Nie wiem czy Mirko to dobre miejsce na takie pytania ale nie wiem gdzie je zadac wiec... czy sa tutaj jacys ludzie ktorzy starali sie o dziecko i zdecydowali sie na in vitro? Okazalo sie ze jestem bezplodny, wyszlo to nawet po biopsji jadra - azoospermia, jestem zalamany i nie wiem jak powiedziec o tym rozowemu paskowi, bo jeszcze nie pokazalem jej wynikow. Kiedys rozmawialismy o in vitro i mowila ze nie mialaby nic przeciwko temu, ale zalozenie bylo takie ze rozmawialismy gdyby np. ona nie mogla zajsc w ciaze (borykala sie z problemami ginekologicznymi) przy uzyciu moich plemnikow jako dawcy. Z kolei teraz wychodzi na to ze przy in vitro trzeba byloby uzyc plemnikow dawcy... Jak wyglada ten caly proces? Wiem o refundacji i ze zazwyczaj trzeba kilka takich zabiegow (jeden zabieg invitro to kolo 20k zl), ale czy dostaje np. informacje jakies o dawcy, jak np. kolor wlosow/oczu? Tak naprawde wychodzi na to ze moja rozowa mialaby dziecko z losowym kolesiem, tylko ze bez stosunku seksualnego. Przygnebia mnie to strasznie. Boje sie i wiem ze to jest straszne, ale boje sie ze nasze dziecko byloby np. brzydkie lub obciazane wadami genetycznymi, bo nie wiadomo kto bylby dawca.Jak to wyglada dokladnie?#invitro #zaplodnienie #dzieci #ivf #rodzicielstwo #rodzice #rodzina #zdrowie #ojcostwo

