Przeczytawszy znalezisko o #samobojstwo mezczyzn postanowilem podzielic sie jak mnie udalo sie pokonac #depresja. Dla odmiany zeby bylo cos dla odmiany pozytywnego.Gdy mialem 20-30 lat bardzo chcialem miec dziewczyne, zalozyc rodzine, miec dzieci, kochajaca zone. Nie mialem wysokich oczekiwan materialnych ale na brak pieniedzy nigdy nie narzekalem. Niestety przez brzydote, niski wzrost 177cm, nie moglem ani nawet nie mialem szans nikogo poznac. Meczylo mnie to az zaprowadzilo do psychiatrow. Leki niespecjalnie pomagaly.Ale wtedy odkrylem ruch blackpilla i mgtow i zaczalem zglebiac temat. Czytalem ksiazki, ogladalem programy (dziekuje tutaj szczegolnie kanalowi Moda Wysoka). Zrozumialem ze kobiety nie sa warte takiej osoby jak ja, nie maja zasad moralnych skoro leca na takich a nie innych mezczyzn i crnoa takie a nie inne cechy ktore sa sprzeczne z moimi. Uswiadomilem sobie ze nie chce byc z taka istota w zadnej relacji. Nauczylem sie tez akceptowac siebie i zrozumialem ze nie ma co sie przejmowac aspektami na ktore nie mam absolutnie zadnego wplywu. Zaczalem z dnia na dzien czuc sie co raz lepiej, wrocila radosc z pracy, hobby. Chyba w wieku 40 lat po raz pierwszy moge powiedziec ze czerpie radosc z zycia. Tyle i az tyle, moze to komus pomoze :)

