleć i być pewnym…
6244
Cześć. Mam prośbę o pomoc w podjęciu decyzji, obraniu kierunku...Najprawdopodobniej niedługo będę bezrobotny, więc trzeba będzie rozglądać się za nową pracą... ale nie wiem co mam robić aby to miało sens.Dla wielu tutaj życie jest bardzo proste robisz to czy tamto zarabiasz i sobie żyjesz.Mam 36 lat, nie mam żadnych kwalifikacji poza prawem jazdy. Skończyłem liceum i po liceum od razu poszedłem do pracy. Nie mam żadnych kredytów, żadnych zobowiązań czy to finansowych czy to z ludźmi, singiel oraz brak życia towarzyskiego, tylko praca dom i hobby, nie ma ludzi w moim życiu obecnie.…
Dlaczego w #antynatalizm nie powstał do tej pory ani jeden sensowny argument popierający tę ideologie? Wszystko właściwie sprowadza się do prawdopodobieństwa, ewangelii wiecznego cierpienia i zwiastowania najczarniejszych scenariuszy.1) Antynatalizm z definicji powinien się przeciwstawiać natalizmowi, czyli róbmy dzieci bo tak - większość ludzi to popiera ale wy nawet jesteście przeciw, gdy para ma warunki i możliwości żeby dzieciak miał fajne życie i jest to przemyślana decyzja. 2) Bo jest ryzyko cierpienia - no fajnie ale ile 20%? 80%? A co jak jest ryzyko sukcesu? Co jeśli jest duża…
Jako #przegryw nie rozumiem hejtu na kobiety na wykopie. Tzn. rozumiem po części bo kiedyś taki byłem ale doszedłem do wniosku że kobiety po prostu są cwane, praktyczne a mężczyźni to wieczni romantycy, teoretycy.Nawet w szkole wolałem czasem trzymać się z laskami bo miały dobre notatki, zrobione zadania czy można było o czymś innym pogadać niż kto się naj3bał w weekend albo ciągle o tym s3ksie. Wśród chłopów to zawsze była rywalizacja i wieczne szukanie okazji do robienia beki z innych czy popisywania się albo szukanie okazji do chlania czy palenia.Tak samo w polityce walczą o elektorat…
Siedzę właśnie w wynajmowanym mieszkaniu (3.0k/msc za 35m²), scrolluję Wykop i zastanawiam się nad następującymi absurdami mojego życia jako polski trzydziestolatek:1. Moi rodzice kupili mieszkanie za równowartość 4 rocznych gówno-pensji w latach 90., ja potrzebuję 5 moich rocznych zarobków na dwa pokoje w tej samej dzielnicy – i to mimo że jestem "programistą 15k" i jestem w TOP 5% najlepiej zarabiających Polaków.2. Opłacam składkę zdrowotną wyższą niż kiedykolwiek, a receptę na antybiotyk i tak biorę prywatną teleporadę za 150 zł, bo termin w NFZ za 3 tygodnie. 3. Mogę wynająć…
Czy nadal opłaca się #emigracja? Odkąd pamiętam to od zawsze chciałem żyć w innym miejscu ze względów finansowych, kulturowych + poczucie że jestem tzw. "obywatelem świata", stąd też ciągnęło mnie do nauki różnych języków. Wiele się słyszy, że emigracja to już nie to co kiedyś i teraz Polska jest tak samo a nawet bardziej rozwinięta. Jak to obecnie jest?Moje minusy życia w Polsce:- nie do końca odpowiada mi mentalność ludzi, podejście do życia, stosunek do innych, ekstrakt najgorszych cech ze wschodu i zachodu (z tego punktu mógłbym zrobić cały osobny wpis)- słabe zarobki w porównaniu…
Powinno być coś takiego jak drugie życie.. Skąd ja mam wiedzieć co będzie dla mnie dobre skoro robię to pierwszy raz na dany moment? Albo wgl co chce w życiu robić, co jest dla mnie dobre i jak moje decyzje (lub zaniechanie) wpłyną na moją przyszłość. Nawet jak teraz wiem co bym zrobił lepiej mając 2X lat to przecież pojawiają się nowe wyzwania gdy masz 3X lat a poprzednie szanse przepadły. Łatwo komuś powiedzieć "masz 40 lat, możesz zacząć wszystko od nowa", bo to tylko brzmi fajnie w teorii ale taka osoba nigdy nie będzie miała beztroskich lat młodości i prawdziwego studenckiego życia jak z…
maxresdefault
Nie rozumiem. Niby jestem przed 30stką, mam w miarę dobra pracę, rodzinę ale coraz częściej się budzę rano z myślą "k*rwa, znowu to samo".Coraz mniej przyjemności z tego życia, marzenia albo się przedawniły i nie wrócą albo oddalają się szybciej niż jestem je w stanie gonić.Chodzę na siłownię, biegam bo podobno zdrowo, endorfiny itd. Chuja, żadne endorfiny, tylko zmęczenie po którym nic się nie chce.Tu wojna, tam drogie kredyty, niby nic nie brakuje ale na nic też nie stać.U mnie w miejscowości rodzinnej w jednym roku wychuśtało się 5 (!) facetów w wieku 30-40 lat.Mama zawsze jojczyła…
Mamy w pracy osobę, która co 2 tygodnie bierze 2 dni wolnego na oddawanie krwi. Średnio na miesiąc nie ma jej 4 dni. Jakie mielibyście zdanie na ten temat? Z jednej strony jest to legalne, pracodawca nie może odmówić, no i sama krew jest potrzebna. Z drugiej zaburza to naszą pracę, bo nie jest to oddawanie sporadyczne, a stałe i wiadomo, że nie chodzi o szczytny cel, a L4 na regenerację.#praca #pracbaza #zycie #polska
Jak to jest, że jednym chce się bardziej a innym mniej? Jak to jest, że ktoś zostaje kimś wybitnym w swojej dziedzinie a ktoś inny nie? Dlaczego nie ma np dziesiątek tysięcy takich ludzi jak np. śp. pamięci Zbigniew Religa?Co można zrobić, żeby być choć trochę bardziej jak tacy ludzie? Kiedyś myślałem, że jestem z tych co im się chce ale w ostatnich latach mam wrażenie, że idzie to całkowicie w drugą stronę. Patrzę na swoje życie i życie jednego moich profesorów z uczelni z przed lat i przypominam sobie jak wszyscy się z niego podśmiechiwali bo przez to że jeździł na wózku to czasem…
#psychologia #zycieNie uważacie że do upadku zdrowia psychicznego przyczynia się głównie to że ludzie tyrają na co dzień w maskach i im po prostu psychika nie wytrzymuje tego zmęczenia tymi zmianami, każde przejście z jednej maski do drugiej wymaga energii psychicznej i to może zabierać mnóstwo energii i ludzie nie dość że są wydymani fizycznie to jeszcze psychicznie?Takie coś niszczy w nich akceptowalność siebie jakim się jest, po drugie strasznie męczy i być może przyczynia się do powstawania jakiś multiosobowości co potem powoduje konflikt w środku ze samym sobą i tym samym…
#depresja #mieszkanie #zycie Chciałbym się wygadać, bo na chwilę obecną nie widzę rozwiązania swojego problemu. Stałem się więźniem "spełnionych marzeń". Kilka lat mocno harowałem, aby mieć jak największy wkład własny i remont za gotówkę - udało się. Nowe mieszkanie w stanie deweloperskim, nowe budownictwo, 10 min od centrum (duże miasto), dobra lokalizacja itd. Wszystko szło z górki.. aż nie okazało się, że blok ma fatalną izolację akustyczną. Dodajmy do tego co chwilę nowych lokatorów w najmowanych mieszkaniach (w końcu blisko centrum) - czemu fatalną? Bo słyszę każdy krok,…
