Jak radzicie sobie z cringowymi sytuacjami, które Was spotkały? :D Chodzi mi o to, kiedy nieprzemyślanie zrobicie lub powiecie coś głupiego, np. w trakcie rozmowy z kimś. Ale nie tak dosłownie głupiego że aż śmiesznego, tylko po prostu czujecie zażenowanie tym co powiedzieliście i potem wracają do Was te myśli. Dochodzą do tego wyobrażenia, że pewnie inni to też zauważyli, myślą o tym i podśmiewają się z tego, tym bardziej że było to w grupce kilku osób. Spotkała mnie taka sytuacja i normalnie czuję w środku takie skręcanie ze wstydu mimo, że obiektywnie nie wydarzyło się nic wielkiego :D…











