Mirko Anonim

#rodzina

Strona 2
Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
cześć, nie wiem czy nie żyje w jakieś bańce ale czy ktoś z was też mieszkał w młodości na wsi i musiał uczestniczyć we wszelkich zadaniach bojowych od ojca? Rodzice prowadza lokalną restaurację, ja skonczyłam studia i pracuje w polsce powiatowej za 7k na rekę, nie potrzebuje nic więcej od życia. Nadal mieszkam z rodzicami, bo jak byłam na studiach i mieszkałam w akademiku to ciągle słuchałam jak to nie jest im beze mnie ciężko w pracy, więc wrociłam do domu i poszłam lokalnie do pracy w zawodzie. Szczerze to mam dość tego jak wygląda mój dzien, pobudka 5 rano, praca do 15 powrót do domu o…
Osoby które chcą posiadać dziecko albo więcej niż jedno są dla mnie superbohaterami. W czasach inflacji, bezrobocia oraz niepewności dnia następnego - decyzja o dziecku jest dla mnie czymś niewiarygodnym. To taki lekki kredyt. I mówię to mimo przy zarobkach ponad 12k netto plasując się w topce jeśli chodzi o zarobki. Sam bym się na to nie zdecydował.#dzieci #zwiazki #800plus #rodzina #przegryw
Od +/- 5 lat mieszkamy z partnerką w domu dziadka. Mamy osobne wejścia, generalnie żyje nam się dobrze, wspieramy się, nie przeszkadzamy sobie. Jesteśmy typową klasą średnią w mieście powiatowym. 5 lat temu ojciec wyprowadził się do swojej partnerki. Od tego czasu regularnie samodzielnie regulujemy rachunki/opłaty według zużycia. Jednak po rozwodzie z mamą włożył kasę w dobudowanie i remont piętra, jakieś 15 lat temu. Relacja między nami jest dość enigmatyczna, tj. raczej kontaktujemy się w sprawach technicznych. Z partnerką jesteśmy na etapie "co dalej", tj. dzieci, ślub i w związku z tym…
Moja rodzina rzuca głupie teksty o moim partnerze i jest mi bardzo przykro z tego powodu.Jestem kobietą 30+, ale w obecnym związku jestem od niedawna. Czuję, że to może być ten, bo fajnie się dogadujemy, mamy wspólne cele i kochamy się. Moi rodzice zaprosili mnie i mojego faceta na obiad, bo chcieli go poznać. Był tam też mój starszy brat (rozwodnik) i młodsza siostra z narzeczonym. Wydawało się, że spotkanie przebiegło ok, ot rozmowa, wiadomo - było trochę wypytywania, bo chcieli się o nim czegoś dowiedzieć, ale nic wścibskiego czy nie na miejscu.Po kilku godzinach spędzonych w powyższym…
Mirki pomocy, nie wiem skąd uzyskać informację. Dziadek w grudniu dostaw zawału a potem wylewu. Od tego czasu wymaga opieki non stop. Mama zrezygnowała z pracy żeby się nim opiekować. Niestety po pół roku jest zniszczona. Z moim tatą przez pracę (jeszcze ja mieszkam w Warszawie) możemy jej pomagać tylko finansowo i w weekendy. Podjedliśmy decyzję o oddaniu dziadka do DPS, ale do publicznego kolejka na 6 miesięcy a prywatny kosztuje 7 000 zł. Ja zarabiam 9000, i jak na warszawę to nie są kokosy. Ponad połowa pensji bo ok 5300 idzie na kredyt żywności i opłaty. Zgadaliśmy się że przez…
Czy to jest normalne, że najbliższa rodzina zamiast wspierać w realizacji marzeń, rzuca Wam kłody pod nogi? Mam wrażenie, że wywodzę się z toksycznej rodziny. Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów, jednak jestem aktualnie na etapie wykończenia zakupionego mieszkania - mieszkając jednocześnie w domu rodzinnym staram się to moje mieszkanie jakoś doprowadzić do stanu używalności. Przez czas kiedy tu mieszkałem - dom rodzinny został przeze mnie wyremontowany w dużym zakresie i w zasadzie od momentu pierwszej pracy, po dziś dzień dorzucam się do wszystkich kosztów utrzymania domu. Problem…
Słuchajcie, piszę z anonima, bo mam wrażenie, że to wciąż trochę temat tabu w Polsce.Mamy rodzinę 2+2, oboje pracujemy (ja w 95% zdalnie, żona na pół etatu, też częściowo zdalnie). Niby dajemy radę ogarnąć mieszkanie, pranie, prasowanie itd., ale coraz częściej łapię się na myśli, że jestem już na takim etapie w życiu (i finansowo też), że chciałbym sobie pewne rzeczy ułatwić, a nie zajeżdżać się po pracy, żeby ogarnąć drugi etat w domu. Myślę o kimś do pomocy tak 2 razy w tygodniu – ogólne sprzątanie, może jakieś pranie ogarnąć, wyprasować ciuchy dzieciakom i nasze. Po prostu, żeby było…
Ale mnie ojciec wkurw*ł. Cały czas opowiada jacy to #ukraincy są zjebani bo chodzą pijani do pracy, po pracy i ogólnie cały czas (no przynajmniej ci z którymi robi oczywiście) po czym sam odwala dosłownie to samo i od 2 dni śpi najebany bo majóweczka więc trzeba się nachlać jak zwierze. Nie drze się, nie bije nikogo etc tylko po prostu śpi pijany ja już dostałem biegunki ze stresu i tylko to kibla chodzę cały czas. Może by mi to nie przeszkadzało jeszcze tak bardzo bo jest tak raz/dwa razy w roku a potem nic nie pije tylko mama odpierdala i się wydziera na mnie. Aż wstyd mi pisać takie…
Cześć Mirki. Ja mam do was pytanie. Stwierdziłem dzisiaj, że ze względu na ciągłe absorbowanie mnie sprawami rodzinnymi (mam ponad 100 km) nie chce mi się jechać na święta. Ogólnie jestem skonfliktowany z rodziną, ale ze względu na babcię, która niedawno zmarła zaciskałem zęby i jeździłem z ojcem na zmianę do ośrodka czy straciłem kilka dni na okres między śmiercią a pogrzebem, jakby to był mój obowiązek albo ja był jakimś spadkobiercą. Wcześniej to ja oczywiście musiałem odhaczać wszelkie święta, urodziny, imieniny, pomagać (bo my starzy i chorzy) czy nawet "dawno nie byłeś, przyjedź…
Jezu ale mnie wkurza czasami tata. Jak tylko ma wolne to oczywiście rozpierdala mi rytm dnia bo tak. Mamy coś zrobić to trzeba o 6:00 wstać a potem o 10:00 idzie na drzemkę kurwa do 13 XD A ja mam rozjebany dzień bo musze czekać na niego aż wstane z drzemki bo nie możemy normalnie zacząć robić o 8/9 jak się wyśpimy. #zalesie #praca #rodzina #rodzice
Czy 19k brutto na UoP to kwota, która robi wrażenie na kobietach? Oczywiście mówię o normalnych, statystycznych kobietach, a nie o elicie jak lekarki czy prawniczki lub odklejuskach co chciałyby żyć na koszt faceta. Czy taka kwota oznacza dla kobiet, że mężczyzna jest dobrze wykształcony, jest zaradny i jest odpowiednim kandydatem na męża i ojca, aby utrzymać rodzinę?P.S. Zamieszkanie to jedno z większych miast wojewódzkich w Polsce.#zwiazki #rozowepaski #logikarozowychpaskow #seks #tinder #rodzina #praca #zarobki

Dołączona ankieta

Pytanie

j. w.

Odpowiedzi

Tak, dobra kwota, approve od kobiet
Nie, niska kwota jak na mężczynę
Co sądzicie o mieszkaniu z rodzicami i partnerką w jednym domu- bliźniaku? Jesteśmy młodzi, mamy 25 lat. Aktualnie mieszkamy za granicą, oszczędzamy na kupno mieszkania lub budowę domu i jest z tym dosyć ciężko. Wracamy w przyszłym roku. Ilość kasy którą zaoszczędzimy starczy może na kawalerkę, lub na dwupokojowe mieszkanie w starym bloku, ale z kredytem, którego przecież też nie dostaniemy od razu po powrocie.Powstał nowy plan z inicjatywy moich rodziców, żeby zbudować bliźniaka ok. 200m2. Mielibyśmy 130m2 a rodzice 70m2. Osobne wejścia po przeciwnych końcach budynku, który byłby w kształt…
Czy rodzice, z którymi mieszkaliście w jednym domu oczekują od Was pomocy przy tym domu? Pamiętam jak krótko po wyprowadzce ojciec dzwonił i pytał kiedy mam czas wpaść ogarnąć ogródek i drewno na opał. I jak powiedziałem, że w tygodniu jestem w pracy, a w weekendy odpoczywam, uczę się albo ogarniam swoje mieszkanie to mocne pikachu face i niedowierzanie, że darmowa siła robocza się skończyła.#rodzina #dom #wyprowadzka #przegryw #pytanie #nieruchomosci
odpłatność za pobyt rodzica w DPS - czy ktoś tu mierzy się z taką sprawą? chętnie wymieniłabym się doświadczeniami#zycie #rodzina
Czy jak odwiedzacie rodziców, to też jesteście potem tak zmęczeni psychicznie? Jak przyjeżdżam do domu rodzinnego to po 3h jestem bardziej wyczerpany niż po 16h pracy, jak wracam to jestem wyzuty z energii na resztę dnia a czasem i następnego.Kontakt ograniczyłem do przyjazdów kilku razy w roku jak jestem zaproszony na święta, imieniny, urodziny i odbieram telefony, głównie z litanią próśb o sprawdzenie czegoś w internecie.#rodzice #rodzina #zdrowie #psychika #rozkminy #przegryw
#patologia #rodzina #depresja #pytanie Różowa ma patologiczną sytuację w rodzinie. Już od urodzenia dostawała sygnały od ojca że jej nie chce. Ma nagrania jak była malutkim dzieckiem i biegła do taty by ją wziął na ręce a ten odpowiadał żeby sobie poszła. Ojciec zdecydowany przeciwnik alkoholu. Potem była historia rozwodu, z początku została oddana matce , która jak mówi różowa, przez męża wpadła a alkoholizm. Mieszkała z matką alkoholiczka jak miała ok 10-15 lat. W tym czasie matka staczala się na dno, biła, wyzywała ją. Aż do czasu jak ojciec nie postawił "powalczyć o córkę". W…
Nie wiem czy Mirko to dobre miejsce na takie pytania ale nie wiem gdzie je zadac wiec... czy sa tutaj jacys ludzie ktorzy starali sie o dziecko i zdecydowali sie na in vitro? Okazalo sie ze jestem bezplodny, wyszlo to nawet po biopsji jadra - azoospermia, jestem zalamany i nie wiem jak powiedziec o tym rozowemu paskowi, bo jeszcze nie pokazalem jej wynikow. Kiedys rozmawialismy o in vitro i mowila ze nie mialaby nic przeciwko temu, ale zalozenie bylo takie ze rozmawialismy gdyby np. ona nie mogla zajsc w ciaze (borykala sie z problemami ginekologicznymi) przy uzyciu moich plemnikow jako…
Czy wasi rodzice (przede wszystkim ojcowie wychowani w komunie) też mają tak zwane zakute łby? Mój ojciec - skończył politechnikę z wyróżnieniem, jego rodzice również posiadali wyższe wykształcenie, ale na nich biorę wojenną poprawkę i wiek. Natomiast podejście do świata - no mam wrażenie, że chłop jest jak Jean Reno z filmu "Goście, goście", bo naprawdę przypomina człowieka rodem ze średniowiecza. Wiecznie mówi jak to kiedyś dobrze było (jakby był jakimś komunistą), wiecznie narzeka jak go okradali w podatkach. Strasznie polubił wieś i dodatkowo robił jakieś pararolnictwo, ale to było hobby,…
Wiem, że wykop to ostatnie miejsce do dzielenia się takimi rzeczami ale nawet nie mam się komu wygadać więc postanowiłem napisać co mi leży na sercu. Mam dosyć mojego małżeństwa. Z żoną jestem 15 lat, mamy dom na kredyt, dzieci, ale mam wrażenie, że dłużej nie wytrzymam. Od zawsze żona zarabiała dużo gorzej ale nie przeszkadzało mi to ani tego do pewnego etapu życia nie zauważałem (ale i też mieliśmy mniejsze wydatki). Niestety, potem pojawił się kredyt na dom, wydatki z nim związane, dzieci i koniec końców, ja odpowiadam za 80 procent budżetu w rodzinie. Kredyt, rachunki, wakacje, auto,…
Czy to normalne że ostatnio coraz bardziej rozważam zerwać ze swoją dziewczyną … z uwagi na jej rodzinę która z mojej perspektywy wyznaje zacofane podejście do życia i złe wartości polityczne przez co nie potrafię z nimi znaleźć nici porozumienia? Moja dziewczyna nic z tym nie robi, jedynie przytakuje na wszystko.Moja dziewczyna pochodzi z małej wioski na wschodzie Polski. Krzywo patrzą na ludzi z miasta, żyją na pokaz, wydają więcej niż mają a jedynie co się dla nich liczy to praca na etacie, małżeństwo i szybko dzieci i najważniejsze, żeby szybko na emeryturę przejść. Mało kto z nich…
Albo mam syndrom jakiegoś poszkodowanego dziecka albo faktycznie coś w tym jest.Jestem środkowym dzieckiem, mam młodsza siostrę i starszego brata.Zaraz po liceum wyjechałem za granicę aby zarobić kasę, po dwóch latach wróciłem do kraju poszedłem na studia i teraz mam stabilna bardzo dobrą pracę. Utrzymywałem się przez ten czas sam. W międzyczasie moja siostra skończyła jakieś studia ale poszła na kolejne, prestiżowe studia z branży mojej mamy. Łącznie studiuje już 9 lat i przez ten czas jest utrzymywana przez moich rodziców. Tzn była bo teraz już ma męża więc radzą sobie sami.Mój brat…
Nienawidzę swojego teścia. Chłop odciął się od rodziny na 20 lat, uciekł za granicę i tam ułożył sobie życie. Zachęceni jego opowieściami i sytuacją w Polsce, pojechaliśmy do kraju, w którym się osiedlił.Niestety, w międzyczasie wyszedł z niego kawał chuja. Różowa wielokrotnie przez niego płakała, on też wielokrotnie nam coś dojebał – niby w żartach, niby na serio, ale zawsze bolało. Oboje mamy go dosyć i wracamy do Polski.Mam ochotę napisać mu kilka ciepłych słów przed wyjazdem. Co sądzicie – napisać i nawrzucać chujowi, ile wlezie (w sumie sama prawda), czy wrócić do Polski i…
Powalona sytuacja z majątkiem. Może ktoś miał podobnie, może ktoś da wskazówki jak nie dać się wykorzystać?Rodzice mają duży dom. Wychodzi średnio 80-100m2 na piętro a są 2 plus parter, garaż, balkony, ogród.Dodatkowo jest jeszcze jedna działka.W domu rodzinnym mieszka moj brat, który ma 2 dzieci i jego żona i rodzice.Drugi brat mieszka u teściów z dziećmi i żoną, ale będzie przepisana tez na jego żonę cala działka z domem, więc on tu nie wróci.Nasi rodzice boją się jeszcze przepisywać majątku "bo różnie bywa i jeszcze czlowiek trafi na bruk", choc moi bracia maja 40 lat, a ja 27. A…
#rodzina #patologiazmiasta #depresjaRóżowa miała bardzo ciężko w życiu. Matka alkoholik, a ojciec miał ją totalnie w dupie.Miała wujka który był dla niej jak ojciec.Po skończeniu szkoły średniej postanowiła się wyprowadzić(i tak miała się wyprowadzić na studia).Wujek przed śmiercią chciał przepisać jej mieszkanie, ale był w takim stanie już, że różowa postanowiła tym się w tej chwili nie zajmować(mieszkanie po śmierci miało przejść na brata wujka czyli jej ojca). To chyba normalna reakcja gdy ktoś umiera.Po wyprowadzce, jej rodzina dosłownie się od niej odcięła, mimo że ona po czasie…
jestem korpoludkiem, dobijam do 30. prace mam raczej dobrze platna, zdalna, w miare stabilna, z jakimis tam perspektywami zeby zarabiac wiecej, ciesze sie tez dobra opinia na temat mojej pracy. z wyksztalcenia jest prawnikiem, ale nie pracuje w zawodzie - kiedys szwedalem sie po kancelariach, ale juz tego nie robie, zadecydowalo tutaj wiele kwestii. dochodzimy do clue... do dzisiaj zastanawiam sie czy skret ktory kiedys zrobilem nie byl niewlasciwym wyborem. moja oryginalna ambicja w trakcie studiow byla aplikacja sedziowska (lub prokuratorska), jednak z paru powodow (glownie finansowych)…
