Wyobraź sobie sytuację (powiedzmy hipotetycznie), że kilka lat temu nawiązałeś intymną relację z koleżanką z Ukrainy. Powiedzmy, że miałeś wtedy 23-24 lata. Plus/minus. Po czterech miesiącach zakończyłeś znajomość twierdząc, że to nie to. Była trochę rozczarowana, ale udało się rozejść bez kłótni i konfliktów. Nie utrzymywałeś z nią żadnych kontaktów, bo raz: nie miała żadnych mediów społecznościowych, które akurat ty byś miał, a dwa: nie bardzo cię interesowało co u niej. Minęło kilka lat, założyła wreszcie facebooka i wysyła ci zaproszenie. Akceptujesz. Przeglądasz, co tam u niej. Nawet się dobrze trzyma, jakieś zdjęcia z córką, ale widzisz, że faceta nie ma, więc pewnie samotna matka. Zdarza się. Po kilku dniach pisze do ciebie. Chce odnowić kontakt. Obecnie jesteś sam, ale nie bardzo chcesz się wiązać z samotną matką, zwłaszcza że kiedyś już się z nią spotykałeś. Grzecznie jej odmawiasz. Odpala bombę atomową, mówiąc, że to twoja córka. Mówi ci ile ma lat. Liczysz na szybko. Cholera, mogłoby się zgadzać. Mówisz, że uwierzysz po zrobieniu testów na ojcostwo. Od razu się zgadza. Robisz testy. Rzeczywiście jesteś ojcem. Kobieta jest miła i troskliwa, ładna, mimo urodzonego dziecka, chociaż też nie żadna miss, nawet dobry materiał na partnerkę, ale wiesz, że to też typ kobiety, iż to ty będziesz tyrał na utrzymanie i raczej za dużo nie będziesz imprezował. Co robisz?#ukrainka #p0lka #zwiazki #zwiazek #pytanie #pytaniedoeksperta #niebieskiepaski #rozowepaski #ojcostwo #logikaniebieskichpaskow #takasytuacja #problemypierwszegoswiata #bledymlodosci #milosc #rodzina #sympatia #malzenstwo

