Czy to jest normalne, że najbliższa rodzina zamiast wspierać w realizacji marzeń, rzuca Wam kłody pod nogi? Mam wrażenie, że wywodzę się z toksycznej rodziny. Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów, jednak jestem aktualnie na etapie wykończenia zakupionego mieszkania - mieszkając jednocześnie w domu rodzinnym staram się to moje mieszkanie jakoś doprowadzić do stanu używalności. Przez czas kiedy tu mieszkałem - dom rodzinny został przeze mnie wyremontowany w dużym zakresie i w zasadzie od momentu pierwszej pracy, po dziś dzień dorzucam się do wszystkich kosztów utrzymania domu. Problem pojawia się teraz, kiedy brakuje mi na wszystko środków (kredyt, remont ciągną niemiłosiernie), bliscy o tym wiedza, a mimo tego nie dość ze nie otrzymuje od nich żadnego wsparcia, to jeszcze liczą mnie normalnie za opłaty i wszystko - mimo ze nie musieliby tego robić. Czuje się jak ostatni frajer, ze cokolwiek tutaj robiłem w domu rodzinnym. Chociażby z tego powodu myślę ze rodzice powinni czuć się zobligowani do pomocy mi, bo wiedza ze wyremontowałem ich dom a teraz się z niego planuje wynieść. #rodzina #związki #kiciochpyta