Wasi ojcowie też są tacy wybrakowani w sferze emocjonalnej, że gdyby nie utrzymywanie rodziny czy jakieś drobne przysługi dla was, to zastanawialibyście się, czy was w ogóle stary lubi? xDDDW sensie rlację mam absoslutnie normalną. Mogę na ojca liczyć, czasem pogadamy itd. Ale na koniec dnia, nie mogę powiedzieć, żebym jakoś dobrze go znał i vice versa. Po prostu jest jakaś taka przyziemność tej relacji i jakaś taka bariera. Wolałbym z obcym chłopem gadać o sprawach sercowych i emocjonalnych niż z własnym ojcem xD#kiciochpyta #rodzina
Hej!Tysiące myśli w głowie..Sprawa wygląda tak.. Jesteśmy we dwoje i mamy dwójkę dzieci nastolatkę i noworodka. Wynajmujemy małe mieszkanie, chociaż mamy miesięczny dochód ok 20 tys zł. Do tej pory mieszkanie wystarczało, niestety po pojawieniu się nowego członka rodziny zrobiło się ciasno..I teraz, mamy działkę, pozwolenie na budowę i trochę odłożonych pieniędzy. Chcieliśmy się budować. Ale przeraża nas ten czas.. Przy dobrych wiatrach 2 lata budowy. Pojawiła się myśl żeby wynająć większe mieszkanie o wysokim standardzie. Ale ceny oscylują w granicy 4.000 zł. I wiemy, że wtedy temat…
#psychologia #rodzina #pytanie Matka 3 dni w szpitalu z powodu usunięcia kamieni żółciowych, 35 min od mojego zamieszkania. Czy jechalibyście odwiedzić, czy nie ma sensu? To duże utrudnienie, bo praca itd. Czy pojechalibyście do niej do domu jak już wyjdzie? U nas w rodzinie nigdy nie było emocji ani mówienia o nich i nie mam pojęcia, jak się zachować i co jest oczekiwane. Osobiście na jej miejscu miałbym to gdzieś i w sumie wolałbym sam tam pobyć te 3 dni
Jak przekonać matkę, że nie mam ochoty podwozić i zabierać córki sąsiadki do i z pracy? Mieszkamy na osiedlu podmiejskim. W odległości 1 km jest przystanek autobusy (fakt - autobus jeździ rzadko), a 4 km dalej jest kolejny przystanek, gdzie są już 2 autobusy. Pracuję w mieście oddalonym o 24 km. Dojeżdżam autem, które specjalnie na tę okoliczność kupiłem. Oszczędzałem mocno przez trzy lata, miałem trochę odłożonych pieniędzy wcześniej, dobrałem niewielki kredyt i kupiłem sobie dacię w gazie. Właśnie m. in. po to, żeby mieć spokój z dojazdami i w miarę budżetowo się to składało. Tymczasem…
Spójrzcie proszę z boku na skomplikowaną sytuację, oceńcie i napiszcie co uważacie. Jestem lvl 30, mam siostrę lvl 37. W przeciągu ostatnich 5 lat przeżyliśmy serię nieszczęść w rodzinie. Najpierw w odstępie miesiąca zmarli rodzice naszego taty. Rok później w odstępie kwartału rodzice naszej mamy. Kilka miesięcy później mamie zdiagnozowano nowotwór i rok później mama nie żyła. I w końcu tata 2 lata temu zginął w wypadku samochodowym (nie ze swojej winy). Straciliśmy łącznie 6 najbliższych członków rodziny. Mama i tata byli jedynakami, więc w zasadzie nie mieliśmy poza nimi i dziadkami nikogo…
Mirko, pomóżcie mi. Mam dziewczynę (jeszcze nie żonę czy narzeczoną). Mieszkamy w dużym mieście, do swoich rodzin mamy po 2-3 godziny drogi. O ile ja nie jestem jednostką, która jakoś szczególnie dba o relacje rodzinne i wystarczy mi jak dwa razy w roku odsiedzę święta, to tam jest inaczej. Prawie codziennie telefony, jakby była na I roku studiów i przyjechała z wiochy do miasta. Czyli meldunek, co robiła, co jadła, itd. I o ile to bym wybaczył, to chce tam jeździć co 2-3 tygodnie i co gorsza mnie tam ciągnąć. Byłem trzy razy, ale serio chyba wolałbym pracować w weekendy niż siedzieć z jej…
Jezu ale ja nienawidzę przyjeżdzać do mojej dziewczyny. Mówiłem jej o tym mnóstwo razy a ta nadal nalega. I teraz siedzimy w salono-kuchni a obok jej rodzice a w pokoju jej brat xD Zero prywatności. Dziwi się, że wolę przeglądać memy niż rozmawiać z nią lub jej rodzicami z którymi nawet nie ma o czym rozmawiać XDD No chyba, że oglądasz też hiszpańskie telenowele. Ja nie wiem jak można robić sobie dzieci i żyć w kawalerce. #patologiazmiasta #zabijciemnjepls #japierdole #mieszkanie #rodzina #dziewczyna #logikarozowychpaskow
Relacja ojciec-babka: Jak ten się napije, to gada mądrości, jaka jego matka była wspaniała czy "nosiła go pod sercem". Wiecznie ją próbował zadowalać wszelkim kosztem (dzieliło ich 50 km). Przykładem są zakupy. Zamiast odhaczyć listę, to jak nie mógł czegoś znaleźć, to robił gonitwę po sklepach i ryneczkach. Więc zakupy zamiast 1 godziny trwały 3 godziny. Była akcje z poszukiwań jabłek Cortland na mieście albo wycofali jakieś pieczywo chrupkie Chaber i była gonitwa po mieście. Oczywiście mamusia nie chciała odwiedzać lekarzy czy miała dietę, to tutaj ojciec nie potrafił się jej postawić. Albo…
Czytam już któryś raz, błędne rozumienie, czym był i po co funkcjonował posag. Wytłumaczmy wiec, jak to wyglądało:-Rodzina kobiety wnosiła "posag", mężczyzna natomiast musiał zapewnić "wiano" lub "oprawę" (każda ze stron musiała zapewnić taka opłatę).-Posag po ślubie nadal należał do kobiety/żony, miał jej być wypłacony w razie rozwodu lub owdowienia.-Mąż tym posagiem miał zarządzać, nie mógł go wydać, a zabezpieczeniem było wniesione przez niego wiano.-Mąż miał gospodarować wianem należącym do żony, w taki sposób by nie został on roztrwoniony, posag po rozwodzie lub śmierci męża…
Kupiliśmy w ubiegłym roku z różową dom na wsi. Dom starszego typu z lat 80., w takim starszym domu jest sporo rzeczy do naprawy czy odnowienia, wyremontowania. Ale szcześliwie (jak się okazało nie do końca), w pobliżu mieszkają teściowie - emeryci, którzy chętnie nam ze wszystkim pomogą, tym bardziej, że teścio to były budowlaniec. Na początku wyglądało to idealnie, kupujemy tylko potrzebne materiały itd. i wspólnie z teściem remontujemy dom, on się zna na wykończeniówce, my pomożemy, będzie idealnie. Bezinteresowna pomoc ze strony teściów. Oczywiście wszystko to kosmetyczne prace typu…
Mam takie pytanie. Straszliwie pokłóciłem się ze swoimi rodzicami 2 lata temu. O powodach nie chcę gadać, ale nawet święty w końcu wybuchnie. Mniej więcej było tak, że po kłótni przez rok była wymiana uprzejmości i kontakt się ciągnął, bo jeszcze utrzymywałem kontakt z matką, ale z czasem uznałem, że nawet z nią nie chce utrzymywać kontaktu (a z ojcem każda rozmowa to wypominanie i wyzwiska). Kiedy powiedziałem, że nie chce się nawet z nią zadawać, nawet jak była w moim mieście nie raczyłem się spotkać, a potem zignorowałem życzenia świąteczne, to dostałem pogróżkę, że stracę prawo nawet do…
Ciezko jest mi sobie wyobrazic zycie w ktorym jestem mężem, ojcem ale też filarem który jest w stanie utrzymać rodzine i przy okazji samemu nie zwariować. Jak wy to robicie?Pracuje dużo, zarabiam też nieźle, mieszkanie swoje posiadam ale co z tego skoro moje życie to stres i częsty overthinking. Psychicznie jestem bardzo słaby - podczas szukania mieszkania i organizowania wykonczenia (planowanie remontu z fachowcami, wydzwanianie, ustalanie terminow, porjektowanie) nie raz wsiadalem do samochodu zmęczony i po prostu płakałem. Cały ten ból kumulował mi się w okolicach oczu i nosa, całę te…
Przechodził ktoś z was wazektomię? Jakieś opinie o zabiegu? Mam z żoną dwójkę dzieci. Więcej nie planujemy czego jesteśmy pewni. Żona nie chce wrócić do tabletek antykoncepcyjnych bo nieźle jej to mieszało w hormonach. Ja nie lubie prezerwatyw. Pomyślałem więc o wazektomii jako trwałym, skutecznym i, stosunkowo, niedrogim rozwiązaniu antykoncepcyjnym. Patrząc po ogromie ofert i reklam mam wrażenie że to bardzo popularne aktualnie. Ktoś może coś o tym napisać? PSJakby mnie nagle naszło na dziecko za X lat lub z inną partnerką to można pobrać nasienie do in vitro lub zrobić…
Czaicie, że są ludzie którzy dostają mieszkanie od rodziców albo pieniądze na wysoki wkład własny i wtedy mała ratka? I maja kilka koła miesięcznie więcej do wydania na przyjemności. Do tego ten spokój psychiczny, że przykładowo strata pracy nie będzie problemem. Dla mnie to abstrakcja. Ja nic od rodziców nie dostałem. 0, null, figa z makiem. Przez dekadę będę ciułał na wkład własny, a potem kolejne 30 lat kilka koła raty. Mam wrażenie, że ludzie którzy nie musieli sami pracować na mieszkanie widzą świat i życie przez inne okulary. Problemy zwykłych ludzi ich nie dotyczą. Mogą kupować…

