W skrócie: Pisałem 4 tygodnie z "Azjatką", która okazała się oszustwem, na szczęście nie straciłem pieniędzyMniej więcej w połowie maja na portalu X napisałem jakiś komentarz po angielsku, i potem zobaczyłem kto mi dał likei to była całkiem atrakcyjna Azjatka (chociaż bez szału) to dałem jej suba, potem ona mi, i napisała do mnie prywatnie, i żebyśmyprzeszli na inny komunikator WhatsApp, po kilku dniach zaczęła mi wysyłać serduszka, i pisać "my dear" itp. pomyślałem wtedy, żejest sympatyczna tylko ciśnie trochę za szybko, ale że jestem sam i mi to doskwiera, to zignorowałem to, wysyłała dużo zdjęć z Hong Kongu, drogich restauracji, w jakichś sukniach, wykwintne potrawy itd. pomyślałem że fajna, ale "nie moja liga", w każdym razie kontynuowałem toWspomniała coś że interesuje się krypto walutami, ale stwierdziłem że ma po prostu taką zajawkę i tyle, potem był pierwszy znak ostrzegawczy kiedy zaczęła pisać do mnie z innego numeru telefonu, to mówiła że to wina WhatsApp bo z tamtego nie mogła niby nic wysłać i kupiła nową kartę z numerem. Potem było kilka dni normalnego pisania, w stylu "jak ci minął dzień?", a potem wracała do tematu krypto walut, to napisałem, że niejestem tym zainteresowany, i zmieniałem temat to się "obrażała" potem znowu normalne pisanie, serduszko na dobranoc (około 20 wieczorem) bo tam jest inny czas, potem zaczęła pisać z kolejnego numeru, to się spytałem: "To który w końcu jest aktualny?"Wczoraj po moich konsekwentnych odmowach inwestowania w krypto waluty nawet 20 dolarów, napisała że piszę ostatni raz i życzyła mi powodzeniaPodejrzewałem, że coś jest niehalo, ale część mnie chciała wierzyć, że poznałem fajną dziewczynęSzukałem w Internecie jej zdjęć za pomocą google image, bing, i tinyeye i nic nie mogło znaleźć, aż w końcu jedna z nich znalazła jej inne zdjęcie i znalazłem jej profil na Instagramie, prawdopodobnie oszuści używają zdjęć tej Chinki bez jej wiedzy, czy próbować się z nią skontaktować, że ktoś używa jej wizerunku? #samotnosc #oszustwo

