Ech chyba nie ma dla mnie nadziei na wyjście z tego błędnego koła. Prawie 30 lat mam i nie mogę się garnąć do życia. Kiedyś miałem dwa poważne związki, sporo znajomych, ciekawe opcje spędzania wolnego czasu, a dzisiaj jestem sam jak palec i to na własne życzenie. Za każdym razem powtarza się ten sam schemat:1. Brak motywacji do pracy (praca zdalna), nie mogę się za nic zabrać2. Rozmowa w firmie, gdzie zwracają mi uwagę, że coś jest nie tak z moją wydajnością ->3. Wtedy jak mam bata nad sobą i już czuję, że mogą mnie wywalić to zaczynam normalnie pracować, widocznie strach mnie motywuje, ale to nie wystarcza bo mam zaległości w wiedzy o projekcie i dalej nie pracuję tak wydajnie.4. Zwalniają mnie, szukam nowej pracy5. Przychodzi okres letni, znajomi proponują wyjścia, rowery - wszystkim odmawiam bo szukam pracy, nie mam czasu, uczę się pod rekrutację + dochodzi do tego uzależnienie od pornografii i śmieciowe jedzenie, którymi tłamszę poczucie samotności i brak satysfakcji w życiu6. Szukanie pracy - gonienie króliczka sprawia mi satysfakcje, podobne uczucie co na studiach, nie miałem wtedy problemów z nauką + jestem dość wygadany na rozmowach rekrutacyjnych więc udaje mi się znaleźć świetną pracę7. Moment w którym dostaje pracę i cel osiągnięty -> wracamy do punktu 1, mam poczucie takie pustki jakbym jakiś etap w życiu zamknął (zakończenie liceum/studiów/rozstanie) i pojawia się brak celu/sensu życia, samotnośćI tak od 3 lat już. Ciągle marzę o tym, żeby znaleźć pracę od 9-17, pracować jak człowiek, a po pracy odpoczywać, zająć się hobby, widzieć się ze znajomymi. Udaje mi się to utrzymać przez chwilę, a potem znowu to samo. Można powiedzieć, że siedzę całymi dniami w pracy/w domu. Czuję się trochę jak ćpun co chwilę porobi coś produktywnego, a potem sobie musi coś wciągnąć żeby jako tako funkcjonować. To ja muszę obejrzeć porno, znaleźć sobie szybki seks płatny/niepłatny albo zjeść coś słodkiego. Do tego wymagający rodzice, którzy na okrągło cisną mi przytyki odnośnie mojego życia nawet jak sobie zorganizuje fajną wycieczkę rowerową czy wyjazd w atrakcyjne miejsce poza miastem to i tak pytają "co w tym fajnego jak pojechałeś tam sam?"Czasami kompletnie nie rozumiem czemu się tak zachowuję i co mi jest. I co się stało przez te kilka ostatnich lat, skoro przez 25 poprzednie było wszystko ok. U kogo i gdzie najlepiej szukać pomocy?#pracbaza #pracait #psychologia #samotnosc