Dołączona ankieta

Pytanie

Czy ludzie którzy nie mają hipoteki żyją w innej rzeczywistości?

Odpowiedzi

Tak
Nie
Jestem zyebany. Mam wszystko o czym marzyłem - żonę, dzieci, dom, dobrą pracę, stabilne zarobki. Czuje się naprawdę spełniony w tym obszarach. I wiecie o czym marzę? O jednym czy dwóch dniach kawalerskiego życia tylko dla siebie. Pobudki rano bez budzika i bez obowiązków na horyzoncie, pójścia bez spiny czasowej na siłkę, przesiedzenia połowy dnia przy konsoli, pizzy i blancie, wyskonczeniu na szybki rower kiedy chce, przebimbaniu wieczoru robiąc jakieś głupoty i nie mając poczucia straconego czasu. szkoda, że nie mam teściów na drugim końcu polski. Wysłałbym żonkę z dzieciakami na…
Pan Kopytnik 1 podjął ciekawy wątek nt. postrzegania relacji z perspektywy mężczyzny 30+ i zauważyłem podobną tendencje, że wielu w tym wieku (przynajmniej na wykopie) dochodzi do wniosku że ten cały #tinder to ściek, na żywo idzie nie idzie nikogo poznać, niektórzy znajomi się nawet rozwodzą - więc po co się uganiać, tracić nerwy, pajacować, tracić czas i w sumie to bycie samemu jest spoko.Generalnie dochodzę do wniosku, że najlepiej to robić hajs i to jak najwcześniej. Tylko to zapewnia lepsza życie i przede wszystkim komfort i jakość życia, gdy na inne sfery życia nie możemy poprawić. Z…
Moi rodzice zawsze byli przeciwko mnie, po tej drugiej stronie, po tej stronie gdzie stało ZOMO. W szkole zawsze stali po stronie nauczycieli, w konfliktach z rówieśnikami nie stali po mojej stronie, w moich decyzjach życiowych byli przeciwko czy to jawnie czy zbędnymi komentarzami lub ostracyzmem. Nawet w chorobie nie byli po mojej stronie tylko po swojej. Oczywiście nie muszę mówić że pomocy od nich albo nie otrzymywałem albo otrzymywałem ale na zasadzie "nie chcę ale muszę pomoc bo nie wypada jako rodzic nie pomóc".Takie dzieciństwo całkowicie zniszczyło mi psychikę. Pomimo kilkunastu…
Moja matka zawsze mówiła, że teraz mam się uczyć, potem zdobyć dobrą pracę i może około 30stki będzie czas, aby poznać kobietę. Poza tym młode kobiety są niedojrzałe i chcą tylko se.ksu.Wiem, że to zabrzmi mocno, bo będzie o mojej własnej matce, ale ludzi z takim podejściem do relacji damsko-męskich powinno się kastrować, aby nigdy nie mieli dzieci. Krzywda jaką wyrządzają swoim dzieciom takim wychowaniem jest ogromna. Kobiety które są wierne i nadają się na związek na całe życie poznają takich samych facetów w wieku 20-25 lat i znikają z rynku. W wieku 30 lat 95% kobiet nie nadaje się do…
Chuop 27 lat poszedł w końcu na tę sławną #terapia i do #psychiatra po cukierki na #depresja, bo uznał, że trzeba coś zrobić z #przegryw, myslami samobójczymi, #fobiaspoleczna, niską samooceną, bo w tym momencie zostały 2 rozwiązania - albo się polepszy, albo #magik.Miał kilka rozmów i - chyba?? - trochę pomogły, bo powoli przestaję się obwiniać i #psychoterapeuta mi uświadomił skąd się to wszystko wzięło - niska samoocena, strach przed podejściem do jakiejkolwiek dziewczyny, uważanie się za żywe gówno, powierzchowne "przyjaźnie", lęk przed wszystkim, unikanie wszystkiego i niemożność…
Jakie są Wasze doświadczenia z poszukiwaniem osoby, która nie planuje mieć dzieci z perspektywy mężczyzny i singla? Mówię tutaj o życiu "realnym", nie o tinderach i innych aplikacjach randkowych. Chodzi o sytuacje, gdzie z góry nie wiesz jakie drugi człowiek ma podejście do tego tematu. Może głupie pytanie, ale na jakim etapie znajomości przekazaliście informację o swojej decyzji i jaka była reakcja? Drugie pytanie bardziej w kierunku osób z większym stażem - załóżmy, że z początku mieliście podobne zdanie na temat założenia rodziny, czy po czasie sytuacja się zmieniła i trzeba było…
Cześć!Jestem w ciąży. Pokłóciłam się wczoraj z niebieskim o nasze podejście do wychowywania dzieci (tak, będziemy mieć bliźniaki). Powiedziałam niebieskiemu, że pewnie jak będę na macierzyńskim, to będę mogła częściej odwiedzać swojego dziadka i tatę, polepszy mi się z nimi relacja itd. A że niebieski będzie pracował, a ja w domu z dziećmi to oczywistym jest, że będę zabierać dzieci ze sobą. No i wszedł temat jego rodziców, że powinnam równie często odwiedzać ich co swoich. Bo dzieci powinny mieć taki sam kontakt z jednymi i drugimi dziadkami. No spoko, z tym się zgadzam, że nie można nikogo…
#rodzina #dziedziczenie #chorobypsychiczne #schizofreniaMój tata pochodzi ze specyficznej rodziny. Jak miał 12 lat jego rodzice zaczęli się rozwodzić i przestali zajmować się nim. Byli tak skupieni na nienawiści i rozwodzie, że mój tata chodził głodny, musiał iść do pracy i zająć się sam sobą. Nie było nałogów i używek, po prostu dziadkowie się nienawidzi, a dzieci przestały ich obchodzić.Dziadkowie mieli dwójkę dzieci - mojego tatę i jego młodszą o 2 lata siostrę. W ramach rozwodu "podzielili się dziećmi" i tata miał iść do dziadka, a ciocia do babci. Dziadkowie też podczas rozwodu…
Mija kolejny rok i widzę jak wszyscy dookoła poszli do przodu prócz mnie. Mimo że próbowałem. Za nie długo będę miał 36 lat. Nie mam mieszkania, rodziny. Przez ostatnie 4 lata ostro pracowałem za granicą by kupić mieszkanie bez kredytu - taki był plan. Potem rynek trafił szlag działaniami pisu i bk2 i za gotówkę, którą mam nie kupię już niczego bez kredo, którego nie dostanę w Polsce bo ciągle rezydencję podatkową mam za granicą. Niestety nie mogę kupić mieszkania poza wojewódzkim bo tylko w takim mogę dostać pracę w moim zawodzie. Czuję się w sytuacji bez wyjścia z ogromną presją czasu.…
Cześć wszystkim,Chciałbym poznać Wasze opinie na temat mieszkania w dużym mieście, ale z perspektywy osób po 30. roku życia, które już mają za sobą etap kawalerskiego życia, zbudowały karierę i założyły rodzinę.Zastanawiam się, jak zmienia się podejście do życia w takich miastach jak Warszawa, gdy nie jesteś już singlem, a codzienność to dzieci, praca, obowiązki domowe i mniej czasu na "szaleństwo". Czy zaczynacie odczuwać zmęczenie wielkomiejskim życiem? Zgiełk, korki, hałas, tłumy, ale też codzienny stres związany z pracą, życiem w ciągłym pośpiechu i nadmiarem bodźców – to wszystko…
Skończyły się święta. Spędziłem je z rodzicami jak co roku. W święta dostałem od Mikołaja kopertę z banknotem, perfumy (firmy krzak), ptasie mleczko i chipsy pod choinkę. Oni sobie prezentów nie robią. Z racji, że studiuję nie robię im prezentów jeszcze. Nie pracuję, a próby podjęcia pracy kończyły się fiaskiem. Rodzice w święta się kłócili, bo tata się dowiedział, że mama roztrwoniła odłożoną kasę, której nie miał nikt z nich brać. Miało to być na konkretny cel. Mama generalnie nie zna umiaru z zakupami spożywczymi, często kupuję za dużo czy dla siebie ubrania w za dużej ilości, a także…
U mnie każde święta to jest obowiązkowa awantura o "chuj-wie-co".Od zawsze tak było, taka tradycja, im dłuższe święta tym kłótnia musi być wieksza.Ja wiem, że jest różnie w życiu i czasem jest gorszy dzień, czasem faktycznie "rodzinka" wpadła na głupi lub wygodny dla nich pomysł i przeginali, ale dla własnego zdrowia, dla zdrowia własnej rodziny może by warty czasem machnąć ręką? Obrócic głupotę w żart?Awantura była zawsze, a to teściowie, a to rodzinka od strony męża, a to szwagierka, a to w domu tylko synowie, a koleżanki mają córki które już gotują na wigilię same większość dań itp.…
comment_1608535526eZfzFzfNsZNW9PYREAweaX

Dołączona ankieta

Pytanie

Czy u ciebie matka/źona/tesciowa robi obowiązkową awanturę na święta o nic?

