Opublikowane

Czy Awantura na Święta to Tradycja w Twoim Domu?

U mnie każde święta to jest obowiązkowa awantura o "chuj-wie-co".Od zawsze tak było, taka tradycja, im dłuższe święta tym kłótnia musi być wieksza.Ja wiem, że jest różnie w życiu i czasem jest gorszy dzień, czasem faktycznie "rodzinka" wpadła na głupi lub wygodny dla nich pomysł i przeginali, ale dla własnego zdrowia, dla zdrowia własnej rodziny może by warty czasem machnąć ręką? Obrócic głupotę w żart?Awantura była zawsze, a to teściowie, a to rodzinka od strony męża, a to szwagierka, a to w domu tylko synowie, a koleżanki mają córki które już gotują na wigilię same większość dań itp. itd.Jest pierwszy dzień swiąt poranek, a matka łazi po domu i szuka tylko do czego by się przypierdolić.Jak byłem mały to mi było smutno, jak chodziłem do gimnazjum/liceum to zrozumiałem, żebym na głowie stanął i gryzł się w język to i tak awantura będzie. Dziś już nawet nie komentuję niczego.Zaczynam rozumieć tych styranych życiem mężów którzy po latach takiego cyrku wolne chwile spędzają w garażu/piwnicy majsterkując/wiecznie naprawiając coś przy aucie i jedyne czego chcą to "mieć spokój".Wy naprawdę macie takie wigilie jak w odcinku świątecznym u Mostowiaków w "M jak Miłość"?#swieta#wigilia#rodzina#p0lka

Dołączone mediagrafika

comment_1608535526eZfzFzfNsZNW9PYREAweaX

Dołączona ankieta

Pytanie

Czy u ciebie matka/źona/tesciowa robi obowiązkową awanturę na święta o nic?

Odpowiedzi

Tak
Nie
74

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
@DietetyqPopatrz na wyniki ankiety ile osób jest w podobnej sytuacji, a nie dodałem tagu #zwiazki i #przegryw przy tworzeniu tego.
absolutnie nie, ale to co Ty opisujesz to ludzie toksyczni - każdy doskonale zna taką chociaż jedną osobę
Przerwanie tego jest bardzo ciężkie jak ktoś się wychował w "szanuj ojca swego i matke swoją" i "matkę ma się tylko jedną" bo po pierwsze trzeba zaakceptować, że rodzice mogli nie być zbyt mądrzy a nawet mogli być momentami głupi, a to dla wielu jest ciężkie do przełknięcia bo niszczy ten ładny obrazek którym mamy w głowie odnośnie naszej rodziny czy samych siebie.Matka się wychowała w takim domu i dokładnie tak się zachowuje.Dziś już o tym wiem, ale mam 31 lat, całe życie się wychowywałem w czymś takim, to jest jedyna normalność jaką znam.Jak chodziłem do szkoły to jak matka wracała z pracy to już zaciskałem nerwowo brzuch bo wiedziałem, że jej pierwsze 30 minut po otwarciu drzwi to będzie wyszukiwanie czego ktoś nie zrobił/co jest do zrobienia i planowania wszystkim co mają robić i nie chodzi o to, że ktoś talerza po sobie nie umył tylko rzeczy często totalnie abstrakcyjne albo z dupy wymyślone o co by się przywalić.Ciągły cyrk w domu + bycie nieatrakcyjnym fizycznie + obserwowanie ojca który w zasadzie w pewnej chwili odpuścił nawet minimalne stawianie się żonie i tylko przytakiwał.Z pozytywnych rzeczy to jestem sam i już raczej tak zostanie, ale uważam, że to dobrze bo gdybym się wpakował w jakiś związek z kimś podobnym do siebie to by było dużo gorzej.Też uważam, że warto iść do psychologa. Ja zmarnowałem tę lepszą część życia, żeby dojść do wniosków do których może z pomocą psychologa bym doszedł w rok w wieku 15 czy 20 lat.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

ymhvae4xcm8ahl4rsqffetty

Dodane: 25 grudnia 2024 - 12:24:14
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy