Opublikowane

Jak toksyczne relacje rodzinne wpływają na życie?

Ponieważ nie mam konta na łykołpie, a z chęcią dorzuciłbym swoje 5 gr. do wpisu: https://wykop.pl/wpis/79382195/obserwuj-mirkoanonim-w-nawiazaniu-do-tego-wpisu-z-Widzę, że tego typu problemy dotykają wielu rodzin. U mnie np. jest tak, że od kiedy pamiętam zapierdalam jako parobek o dziadków/ rodziców.Dawniej słyszałem tylko obietnicę "pomagaj babci, a kiedyś babcia ci zapisze tą działkę", gdy po jakimś czasie okazało się, że działka od X lat przepisana na ciotkę - jej córkę...Teraz powtórka. Lvl czarodziej na karku, a wciąż mieszkam z matką. Matka toksyk, non stop drze morde o byle głupstwo lub robi coś w taki sposób, żeby tylko mi uprzykrzyć wegetację. Ja albo w koło coś robię przy domu (np. w tym roku spędziłem 4 miesiące remontując stodołę, która ma docelowo być garażem), albo jak przychodzą fachowcy to mam wziąć urlop, aby ich pilnować i w razie W skoczyć po coś do sklepu. Co słyszę w zamian? "całe życie na mnie pasożytujesz", "może byś się do czegokolwiek dorzucił", "może to kiedyś dostaniesz", "korzystasz to się dołóż" itp. itd.Wszystkie tego typu zarzutki odbijam jednym tekstem, że bardzo chętnie się dołożę, ale do swojego, a nie wyrzucę pieniądze w błoto, czytaj na koniec wszystko dostanie brateł.Mój brat, który dawno temu popierdolił dom rodzinny i przyjeżdża tylko okazyjnie, nie robiąc absolutnie nic koło domu. Ewentualnie jak coś zrobi, to w taki sposób, aby nikt nigdy więcej nie chciał go poprosić o pomoc. Mimo to przez matkę i resztę rodziny jest traktowany niemal z religijną czcią. Przez telefon cały czas podpuszcza matkę na mnie, generalnie robi wszystko, żeby w domu było piekło.A ja przez jego postawę staram się w ogóle nie utrzymywać z nim kontaktu.Co najśmieszniejsze, brateł ożenił się i wszystko wskazuje na to, że zostanie w domu swojej żony. Natomiast matka dalej słyszeć nie chce o podziale majątku za jej życia, zawsze odpowiada "czas pokarze co to będzie, nie ma co planować"... No kurwa, to kiedy będzie na to czas, jak i ja i brat będziemy mięli po 50 lat?!Co ważne, brat wmówił matce, że ziemia którą posiada po swoich rodzicach (moich dziadkach), to jakiś kosmiczny majątek i w ogóle "nieruchomości będą tylko szły w górę". Więc ewentualna spłata jego części to byłby dla mnie koszmar i chcę tego uniknąć za wszelką cenę. Generalnie moja sytuacja jest taka, że jestem na wpół bezdomnym, gdyż to czy mam dach nad głową zależy tylko od widzimisię mojej pierdolniętej madki...Dlatego postanowiłem posłuchać starej, dobrej rady - umiesz liczyć, licz na siebie i od kilku lat powoli ciułam kasę na wkład własny, aby w przyszłości kupić sobie jakiś dom. Ten dom mógłby być nawet po drugiej stronie ulicy, ale żeby był mój własny, gdzie byłbym sobie sterem, żeglarzem i statkiem. W powiatowym można kupić dom (do remontu) z dość sensowną działką w cenie niższej niż kurnik ~30 m2 w wojewódzkim, także przedsięwzięcie jest jak najbardziej realne ( ͡° ͜ʖ ͡°)Ale ad rem, bo odpłynąłem od tego co chodziło mi po głowie.Mianowicie, mój brat, który albo rzeczywiście ma, albo całe życie udawał, że ma dwie lewe ręce, nigdy nie był zmuszany do pomocy przy domu. Więc zawsze miał czas na wyjście do znajomych, na jakiś mecz, piknik i inne społeczne, socjalizujące aktywności.A ja przez to, że wiele rzeczy umiałem zrobić sam, zawsze byłem jak ten niewolnik przykuty łańcuchami do kieratu. Nigdy nigdzie nie wychodziłem, bo "musiałem" coś zrobić/skończyć robić w domu. etc. etc. Krótko mówiąc, nawet jeśli były pojedyncze osoby, które w czasie podstawówki/gimby chciały się ze mną zadawać, to przez moich starszych proces mojej socjalizacji został upośledzony, a właściwie złamany. I dlatego to ja dziś jestem #incel i #przegryw , a nie mój brat. Gdy uświadomiłem to sobie w wieku ~25 lat po prostu znienawidziłem całą swoją najbliższą rodzinę. Obecnie gdy ktokolwiek z najbliższych prosi mnie o pomoc, to zawsze chcę za to pieniądze, choćby symboliczne 10 zł, ale zawsze mają mi za pomoc zapłacić. I jak na złość, nagle okazuje się, że już nie jestem potrzebny do absolutnie wszystkiego ( ͡° ͜ʖ ͡°)Także rada dla młodszych Mirków. Zastanówcie się 3 razy czy na pewno warto pomagać swoim najbliższym, bo brutalna prawda jest taka, że jeśli dacie się wciągnąć w rolę parobka u starych, to zostaniecie nimi do końca (ich) życia, a na koniec zostaniecie z niczym, gdyż będziecie zawsze "tym najgorszym" spośród rodzeństwa, którym za ich "niewdzięczną postawę" należy się figa z makiem... W zamian życie przeleci wam między palcami i nie będziecie mięli z niego ani jednego pozytywnego wspomnienia...Pozdrawiam#incel #przegryw #przegrywpo30tce #samotnosc #nieruchomosc #rodzina #spadek #rodzenstwo
46

