Spotkaliście się kiedyś ze zjawiskiem ,,nieżyciowej dziewczyny"? Urzekło mnie w niej to, że jest skromna, szara myszka (tak!), nie imprezuje, jest rodzinna i wierna na zabój. Lvl22.Problem w tym, że zaczynają mnie nudzić już wieczory spędzane przy TV oglądając 10 raz tą samą komedię. Chciałbym coś więcej, chciałbym wyjść w weekend, zrobić coś nowego, jednak zawsze to spotyka się z zdaniem ,,po co?" ,,Nie wiem czy się tam odnajdę". Jeśli da się już namówić na coś takiego, finalnie nie uczestniczy w tym całą sobą, a jedynie żeby odbębnić. Niezbyt umie gotować, nie ma pojęcia za mocno o rzeczach życiowych, nie wyobraża sobie, że mi pomoże w jakimś remoncie, chciałaby wszystko z instagrama, po pracy całe popołudnia spędza w łóżku przed TV z TikTokiem i Instagramem w ręce. Nie ma żadnego hobby. Mam wrażenie, że jeśli jej coś powiem to naprawdę się ruszy i zacznie coś robić (widzę, że stara się to robić). O dzieciach mówi w kontekście rozpieszczania, a nie wychowywania (ma słabe wzorce wychowawcze). Instagram jej wyprał częściowo wizję życia, bo wszystko co kupuje musi być ,,jakieś", liczy się bardziej kwestia wyglądu, niż praktyczności, czy to samochód, czy ciuch, czy cokolwiek innego. Ja uwielbiam za to rzeczy, które nie są doskonałe pod względem wizualnym.Kompletnie nie myśli przyszłościowo, a bardziej tym co jest tu i teraz. Przyjemnościami, które sobie można zapewnić w tym momencie. Najlepiej droższe ciuchy, drogie kosmetyki, co chwilę podróżować, choć o dziwo oszczędza i ma uzbierane 15x swoją pensję. Jak na razie kwestia własnego lokum jest dla mnie rzeczą najważniejszą, podczas gdy ona mam wrażenie, że ,,tego nie czuje". Przejmuje się rzeczami błahymi (co ktoś w pracy sobie pomyśli po tym jak coś skopała?), jednocześnie dużo mniej niż kiedyś. To jest niedojrzałość, czy bardziej nieogarnięcie życiowe? Z czasem zacznie bardziej poważnie ustawiać swoje priorytety?#zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zycie