Odpowiedzi

Tak
Nie
Mirki, powiedzcie proszę, co myślicie o takiej sytuacji.Moja rodzina została zaproszona na święta do rodziny mojego szwagra. Jego siostra przyleciała z synem który się kumpluje z moim siostrzeńcem (obaj mają po 3 lata), przez co moja siostra pojechała tam nawet na wigilię. Moi rodzice i ja zostaliśmy tam zaproszeni na następny dzień świąt. Problem jest w tym, że ja nie znam tych ludzi, bombelki mnie nie bardzo interesują, a cała impreza jest daleko ode mnie. Nie mam samochodu, a dojazd zająłby mi co najmniej półtorej godziny w jedną stronę komunikacją publiczną, a nawet gdybym się zabrał…

Dołączona ankieta

Pytanie

Co robić?

Odpowiedzi

Jechać
Odmówić i zostać na chacie
#medycyna #rodzicielstwo #rodzina #wychowanie #zdrowie #odbytJeśli konsumujesz posiłek, nie czytaj dalej. Ostrzegałem.tl;drGdy byłem mały wysrałem jelito.Odkąd pamiętam mam problemy z jelitami. Krew w kale, świąd, zaparcia, nietolerancje, niestrawności i te sprawy. Dzisiaj, przy obiedzie, dowiedziałem się, że kiedyś w wyniku zaparcia wypadła mi okrężnica. Swoją drogą idealny temat do rozmowy w ramach wspólnego posiłku ( ͡° ͜ʖ ͡°) Po rozmowie z chirurgiem rodzice usłyszeli, że z wiekiem mi przejdzie. No i nie przeszło. Zajebiście dowiedzieć się o czymś takim w ramach przypadkowej…
Ostatnio czytam na wykopie o #antynatalizm i tak się zastanawiam.. jaki jest w takim razie inny cel niż założenie rodziny? I pytam zupełnie serio jako singiel który raczej nie będzie miał takiej możliwości. Przecież w pewnym wieku uświadamiasz sobie, że nie będziesz drugim Elonem Muskiem, ani nie zrobisz wielkiej kariery i nie podbijesz świata jak to myślałeś w dzieciństwie gdy będziesz tylko dorosły. Znajomi idą w swoje strony, codzienna tyrka w pracy, monotonia, samotność, podatki, opłaty, coraz mniej włosów na głowie i popada w myśli na cholere to wszystko? dla kogo to wszystko robię? jaki…
Jak znaleźć cierpliwość do 87-letniej babci, która potrafi obrażać i mówić przykre rzeczy, jednocześnie nie dając sobie wejść na głowę? Tłumaczę sobie, że jest to starsza osoba (choć jest taka od wielu lat) i "beton", któremu się już nie przemówi do rozsądku (np. w tematach polityki), ale babcia ostro przegina. Mieszkam za granicą, przyjechałam w odwiedziny na Święta. Wszystko fajnie, babcia miła, pyta, rozmawia... A potem nagle jednego dnia pojawi się jakiś temat i zaczyna wylewać brudy. Ostatnio rzuciła do mnie znienacka tekst, że jej "rodzina jest popieprzona". Dlaczego? Bo reszta z nas…

Dołączona ankieta

Pytanie

Co zawiniło?

