Opublikowane
To będzie bardzo osobisty wpis niejako połączony z cichym wołaniem o pomoc.Niedawno skończyłem studia, mam dobrą i perspektywiczną pracę, zarabiam całkiem nieźle. Mimo tego czuje się cholernie źle w swoim życiu. Mam wrażenie, że od kilku lat stoję w miejscu, a nawet się cofam.Od początku. Połowę życia zmagam się z uzależnieniami. W czasach gimnazjum #masturbacja i oczywiście #porno Problem w tym, że zostało to ze mną do dziś i szalenie trudno się z tego wydostać. Udaje mi się wytrzymać na #nofap czasami nawet miesiąc. I co z tego? Jak dopadnie mnie chęć to jedna sesja potrafi zająć kilka godzin(!). A takich sesji jest kilka w miesiącu. Zamiast zajmować się czymś pożytecznym to siedzę i walę konia do laski z internetu. Czuję się jak totalny ściek. Nie wiem czy od tego, ale bardzo ciężko mi nawiązywać nowe znajomości, nie potrafię pociągnąć rozmowy. Mam wrażenie że ludzie mają mnie za dziwaka, że siedzę cicho i się nie odzywam. Bardzo bym chciał, ale nie potrafię.#hazard i #bukmacherka również zniszczyły mi życie. Kiedyś potrafiłem spędzać nad tym masę czasu oglądając i analizując mecze, a finalnie i tak przegrywałem pieniądze. I znów potrafiłem wytrzymać 3-4 miesiące, żeby nagle w jeden tydzień przegrać oszczędności z całego roku. Myślałem że udało mi się wyrwać z tego gówna, ale myliłem się. To co odkładałem przez ostatni rok, straciłem całkiem niedawno. W czasie wolnym wszystko kręci się wokół telefonu: Instagram, tiktok, youtube. Po powrocie z pracy 80% czasu spędzam w telefonie. Na jakiś czas udało mi się to ograniczyć. Co z tego jak znowu wróciłem do bezczynnego przeglądania mediów społecznościowych po kilka godzin dziennie. Każde nowe zajęcie mnie nudzi, frustruje.Moi znajomi się rozwijają, pobierają się, kupują mieszkania, uczą się nowych umiejętności, uprawiają sport, robią cokolwiek ze swoim życiem a nie wegetują. Nie mam do nikogo pretensji, tylko do siebie. Nie mam żadnych pasji, jak coś mnie zainteresuje to zazwyczaj na tydzień, mam słomiany zapał. Mam wrażenie, że jak powiem, że coś zrobię to w moim mózgu już to jest zrobione. Chciałbym efektów od razu. Nie potrafię podjąć decyzji, mam tysiąc myśli na minutę, analizuję, planuję, sprawdzam tylko nie robię tego co powinienem. Dosłownie jakbym miał jakieś ADHD.Wiem, że to wszystko jest ze sobą połączone i kręci się wokół bardzo złych nawyków z młodzieńczych lat, które teraz trudno wyplenić. Dopamina zapewne też odgrywa tu kolosalną rolę. Czuję ogromną frustrację, nie wiem jak się z tego wyrwać. Problem nie dotyczy tylko jednej sfery życia, ale praktycznie każdej. Jakbym jechał samochodem z zaciągniętym hamulcem ręcznym.Wiem, że portal ze śmiesznymi obrazkami raczej nie jest dobrym miejscem do szukania pomocy, ale z racji ilości osób tutaj, podejrzewam że ktoś miał podobny problem i mam nadzieję go rozwiązał. Pomyślałem o psychologu, może psychiatrze. Nie wiem, gdzie szukać tej pomocy, ale sam sobie z tym nie dam rady. Czuję się jak wrak człowieka. Od kilku lat nic się nie zmieniło i nie widzę perspektywy, żeby miało się coś zmienić. Mam wrażenie, że dobijam do takiego miejsca, że jeżeli nic z tym nie zrobię to na przestrzeni najbliższych kilku lat może być magik. Dziękuję za jakikolwiek konstruktywny komentarz.#uzaleznienie #nofapchallenge #przegryw #depresja #psychologia

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
Won.Jedź do kongo na dwa miesiące, jak wrócisz to przestaniesz męczyć siebie i innych głupotami.
Moderator heracinsky
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clxpuswrm007ukqv0yuw10nf6

Dodane: 22 czerwca 2024 - 10:24:14
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy