W skrócie: Pisałem 4 tygodnie z "Azjatką", która okazała się oszustwem, na szczęście nie straciłem pieniędzyMniej więcej w połowie maja na portalu X napisałem jakiś komentarz po angielsku, i potem zobaczyłem kto mi dał likei to była całkiem atrakcyjna Azjatka (chociaż bez szału) to dałem jej suba, potem ona mi, i napisała do mnie prywatnie, i żebyśmyprzeszli na inny komunikator WhatsApp, po kilku dniach zaczęła mi wysyłać serduszka, i pisać "my dear" itp. pomyślałem wtedy, żejest sympatyczna tylko ciśnie trochę za szybko, ale że jestem sam i mi to doskwiera, to zignorowałem to, wysyłała…