Odpowiedzi

K - mezczyzni (komentarz)
K - kobiety
M - mezczyzni
M - kobiety (komentarz)
Sprawdzam
Już drugie święta z własnej woli samemu w bezpiecznej odległości od rodziny. I wiecie co? Jak ja bardzo żałuję, że dopiero po 30stce wpadłem na taki pomysł, żeby się odciąć. Mieszkam jakieś 100 kilometrów od domu od X lat, ale wiecznie mi zawracano 4 litery z przyjazdami ("weź przyjedź pomóż", dzień czy urodziny "kogoś" czy "tęsknimy") i najlepiej gdybym wrócił na wiochę albo przynajmniej jeździł co weekend. I najlepsze jest to, że chyba wszyscy poza dziadkami doskonale wiedzieli, z jaką niechęcią jeżdżę, ale i tak żebrano o przyjazdy. Czy też tak macie (albo miewacie) jak proszą was o…
Ponieważ nie mam konta na łykołpie, a z chęcią dorzuciłbym swoje 5 gr. do wpisu: https://wykop.pl/wpis/79382195/obserwuj-mirkoanonim-w-nawiazaniu-do-tego-wpisu-z-Widzę, że tego typu problemy dotykają wielu rodzin. U mnie np. jest tak, że od kiedy pamiętam zapierdalam jako parobek o dziadków/ rodziców.Dawniej słyszałem tylko obietnicę "pomagaj babci, a kiedyś babcia ci zapisze tą działkę", gdy po jakimś czasie okazało się, że działka od X lat przepisana na ciotkę - jej córkę...Teraz powtórka. Lvl czarodziej na karku, a wciąż mieszkam z matką. Matka toksyk, non stop drze morde o byle…
W nawiązaniu do tego wpisu z zeszłego tygodnia: https://wykop.pl/wpis/79267991/mama-przepisala-dom-na-siostre-ale-w-nim-mieszka-iJestem w podobnej sytuacji tylko, że odwrotnej, moja siostra kilka lat temu dostała od rodziców mieszkanie, a ja dostałem nic tzn. rodzice sobie wymyślili, że mi przepiszą dom w przyszłości. Dlatego, muszę napisać jak to wygląda z drugiej strony, bo sytuacja została przedstawiona zbyt jednostronnie i wszyscy wzięli stronę opa.Jak to wygląda w praktyce u mnie? Ano tak, że robią sobie ze mnie parobka do prac domowych, a wiadomo, że im będą starsi, tym tych…
#rodzina #porachunki #finanseJestem człowiekiem, popełniam błędy i krzywdzę... ale nie dam sobie w kaszę dmuchać. Nigdy. Więcej.Chcę spłacić toksycznych rodziców, zrzec się spadku i nie pozostając im dłużny - zmienić otoczenie. Jak ustalić ile gotówki powinno się znaleźć w torbie z pieniędzmi, którą zostawię po sobie na miejscu, w dniu odejścia?To radykalne posunięcie, do którego zmusza mnie otoczenie i nie waham się podjąć stosownych kroków w celu poprawy swojego życia i dobrobytu. Decydując się na taki krok nie chcę się wiecznie oglądać przez ramię, czy robić sobie jakichś wyrzutów…
Kiedyś pisałem na tej stronie na temat mojego ojca alkoholika. Daliście mi świetne porady, żeby go zostawić, niech sobie żyje swojemu. Jestem od kilku lat wymeldowany, mam własne życie 200 km od niego. Jestem jego jedynym synem. No i zgadnijcie do kogo gmina zadzwoniła, a następnie pani ordynator ze szpitala psychiatrycznego jak się nachlal, zaczął palić w piecu plastikami i groził policji po przyjeździe. Z gminy dobra znajoma zadzwonila, bo tam pracuje i mówi, że załamują ręce. Sprawa z nim również zgłoszona do mopsu ale jak on na nic się nie zgadza, na żaden dps i na żadne leczenie to nic…
Mieszkamy w domu należącym do teściów.Miesiąc po urodzeniu naszego dziecka wpadli teściowie poimformować, że sprzedają dom w którym mieszkamy. Dom budują od a do z wg wlasnego projektu. My mamy go sobie wykończyć od stanu deweloperskiego "z plusem" typu płytki, panele itp. Dom nie będzie nasz. Do śmierci teściów.Ja nie chcę tan mieszkać. Liczyłem, że gdy zona wróci do pracy, to weźmiemy kredyt i pójdziemy na swoje. Żona chce tam iść, nie chce wracać do pracy. Ja sobotami zamiast z dzieckiem to siedzę na budowie. Tesciowie wystawili dom na sprzedaż i są klienci a dom nowy za rok.…
Mireczki, mam #pytanie.Zakładając że przygotowaliście w rodzinie dość szerokie i nawet dość długie (dawne) drzewo genealogiczne - w jaki sposób szukalibyście dawnych krewnych o których brak danych? Z jednej strony mogą nie chcieć być znalezieni, to jasne. Z drugiej - opublikowanie całego drzewa tak by kogoś gdzieś na publicznych stronach popytać - znasz nazwisko takie i takie krewnego takiego i takiego - też nie bardzo, bo nie każdy by mógł sobie tego życzyć. Myślę czy w jakiś sposób można to rozwiązać.Szukanie samemu po dostępnych drzewach jest średnim rozwiązaniem, nie ma tego dużo,…
#psychologia #zycie #prawo #rodzina Ostatnio sobie zdałem sprawę jaki ten świat jest popaprany, załóżmy że jest temat legalny, który mały procent ludzi wykorzystuje i robi złe rzeczy drugiemu człowiekowi, dosłownie mały procent i ten temat podłapują politycy, jakieś dewoty, podrzegacze plus osoby poszkodowane i nagle robią z niego ogromne przestępstwo, przypominam malutki procent złego, ogromny dobrego. Mijają dwa pokolenia i ten temat wpływa negatywnie na rozwój ludzi, młode pokolenia uznają go już za coś obrzydliwego coś niedopuszczalnego bo zostali wychowani w strachu przed prawem i tak…
Posiadamy z żoną jedno dziecko które ma <3 lata. Jesteśmy szczęśliwi, posiadamy prace, które pozwalają nam na zdrowy balans kariera-rodzina, właściwie niczego do szczęścia nam nie brakuje. Posiadamy też dużo czasu na swoje hobby i jakieś wyjazdy wspólne. Żona jednak chce drugie dziecko. Ja jak o tym myślę, to najpierw wydaje mi się, że bym chciał, bo widzę w głowie fajną, jeszcze szczęśliwszą rodzinkę 2+2. Jednak później przypomina mi się jak wygląda życie znajomych, którzy zdecydowali się na drugie i mam wrażenie że to wielki chaos i jazda bez trzymanki. Że nie mają właściwie kontroli nad…
Kiedyś robiłem masę, aby złapać mięśni. 3000 kcal przy niskim wzroście, małej wadze i młodym wieku. Miałem problem, bo często nawet masa mi nie szła. Treningi byłyObecnie już dawno po osiemnastym roku życia, większa waga, wpadłem w zaburzenia odżywiania i problemy zdrowotne, więcej aktywności, niż wtedy, z czego mam kłopoty schudnąć nawet na 2000 kcal jako facet. Miałem już trenerówCo się z człowieka zrobiło. Cały czas od tamtej pory jest liczenie kalorii i aktywność fizyczna czy suple, jak również dbanie o sen itd. Czy bym nie żył zdrowo czy bym chlał na to samo wyszło praktycznie…
Mam do was takie pytanie. Tyczy się osób, które uczą się czy pracują poza rodzinnym domem. Jak często widujecie się z rodzicami? Przyznam się, że mi przyjazdy na rodzinną wieś nie sprawiają mi frajdy i ostatnią rzeczą o jakiej marzę po tygodniu pracy, to jechać 100 km w jedną stronę i potem wracać 100 km w drugą. Ogólnie częstotliwość wyjazdów cały czas spada, ale dla mnie nawet 1 raz w miesiącu to jest za dużo. Oczywiście znam takich, co jeżdżą co tydzień, ale ja wolę wolny czas spędzić w mieście niż na przysłowiowym obiedzie z rodziną. Aczkolwiek jak jest długi weekend czy mam urlop to jest…
Cześć, chciałbym zapytać jak widzą to obce osoby - chodzi oczywiście o #zwiazki Ja chłop 24 lata, ona 28. Jesteśmy razem lekko ponad 2 lata. Aktualnie mam mega fajną pracę w zawodzie, robię doktorat, co miesiąc około 10k netto mam ze wszystkich źródeł dochodu. Ona robi magisterkę (zmieniała kilka razy studia) i pracuje, też nie zarabia źle, ale tylko dzięki śmieciowej umowie. Jak się poznaliśmy to ja miałem najgorszą pracę za 3200 zł/msc i mieszkałem z rodzicami, ona podobnie. Aktualnie mieszkamy w mieszkaniu po jej babci, średnio miesięcznie na głowę kosztuje nas to 500 zł, więc jest mega…
Czy bycie jak tutaj się często mówi "przegrywem" może być wrodzone? Albo to jakieś traumy pokoleniowe? Otóż, pierwsze moje wspomnienia już są "takie". Jako kilkuletnia dziewczynka wstydziłam się powiedzieć co chcę w sklepie, przyjąć prezent, powiedzieć dzień dobry. I to dlugo mi towarzyszyło. Miałam dystans do psów, koni. Równocześnie bardzo niepodobało się to mojej mamie, która mówiła, że ja się nie nadaję ani do ludzi ani do zwierząt. I takoto weszłam w czas gimnazjum, liceum, gdzie byłam szarą myszką niepasującą do miejskiego towarzystwa, wszystko działo się obok. Minęły studia, kilka lat…
No hej, ostatnio sporo miałem trochę rozmów z psychoterapeutą i (chyba) mi się przejaśniło jak moje wychowanie wpłynęło na to, czym teraz jestem i jestem, no i jestem ciekawy opinii innych ludzi i jak wyglądało wasze dzieciństwo, czy wyrośliście na normalnych, zdrowych ludzi:- czy wasi rodzice okazywali sobie uczucia? całowali się, przytulali, trzymali za rękę, komplementowali?- czy może w drugą stronę - czy wasi rodzice non stop na siebie krzyczeli, obrażali, grozili rozwodami itp?- czy wasi rodzice mieli znajomych poza waszą rodziną, tzn czy przchodzili was odwiedzać ich kumple,…
Odziedziczyłem po rodzicach dom wspólnie z bratem i mam z nim pewien problem. Mianowicie, dom składa się z 3 kondygnacji - garaż, pierwsze piętro, drugie piętro. Do tego dobudowany jest obok większy garaż gdzie prowadzona jest działalność gospodarcza - warsztat samochodowy. Jestem właścicielem 1/3 budynku oraz połowy gruntu, na którym stoi dom (w tym ogródek i duży parking). Problem z bratem polega na tym, że koło domu panuje ogromny "syf" w związku z tym, że prowadzi warsztat. Kiedy ojciec był właścicielem, było czyściutko, wszystko zadbane, ludzie przechodząc koło tego domu wręcz…
Ankieta wyłącznie dla #niebieskiepaski, którzy wzięli ślub i/lub zostali ojcami w 2017 roku lub później, w celu zrozumienia ich współczesnych doświadczeń związanych z życiem rodzinnym. Pytanie zarówno dla aktualnie żonatych, jak i rozwiedzionych.Pytanie: czy, odpowiadając zgodnie ze swoimi głębokimi i autentycznymi uczuciami (bez społecznej presji czy jakiejkolwiek oceny), żałujesz wzięcia ślubu i/lub zostania ojcem w tym konkretnym sensie, że gdybyś miał cofnąć się w czasie do momentów decyzyjnych, wybrałbyś inną ścieżkę lub pozwoliłbyś życiu obrać inny kurs?#pytanie #mezczyzni
1109+Finals-22+copy

Dołączona ankieta

Pytanie

Czy żałujesz ślubu i/lub zostania ojcem?

