Wasi ojcowie też są tacy wybrakowani w sferze emocjonalnej, że gdyby nie utrzymywanie rodziny czy jakieś drobne przysługi dla was, to zastanawialibyście się, czy was w ogóle stary lubi? xDDDW sensie rlację mam absoslutnie normalną. Mogę na ojca liczyć, czasem pogadamy itd. Ale na koniec dnia, nie mogę powiedzieć, żebym jakoś dobrze go znał i vice versa. Po prostu jest jakaś taka przyziemność tej relacji i jakaś taka bariera. Wolałbym z obcym chłopem gadać o sprawach sercowych i emocjonalnych niż z własnym ojcem xD#kiciochpyta #rodzina

