Nienawidzę, ale zupełnie rozumiem młodych ludzi którzy mówią o dzisiejszej sytuacji mieszkaniowo-życiowej.Mam z żoną trójkę dzieci, najmłodsze ma trochę ponad 2 lata. Żona nie pracuje, na początku ciąży została zwolniona, ja robię w korpo na b2b - jestem tym przypadkiem b2b które równie dobrze mogłoby być uop. Razem z socjalem mamy jakieś 12k na rękę i M3 w sensownym miejscu w jednym z miast top5 kupione przed boomem cenowym a i tak sfinansowane w jakichś 60% przez naszych rodziców.Budżet spina nam się na styk i żyjemy od pierwszego do pierwszego.Nie mam pojęcia co by było gdybym miał…