Odpowiedzi

Ślubu: nie żałuję, ojcostwa: nie żałuję
Ślubu: nie żałuję, ojcostwa: żałuję
Ślubu: żałuję, ojcostwa: nie żałuję
Ślubu: żałuję, ojcostwa: żałuję
Nie mam ślubu, ojcostwa: nie żałuję
Nie mam ślubu, ojcostwa: żałuję
Ślubu: nie żałuję, nie mam dzieci
Ślubu: żałuję, nie mam dzieci
Rodzina 2+1(noworodek). On praca zdalna Senior IT, ona Lekarz Specjalista.Aktualnie na własnym - małe mieszkanie Warszawa 40m2 w jednej z głównych dzielnic.Pytanie do Was - Kolejne miejsce do życia:Lepsze będzie większe mieszkanie w Warszawie(około 60m2), czy dom wolnostojący(około 150m2 plus jakieś garaże) z ogrodem w którymś z miast tzw. "obwarzanka Warszawskiego"? Obydwie opcje mówimy o nowych świeżo wybudowanych nieruchomościach. W przypadku domu konkretnie nieruchomość w którymś z miast, nie mam na myśli chaty w szczerym polu. Plus pewnie wybrane zostałoby coś z stacją PKP, typu…
Mam rodzicow dla ktorych najwazniejsi jestesmy my, czyli dzieci. Mozna pomyslec ze wygryw i w ogole ale ja chcialbym zeby na stare lata mysleli bardziej o sobie. Bardzo ciezko pracowali cale zycie, wlasciwie od zera do klasy sredniej jakby to powiedzial Walaszek. Ja chcialbym zeby w koncu pomysleli o sobie. Obecnie co odloza to wciskaja mi i bratu bo mamy kredyty na mieszkania ale obaj jestesmy programistami35k i bez problemu sobie to splacimy sami. Chcialbym zeby cos dla siebie zeobili, kupili auto, pojechali na wakacje, poki co wszystkie wycieczki na jakie jada ja im kupuje bo sami z siebie…
Wiem, że tu sami nietrzymający za rękę ale może wy #rozowepaski pomożecie, bo już sama nie wiem.Jak spędzacie święta i uroczystości rodzinne? Mam wrażenie, że mąż nie traktuje mnie jak #rodzina że woli spędzać czas ze swoją rodziną niż ze mną czy moją rodziną (chodzi mi tu o święta czy dni takie jak Dzień Matki czy Zaduszki).Rozmawiałam z nim na ten temat już nie raz, ale mam wrażenie, że przez to że u niego w domu często było tak że jego mama jeździła do swoich a jego ojciec do swoich to dla niego to normalne i nie rozumie o co mi chodzi. A dla mnie jako że w tamtym roku wzięliśmy ślub…
Ludzie zastanawiają się czy mieć dzieci czy nie mieć, a w mojej głowie takie pytania się nigdy w ogóle nie pojawiły - na przestrzeni życia po prostu nie miałem nigdy wizji posiadania potomstwa. W przyszłym roku wbijam lvl 31 także nie młodziak. Czy ktoś z was też tak ma? Z czego to może wynikać?#dzieci #rodzina #macierzynstwo oraz dla zasięgu #antynatalizm
W okolicy 30-tych urodzin powiedziałem sobie "dość", ustaliłem życiowe priorytety i przestałem robić to co "się powinno". Zwykle kończyło się tak, że czułem się wykorzystany. Generalnie czułem, że od siebie daje a gdy proszę o coś w zamian, to tego nie ma. Jestem wrogiem oczekiwań od kogokolwiek poza sobą. Swoje sprawy załatwiam samodzielnie, gdy potrzebuję pomocy to najpierw pytam drugiej osoby, co chce w zamian i nie przyjmuję "nic", chyba, ze to najbliżsi, to wtedy logicznym jest, ze wszyscy wszystko wszystkim..Postawiłem rodzinę na piedestale. Zostałem ojcem i obiecałem sobie, ze…
#nieruchomosci #rodzina #tatacontentCzy mieszkanie 72m2 będzie ok dla rodziny 2+2? Planujemy z różowym powiększyć rodzinę i kupujemy mieszkanie.Rozkład to:Rodzice 12m2 + oddzielna łazienka tylko do sypialniPokój dziecka 8m2Pokój dziecka 7,9m2Salon z aneksem 23m2Druga łazienkaDodatkowo komórka lokatorska na graty i rowery.Umowa niby już podpisana, ale nachodzą mnie wątpliwości czy za 5-10 lat nie będzie to zbyt mało.Różowa coś pojękuje, że salon troszkę mały.
Mam problem z konfliktem między moją żoną a moją matką. Mamy dwójkę dzieci, mieszkamy w bliźniaku. Obok moi rodzice. Od dobrych trzech lat nie ma normalnych relacji z nimi. Żona miała konflikty z matką o zdanie w wychowaniu dzieci. Często było tak że mówiła że np. Nie dawać słodyczy, a babcia cichaczem dawała. Zeby bajek nie oglądali a babcia i tak im włączała ile się da. Lub że żona o coś dzieci upominałam to matka za chwilę to samo robiła z podkreśleniem że to ona też upomina. Ogólnie nie sposób wszystkich sytuacji wypisać bo dużo tego. W skrócie chodzi że żona czuje się gorsza w tej…
Szukam szerszego świeżego spojrzenia na problem, najlepiej od doświadczonych ludzi... Dlatego uznałem, że napisze na wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°)Problem natury co dalej z życiem, ale trochę też ekonomiczny... Będzie długo, ale musi tak być żeby pokazać całość sytuacji...Coś o sytuacji aktualnej: Zdalna robota dla zagranicznego korpo IT, full remote, 18k na łapę UoP. Różowy pasek lekarz, ma możliwość pracy w przychodni w dowolnym mieście, zarobki również przyzwoite. W drodze pierwsze dziecko. Aktualnie mieszkamy w Warszawie w jednej z głównych dzielnic w moim mieszkaniu 38m2(salon+pokój), świeży…

Dołączona ankieta

Pytanie

Która opcja lepsza?