#pracbaza #zycie #samotnosc #depresjaNienawidzę pracować. Od tego stwierdzenie zacznę jednocześnie streszczając część mojego wywodu. I to nie jest tak że jestem jakimś nierobem bo mając 34 lata przepracowałem już pewnie z 10 lat w różnych pracach od pracy na produkcji po pracę zdalną przy komputerze. Od zawsze dużo gorzej znosiłem te wszystkie obowiązki, kontakty ze współpracownikami i inne czynności które musimy robić w pracy. Nawet z pozoru prosta czynność zrobiona w czasie pracy wymaga ode mnie gargantuicznego wysiłku psychicznego. Codziennie piję po 2 kawy dziennie bo cały dzień…
Czy 2019 to był ostatni rok peaku życia w Polsce? To tylko moja subiektywne wrażenie, że okres lat przed 2019 to było idealne połączenie, gdzie Polska oferuje to co na zachodzie przy wciąż wschodnich cenach, ludzie jakby bardziej normalni niż teraz i jeszcze nic nie "wisiało w powietrzu". Nie mówię, że było idealnie i nie było afer ale to był peak porównując to co było wcześniej i to co teraz i może w przyszłości. Po 2019 ceny wszystkiego w kosmos aż do teraz, pandemia, potem widmo wojny, ludzie podzieleni na maxa, zero merytorycznej dyskusji w internecie. Potem coraz gorzej na rynku pracy,…
Wyobrazcie sobie, ze jakies 5 lat temu bylem spierdolem, dla ktorego problemem bylo odezwac sie do kasjerki w zabce, bo sie wstydzilem. Samoocena poziom zero. Dzis jestem kierownikiem kilkunastu osob w pracy, mam super rozowa, to wszystko wydaje mi sie taka abstrakcja, jak sobie przypomne w jakim bagnie psychicznym bylem pare lat temu. Starajcie sie i probujcie w zyciu, czasem moze sie udac.#chwalesie #depresja #zycie
Mam 30 lat i od kilku lat widzę jak niesamowicie dziadzieje z wyglądu i mentalnie.. ostatnimi laty strasznie zazdroszczę młodym, że mają jeszcze wszystko przed sobą i żyją w lepszych czasach. Siedzę samotnie w kawiarnii w południe i słyszę rozmowy studenciaków o ich studiach, planach, jakieś integracje, imprezy i mam ból dupy. Ja wiem, że jest nagonka że młodzi uzależnieni od tiktoka i mają zrytą banie ale to typowe clickbaity i w rzeczywistości widzę co innego i są na prawdę ogarnięci, dojrzalsi niż my byliśmy i pewni siebie. Zresztą nawet jeśli mają jakieś wady to nasze pokolenir też jest…
cd73eb7e5ae9dadbbc04e714f4cf9d1cd1724f273f94f13c89ca2f379a78addc
Relacja ojciec-babka: Jak ten się napije, to gada mądrości, jaka jego matka była wspaniała czy "nosiła go pod sercem". Wiecznie ją próbował zadowalać wszelkim kosztem (dzieliło ich 50 km). Przykładem są zakupy. Zamiast odhaczyć listę, to jak nie mógł czegoś znaleźć, to robił gonitwę po sklepach i ryneczkach. Więc zakupy zamiast 1 godziny trwały 3 godziny. Była akcje z poszukiwań jabłek Cortland na mieście albo wycofali jakieś pieczywo chrupkie Chaber i była gonitwa po mieście. Oczywiście mamusia nie chciała odwiedzać lekarzy czy miała dietę, to tutaj ojciec nie potrafił się jej postawić. Albo…