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
@Konradoslawomiroslaw A próbowałeś kiedyś rozmawiać z alkoholikiem o jego problemie? On nigdy nie ma z niczym problemu. Tak samo ma moja madka. Od 5 lat co jakiś czas ten temat poruszam i cały czas jest ta sama odpowiedź "nie ma co planować, zobaczymy co będzie". W koło jedna i ta sama odpowiedź.I w koło te same warunki życiowe. Brateł przyjedzie, jebnie jakiś tekst, matka chodzi obok siebie i wyładowuje się na mnie. Innym razem przyjedzie i powie, że coś ma być "tak i tak" i chuj, ma być tak i tak. Matki zupełnie nie interesuje, że brateł z domu nie korzysta - jego słowo jak rozkaz.Po prostu mam wrażenie, graniczące z pewnością, jakoby madka miała plan iż brat jeszcze wróci do domu, na gotowe wypracowane moją krwawicą. Dla niego układ jak najbardziej spoko, ale co ze mną? Gdzie ja się wtedy podzieję? Przecież domu z dnia na dzień nie kupię, z resztą przy obecnej sytuacji na rynku nieruchomości i problemach z kredytami, wydaje mi się, że 40% wkładu własnego to minimum, aby nie bać się o pozytywną decyzję kredytową, a jednocześnie nie zarżnąć się odsetkami. Do tych 40% jeszcze przede mną dłuuuga droga... Pomijam już tutaj fakt, że latka lecą i szanse na złowienie świnki bez posiadania własnego gniazdka spadają, choć i tak są minimalne.Z tym spłacaniem chodziło mi o sytuację, w której faktycznie zostałbym w domu rodzinnym. Dom jest na działce A, za domem jest działka B. Dojazd do działki B jest wydzielonym pasem, częścią działki B. Pas ten "oplata" działkę A, zwężając ją do ~12m. Aby mieć podwórko, na które da się normalnie wjechać samochodem, musiałbym spłacić bratu nadwyżkę wartości A+B działek względem działek C i D, które on by dostał. A że jest to menda pazerna na hajs jak mało kto, to pewnie uroiłby sobie, że dom wart co najmniej 1 mln. zł i dyskutuj z czymś takim. Spłacaj np. 500 tysięcy za nic... Wtedy lepiej niech się tym wszystkim udławi, iść na swoje i niech on mnie spłaca. Choć nagle okazałoby się, że dom i działki warte maks. 150000 PLN.Szkoda słów...@doświadczony-prekursor-3: Cóż poradzisz? To jest dowód na to, że jak se baba coś wkręci w łeb to koniec. W moim przypadku, madka sobie uroiła jakoby brateł jest wypisz wymaluj jak jej ojciec i idealizowała go przez całe życie, a ja miałem być taki sam jak mój ojciec, którego matka nienawidziła od dnia ślubu. Dlatego wkręcała sobie filmy, że on jest bogiem, a ja jestem nikim. Tak się jej to wryło w ten pusty łeb, że pomimo faktów temu przeczących, dalej działa wg tego schematu.Absolutnie nie dziwie się, że są tutaj osoby, które ruszyły na gigant i odcięły się zupełnie od toksycznych starych. Gdybym był jak #programista15k to też dawno bym ich wszystkich zlał ciepłym moczem. Ale pensja zdecydowanie bardziej przyziemna i póki co brak poduszki finansowej, więc muszę się męczyć.
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
doświadczony-prekursor-3 pisze:
Wyrodne skurw****esyny, co można zrobić? jedynie ostrzec młodsze pokolenia, jeżeli mając te 10-15 lat widać że rodzice mają cię w dupie, nie traktują cię poważnie to od razu zawijaj się, póki jesteś młody i nie włożyłeś dużo życia i energii w ten "związek". Nawet nie wiesz ile znam takich samych sytuacji gdzie dzieci były ciągle trzymane na smyczy żeby siedziały przy dupie w domu, a w zamian nawet osobnych pokoi czy działek nie dostali, nic, pomimo że w około było tego pełno i śmiało kilkanaście rodzin by się zmieściło. Gdyby taki człowiek w wieku 15 lat zaczął uczciwie pracować to spokojnie mając 20-25 miałby mieszkanie albo dom, bez żadnego ciśnienia, ludzie obce koty dokarmiają, psy w schroniskach, a dzieciakom nie chcą pomagać...
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
wszechstronny-opiekun-93 pisze:
A usiadłeś kiedyś i porozmawiałeś z mamą? Wytlumaczyłeś jej jak się czujesz? Przytul ją teraz przy świętach, porozmawiaj z bratem. Opowiedz im o tym co tu napisałeś. Jeżeli nie pomoże to się wyprowadź i tyle.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

ximifaxo1z5sq7f8hg0e3md0

Dodane: 15 grudnia 2024 - 16:31:53
Opublikowane

Autor był widziany18 dni temu