5 lat totalnie ciężkich studiów na politechnice, nieprzespane noce (do dzisiaj mam koszmary z niektórych egzaminów). Po tym wszystkim orientujesz sie, że rynek pracy w dziedzinie budowy maszyn praktycznie nie istnieje z ciebie max co może zostać - jeśli nie jesteś wybitnym - to klepacz projektów jakichś wózków magazynowych za 6k/msc. Zaciskasz zęby, wykopki miały racje, robisz kursy IT, dostajesz w końcu pierwsze prace stażysty, robisz dalsze kursy, zarywasz nocki, dostajesz etat, w końcu po paru latach doświadczenia max co osiągasz to bycie biorobotem klepaczem kodu, po 3 latach w tym zawodzie dostajesz wypalenia zawodowego a każdy dzień pracy to walka i zastanawianie się - gdzie ja jestem? czy robie to co chcę? Pomimo 'spoko pensji' na polskie warunki tych parunastu k pln wiecznie na coś ci brakuje - budowa domu, zakup działki to pętla na szyje na reszte życia, o fajnym aucie mogę pomarzyć, wakajce? jak zbieram na nieruchomość, szkoda kasy- wieczna kalkulacja czy warto, czy odłożyć. Marzy mi się podróż do Stanów Zjednoczonych - przy ilości wydatków jakie mnie czekają to naprawdę odległa bajka w sferze marzeń, max to Grecja na tydzień i to oszczędnie bo przecież trzeba się urwać z wynajmu i gdzieś osiedlić...Mamo - mówiłaś, że TYLKO ciężką pracą się ludzie dorabiają. Patrzyłem z pogardą na tych co nie szli na studia, szukali siebie w jakichś działalnościach czy szli do zawodówki - przecież to MNIE czeka świetlana przyszłość bo poszedłem ciężko zapierdalać i brnąć przez sterty książek. Przecież na to zasłużyłem prawda??Tymczasem widzisz takiego Książula z youtuba który 2 lata temu postanowił sobie nagrywać jak je (z reguły podłe żarcie) i ma zarobki szacowane na poziomie 500-700 tys pln/msc. On nagrał 600 filmów jak coś je - ja przeryłem sie przez dziesiątki książek, kursów, mase labów, praktyk. Gościu w kilka miesięcy zarobi tyle ile ja - z całym moim dorobkiem przez całe moje marne inżynierskie życie. Zwiedził już kilka egzotycznych krajów w tym drugi raz jest w USA. Buja sie najnowszymi mercedesami, jest ustawiony do końca życia - nie istnieje u niego już strach o finanse, o lepsze jutro, o to czy dobrą ścieżke wybrał. Jakie to jest takie kurwa niesprawiedliwe, jestem totalnie bezsilny.I nie mam mu tego za złe, jeśli to czytasz to stary naprawdę doceniaj każdego dnia to co masz bo ludzie dosłownie wypruwają sobie flaki i strzelają magika, żeby zdobyć choć 0,5% tego co ty osiągnąłeś naprawdę horrendalnie cięższą pracą.Powiem wam, że codziennie otwierając o 8 laptopa coraz mniej chce mi się to robić. Coraz bardziej uświadamiam sobie jak beznadziejne jest moje życie i jakim paprochem w tym wszechświecie jestem. Nie warto było się starać, zapierdalać i brnąć w to. Życie to loteria - tyle z moich wysrywów, musiałem to z siebie wyrzucić - dzięki.#ksiazulo #praca #depresja #zycie #przemyslenia #youtube #politechnika