#psychologia #zdrowie #zycie #zwiazki #depresja ? #demografia ?Dziwicie się że nic wam w życiu nie "smakuje"? Przecież to wszystko jest tak proste, zobaczcie sobie jak byliście wychowywani od małego, byliście zmuszani do "życia w 3 osobie", od samego początku nie ma ja/ty tylko oni,one,ono,ich. Zamiast bawić się, rozwijać i czerpać przyjemność z życia dziecko od małego tylko ogląda te rzeczy, wykształca się w nim mechanizm który reaguje na obserwację obcego życia zamiast rozwijać swoje. Nie dziwcie się że teraz nie potraficie się odnaleźć, że tracicie nagle zainteresowanie czymś co…
Jak wygląda obecnie życie "na zachodzie" (tudzież innych cywilizowanych krajach) vs w Polsce w 2025? Jeszcze te 15-20 lat temu #emigracja była dosyć oczywistym wyborem jednak od tego czasu niewątpliwie rozwinęliśmy się, unowocześniliśmy, powstały nowe możliwości, inwestycje podczas gdy "zachód" nie zrobił już takiego kroku w przód i przestał być ziemią obiecaną. Obecnie gdy czytam o emigracji to widzę dwie skrajności:1) #niemcy #szwecja #uk #francja (wstaw dowolne) upadają, gangi na ulicach, ksenofobia, rasizm, gospodarka zwalnia, wyzysk w pracy, wysokie podatki, nie lubią Polaków, nie…
Skomentujcie jakoś sensownie moje życie pls. Bo sam siebie nie rozumiem XD26 lvl z tej strony; generalnie sklasyfikowałbym się bardziej jako przegrywa. Głównie przez kiepską mordę (obecnie coś koło 4/10; ale planuję operację, bo mam dosyć poważną wadę gnatyczną), mentalcelizm i zniszczony okres dojrzewania. Z drugiej strony mam 185cm wzrostu, nawet spoko frame / sylwetkę i zarabiam pięciocyfrową kwotę (nie IT, ale też fajny obszar).W zasadzie to jakość mojego życia zmieniała się w sposób cykliczny (jakkolwiek absurdalnie to nie brzmi). A więc:- W przedszkolu pamiętam, że byłem…
#psychologia #zycie #zdrowie #zyciepo30 #zyciepo40 #zyciepo50Napiszcie jakie rzeczy wam się nie znudziły przez wasze całe życie, możecie napisać też tylko mniej więcej w jakich kategoriach te rzeczy się znajdują jeżeli się wstydzicie. Co robicie swoje całe życie i codziennie, co tygodniowo, co miesięcznie robicie i sprawia wam praktycznie takie same odczucia.
Też macie wrażenie że zatrzymaliście się w rozwoju xd? Mam 30 lat ale kompletnie tego nie czuje.. nadal taki studenciak ale w ciele starego chłopa no i oczekiwania wobec ciebie są większe i wiele rzeczy już nie wypada. Każdy rówieśnik już poważna kariera, mieszkanie na kredyt albo budują się za miastem, rodzina, sporo już pierwsze dziecko a ja... jakbym się zatrzymał nadal na etapie może 22-24 lata i nadal mam te same przyzwyczajenia, tak samo marnuje czas. nie wiem.. wydaje mi się że nie ruszyłem do przodu od tamtego momentu. Dziwne to uczucie bo czasem widzisz albo spotykasz starych…
Hej zastanawiam się nad czymś i już nie wiem czy to z moim postrzeganiem świata jest coś nie tak czy może jednak jest coś na rzeczy. Mianowicie chodzi o #depresja i to jak ostatnio często się to przewija. Mam wrażenie, że właściwie każdy chodzi na jakąś terapię i czasem do tego łyka jakieś leki. Włączysz jakiś podcast na yt to każdy praktycznie jutuberek chodzi na terapię lub diagnozuje sobie ADHD. Kurde nawet w gronie moich znajomych, jakiś czas temu kolega coś wspomniał, "a że cięższy czas ostatnio" to koleżanka zaproponowała, żeby szedł na terapię, że jak coś to są leki i wiele jej…