Odpowiedzi

Opcja 1
Opcja 2
Śmieszy mnie jak ktoś mówi, że dzietność mała bo drogie mieszkania xDD ile znacie osób które kiedykolwiek powiedziały:
Chcielibyśmy mieć dzieci ale nie stać nas na większe mieszkanie...
W praktyce to najgorzej zarabiający produkują najwięcej dzieci i często jest to skorelowane nawet z małym metrażem. Zresztą każdy kto jest singlem 25+ i szuka drugiej połówki wie, że kobiety w tym wieku już z góry wiedzą czy chcą mieć dzieci czy nie. Nie ma czegoś pomiędzy. Albo jakaś chce albo nie. Zazwyczaj nie chcą jak chcą w okresie dorastania, wyszalenia się. Potem 25+ nagle wszystkie chcą. Możesz mieć…
Mam dość takiej relacji z matką. Mam 25 lat a ona myśli, że cały czas można mi dawać jakieś wskazówki do życia, żeby np. nie jechać za granicę znowu, żeby sobie zrobić studia mgr i przez głowę jej nie przejdą jakieś fakty finansowe czy inne przesłanki, po prostu chce jak najlepiej dla synulka. I tak w kółko macieju. Ja robię po swojemu, o wielu rzeczach nie mówię, wkurzam się na siebie jak za dużo powiem. Wolny to się czułem za granicą najbardziej i w Polsce w mieście wojewódzkim tak też się czuję. Finansowo też staram się być wolny ale znowu mam przestój pomiędzy jedną a druga pracą i może…
Jestem z różową od 7 lat. Mieszkamy razem i powiedziałbym że układa nam się dobrze. Całkiem poważnie rozmawialiśmy o wspólnej przyszłości. Ostatnio różowa była na imprezie z koleżankami a później przez kilka dni zachowywała się dosyć dziwnie. Oczywiście zacząłem coś podejrzewać. Znałem jej wzór do odblokowania telefonu więc gdy tylko poszła pod prysznic zacząłem szpiegowanie. Dosłownie zaniemówiłem bo z tego co zrozumiałem puściła się z jakimś pakistańczykiem który odwoził ją do domu uberem. Nawet nie wiedziałem jak zareagować więc dałem sobie kilka dni żeby ochłonąć. Wczoraj różowa pokazała…
Nie mogę wybaczyć mojej matce, że w 2021 roku jak przywieziono Tatę na ostatnie dni życia do domu, to ona poszła chlać i skończyla na izbie (jest alkoholiczką, to nie był wybryk bezsilności) a po akcji gdy ten o coś prosił potrafila powiedzieć "kiedy w końcu umrzesz?"Nie mogę :( #rodzina #gorzkiezale #zalesie
Wyobraź sobie sytuację (powiedzmy hipotetycznie), że kilka lat temu nawiązałeś intymną relację z koleżanką z Ukrainy. Powiedzmy, że miałeś wtedy 23-24 lata. Plus/minus. Po czterech miesiącach zakończyłeś znajomość twierdząc, że to nie to. Była trochę rozczarowana, ale udało się rozejść bez kłótni i konfliktów. Nie utrzymywałeś z nią żadnych kontaktów, bo raz: nie miała żadnych mediów społecznościowych, które akurat ty byś miał, a dwa: nie bardzo cię interesowało co u niej. Minęło kilka lat, założyła wreszcie facebooka i wysyła ci zaproszenie. Akceptujesz. Przeglądasz, co tam u niej. Nawet…
Witam. Na wstępie wiem, że nie powinienem tego robić, ale jak to się mówi jak się coś zobaczy to się nie odzobaczy + ciekawość.W skrócie szwagier zostawił nie wylogowany Messenger u mnie na laptopie i zorientowałem się dopiero jak chciałem wysłać coś, a to nie mój Messenger. Przez to odczytałem (myśląc że to mój Messenger) że dziewczyna szwagra napisała "zjebani są" - i się zaczęła ciekawość. To co naczytałem się z kilku dni o mnie i żonie to po prostu szok. Myślałem, że w końcu znalazłam po wielu latach sensownych ludzi, gdyż na spotkaniach wszystko było ok jak najlepsi przyjaciele.…
Żona krzyczy na dziecko. Rozmowa nie pomaga. Rozumiem stanowczy, nakazujący ton, bo dziecko trzeba wychowywać i czasem może być nieprzyjemnie. Rozumiem też okrzyk typu "stój!" "Zostaw!" itp. ze względów bezpieczeństwa. Nie rozumiem krzyku z emocji i frustracji. Nasze dziecko to nie worek do emocjonalnego obijania. Jak reagować? #rodzina #zwiazki #rodzicielstwo #rozowepaski #logikarozowychpaskow
czesc,Wiem że Mirko to nie jest miejsce na takie pytania ale zaryzykuje. Niedawno dowiedziałem się że będziemy z żoną mieć dziecko i chciałbym się jakoś przygotować do tej roli bardziej. Macie jakieś książki, poradniki? Wiele na pewno to kwestie indywidualne ale chciałbym coś poczytać aby mieć szerszy horyzont, żeby nie popełnić jakiegoś głupiego błędu na samym początku który będzie później ciężko wyprowadzić. Może ktoś coś polecić?Tak jak pisałem, najbardziej zależy mi na literaturze :-)#ksiazki #pytanie #ojcostwo #rodzicielstwo #rodzina
f9w7y0guixshb2ix93xsln25
Mirki, mam do was takie pytanie i chciałbym uzyskać obiektywną odpowiedź.Jestem skłócony ze swoją rodziną i to chyba dożywotnio. Geneza sięga okresu dzieciństwa i studiów, ale wojna wybuchła w okolicach mojej 30stki. Pochodzę z małej wsi. Jak tylko dostałem się na studia czy poszedłem po nich do pracy, to średnio lubiłem w niej siedzieć. Moi rodzice tego nie rozumieli i wiecznie (nawet jak byłem na swoim) żądali albo prosili o przyjazdy pod pozorem towarzystwa i pomocy. I średnio licząc byłem tam przynajmniej raz w miesiącu. Rodzeństwo mieszkało w innych punktach Polski i bywało rzadko,…
lg4jj76ywjglbhki4q0bbdp1
Mam poważny problem (albo i szczęście). Jestem 33 lvl i rok temu udało mi się poznać różowy pasek lvl 18. W zasadzie można powiedzieć, że chodzimy ze sobą bez oficjalnego zapytania, czy jesteśmy związkiem. Widujemy się bardzo regularnie, sypiamy ze sobą i bardzo się lubimy mimo różnicy wieku. Naturalnie daję sobie i jej czas, ale zastanawiam się, czy nie ujawnić światu, z kim się spotykam. Otóż widzę, że chciałaby się do mnie przeprowadzić (ja mieszkam sam w centrum, ona pod miastem i zaczyna studia). Nie jest to zły pomysł, bo można się już na poważnie poznać. Martwi mnie jednak reakcja…
tod9ieeuq2lodlgy4skksioc
*dodaję wpis ponownie, bo zgubiłem kod. Uzupełniam o odpowiedzi na Wasze pytania:Wpis anonimowy bo brak konta.Mamy z żoną roczne dziecko. Naszym planem jest zabezpieczenie go na przyszłość - chcielibyśmy aby syn miał mieszkanie jak dorośnie.Czy myślicie, że lepiej wziąć teraz kredyt i spłacać z wynajmu, czy pakować pieniądze w obligacje np? Mamy ok. 150 000 gotówki na ten cel, mieszkanie za jakieś 550 000 myśleliśmy i zastanawiamy się, czy kredyt i wynajmować mieszkanie na ten moment aby pomogło się spłacać, czy odkładać i wyjąc z obligacji kiedyś.Mieszkanie miałoby być w Warszawie, z…
bmgxi7p1ac6uorhmz52xwgp6
Mirki, mam do was pytanie. Jakiś czas temu strasznie pokłóciłem się z ojcem. Abstrachując od powodów kłótni, doszło do wymiany epitetów i wypominania sobie różnych rzeczy. Powiedzmy, że trafiłem w czuły punkt i przy okazji bardzo go znieważyłem. Oczywiście nie jest mi głupio, bo kiedyś musiałem znosić jego humory i to on zaczął używać słów powszechnie uważanych za obraźliwe, a moje pretensje są uzasadnione. To jednak nie miejsce o genezie konfliktu. Skutkiem ostrej kłótni był nagły skok ciśnienia i takie nadciśnienie, że ojciec musiał jechać na pogotowie to zbijać. Moje pytanie brzmi, czy…
ao0l7knqtb9ayvkd4pwjd2wx
W pewnym województwie na zachód od Warszawki rodzice mają dom który był budowany typowo z zamysłem wielorodzinnym, ma parter + piętro + poddasze. W domu łącznie jest 18 pomieszczeń + komnata z piecem ogrzewania centralnego. Całe pierwsze piętro jest nieużytkowane i znajduje się tam kuchnia, 2 duże pokoje i 2 pomieszczenia dużego rozmiaru na skład drzewa + komnata z piecem w/w. Jedno z tych pomieszczeń które służyło jako skład drzewny też można wykorzystać jako pokój mieszkalny. Dom jest dobrze ocieplony i zrobiony do wysokiego standardu poza pierwszym piętrem do remontu. Rodzice przejdą na…
hn58h2qghts8o8i2vg6xci7w
Dlaczego przyjeżdżając w odwiedziny do rodziny w Polsce, nawet na krótko, zawsze musi mi ona przypomnieć, dlaczego jej nie lubię? Lubię przyjeżdżać do Polski jako kraju, ale nie umiem radzić sobie z moją rodziną, a dokładniej babcią i ciotką (córką babci). Babcia lat 85, jeszcze w miarę sprawna, chodzi, gotuje, ogląda namiętnie Republikę. Niby się cieszy kiedy przyjeżdżam, gotuje co lubię, czasem nawet rzuci mi jakieś pieniądze na "zakupy w Polsce". Wszystko jest okej, a potem nagle robi się wścibska i zmienia temat na mój brak ślubu z moim chłopakiem i wręcz próbuje ze mną ostro DYSKUTOWAĆ…
ynzei5e7ce3k2n3mc4vtomce
#ciaza #macierzynstwo #rodzina #ojcostwoPlanujemy za kilka miesięcy zabrać się za poszerzanie rodziny.Temat jest mi całkowicie obcy, tylko wiem, że chcemy mieć dziecko.Jak się przygotować do ciąży?Z czym się wiąże ciąża? Czego unikać, co warto robić itd.Czy polecicie blogi lub książki? Potrzebuję pigułek wiedzy, aby nie dowiedzieć się wszystkiego jak już będzie po ptakach.Interesuje mnie od tego jak rozwija się płód, przez to jak zmienia się ciało, w czym szpitale zawodzą, na co zwrócić uwagę szukając szpitala do porody, jakie są potrzeby i funkcjonowanie dziecka w pierwsze miesiące…
qlbdnguprlr3oidfap6rqo6n
Babcia była w stanie agonalnym przez ostatni rok po wylewie. Leżąca, z problemami z pamięcią, czasem agresywna. Matka zajmowała się nią całą dobę bo nawet nie rozważała żadnych domów starości. Cały rok jej życia polegało na pójściu do roboty i szybkim powrocie do domu żeby opiekować się swoją mamą. Odleżyny, pampersy, zaparcia, rozwolnienia, nieprzespane noce, wpychanie jedzenia i leków na siłę. Tak wyglądała jej codzienność. Jest jeszcze jej siostra, moja ciotka, która to mieszka AŻ 50 km stąd i jedyny jej wkład w tą sytuację to było przyjechanie raz na miesiąc w niedziele z owocami i…
c55xhlejltadv7xbwdohmi47
#rodzina #psychologiaJak to rozegrać?Z niebieskim chcemy mieć trójkę dzieci - oczywiście po pierwszym się zobaczy, bo bywa różnie, ale żadne z nas nie chce mieć jedynaka.Od kilku lat zbieramy pieniądze na wkład do mieszkania. Już mamy prawie 50%, oszczędzamy na wszystkim, wynajmujemy ciasną kawalerkę aby nie przepłacać i teraz nadszedł czas szukania nieruchomości - ja się uparłam, że na wynajmie dzieci nie chcę mieć, a przynajmniej do czasu podpisania umowy z firmą budującą, a na mieszkanie wolę większy kredyt i kupić odrazu spore, bo sporo znam przypadków gdzie decyzja na drugie dziecko…

Dołączona ankieta

Pytanie

Na pytania rodziców

Odpowiedzi

Mówić prawdę: sypialnia + pokoje dla dzieci
Udawać: sypialnia + dwa gabinety
Inne
cm0dnxcth0077123cgdpmia5i
Na wakacje zjechałem do domu rodzinnego i po dłuższym czasie nieobecności widzę pewne rzeczy inaczej. Kiedyś uważałem matkę za pierdolniętą, a teraz widzę że to ma pewien sens. Celowe i przemyślane robienie wokół siebie atmosfery "jestem nieobliczalny" "jestem wariatem" działa tak, że co prawda ludzie nie mają wobec ciebie normalnego szacunku, bo powszechnie uważają cię za wariata, ale za to wzbudzasz STRACH. Pierwotny, biologiczny strach. Przynajmniej tyle.#polskiedomy #rodzina #psychologia #psychologia
cm0dkrb74006j123cfp3ja0qv
Całe życie szukam akceptacji i poklepania po plecach od ojca. Nigdy nie byliśmy blisko, zawsze był oziębły i czułem e nigdy nie był ze mnie dumny. A ja bardziej lub mniej świadomie chciałem to zmienić. Skończyłem spoko studia, on stwierdził że zmarnowałem czas bo mogłem już normalnie pracować i zakładac rodzinę (studiowałem dziennie) Zostałem ojcem w wieku 35 lat (dlugo sie staraliśmy), on stwierdził ż epowinienem w tym wieku już mieć przynajmniej trójkę Wreszcie zbudowałem własnymi rękami dom, jak on kiedyś. Nasłuchałem się tylko, że za duzy i za drogi a poza ty głośno bo ulica…