Jak to możliwe, że każdemu się udało życie tylko nie mi? Moi rówieśnicy:- mają już rodzinę, dzieci albo narzeczone czy stałe partnerki (generalnie życie miłosne/towarzyskie ogarnięte)- kupione własne mieszkanie albo wybudowali się poza miastem- fajne kariery w korpo albo własna działalność- mają jakieś pasje, zainteresowania- generalnie cel w życiu, wiedzą co chcą robić i osiągnąć, mają plan na życieTymczasem ja mam 30 lat i czuje, że utknąłem w martwym punkcie. Do pewnego czasu robiłem to co wszyscy, czyli jakieś studia itd. a potem każdy odjechał w swoją stronę. Nie wiem skąd ludzie…



























































