Z góry zaznaczam, że to nie bait ale coraz bardziej myślę o spróbowaniu swoich sił z samotną matką. Nie do końca zwalifikuje się jako #przegryw i szczerze przyznaje że bliżej mi do failed normie, bo:- mam w miarę spoko pracę zdalną i nie zarabiam najgorzej, więc mogę sobie pozwalać na różne rzeczy- dbam o sylwetkę, dbam o zdrowię, staram się jeść zdrową żywność, alkohol bardzo rzadko, nie palę, itp.- z wyglądu to powiedziałbym o sobie, że przeciętny (czyli słabo w 2024)- miałem w przeszłości jakieś związki z kobietami ale to były lata temu (to moja nadzieja, że jeszcze nie jest ze mną tak źle)- nie jestem duszą towarzystwa (bardziej introwertyk) no ale umiem gadać z ludźmi, pożartować, staram się być otwarty, przełamywać swoje bariery, itp. Nie za bardzo lubię klubów niestety.Problem jest w tym, że mam już 30 lat i na prawdę spędziłem spory kawał czasu na apkach randkowych, kupowałem premium i nic to nie dało. Większość kobiet daje w prawo i nawet wpadają jakieś pary ale co z tego, skoro albo żadna nie odpisuje, albo rozmowa zaraz się urywa (cokolwiek bym nie napisał) albo nagle pisze się dobrze i para znika jak duch. Apki randkowe totalnie zryły mi banie i spadło mocno poczucie wartości. Sporo też czytam o #blackpill ale nie dam rady odpuścić i na prawdę chciałbym kogoś mieć. Nie mam żadnej grupki znajomych przez którą mógłbym kogoś poznać po znajomości. Internetowe grupki świecą pustkami a lokalne stowarzyszenia/wolontariaty są nastawione na aktywność wśród dzieci a nie starych typów (nie narzekam, po prostu sprawdziłem te opcje).

