Mam rodzicow dla ktorych najwazniejsi jestesmy my, czyli dzieci. Mozna pomyslec ze wygryw i w ogole ale ja chcialbym zeby na stare lata mysleli bardziej o sobie. Bardzo ciezko pracowali cale zycie, wlasciwie od zera do klasy sredniej jakby to powiedzial Walaszek. Ja chcialbym zeby w koncu pomysleli o sobie. Obecnie co odloza to wciskaja mi i bratu bo mamy kredyty na mieszkania ale obaj jestesmy programistami35k i bez problemu sobie to splacimy sami. Chcialbym zeby cos dla siebie zeobili, kupili auto, pojechali na wakacje, poki co wszystkie wycieczki na jakie jada ja im kupuje bo sami z siebie wola siedziec i pracowac. Troche mentalnosc PRLu. Czy da sie cos z tym zrobic? Nie chce aby ostatnie lata zycia poswiecali tylko nam #rodzina

