Historia jakich wiele: gdy człowiekowi zaczyna się coś sypać, to nigdy jedna rzecz. Najpierw łapiesz depresję, potem są problemy zawodowe, ledwo wiążesz koniec z końcem, łapiesz się gówno prac, bo ze złapaniem czegoś poważniejszego i na stałe nie wychodzi, ale wszystko byle nie znaleźć się na ulicy, w lodówce częściej widzisz światło niż coś na półce, ale walczysz. Ale życie lubi dowalić: bo stwierdza, że masz za lekko, za dobrze ci powodzi... dorzucimy ci jeszcze inny problem zdrowotny, tak żebyś nie mógł chodzić normalnie, bez bólu... teraz już chyba jest odpowiednio, bo nic nie zarobisz (i tak stałej pracy nie znajdziesz), recept nie wykupisz, więc nawet pójście do łazienki niech cie boli, nie mówiąc już o samym leczeniu właściwej choroby.#zycie

