Powiedzcie mi co mam robić, bo chyba niedługo będzie magik jak tak dłużej to potrwa - niedawno 27 lvl wbiłem i przez całe życie zerowe doświadczenie z dziewczynami, dosłownie NIC. Całe moje lata 15-26 przepierdolone przez depresję, fobię społeczną i samoocenę tak niską, tak tragiczną, że płakałem wielokrotnie przed lustrem widząc swoją twarz. Ostatnio zacząłem brać antydepresanty i wygląda jakby było trochę lepiej, ale absolutnie nie wiem co teraz robić. To już nie studia, gdzie ludzie się poznawali i sypiali ze sobą, ludzie są już dorośli, oczekują doświadczenia - nie tylko w łóżku, ale i w związkach. Miewam ostatnio czasami lekkie ataki paniki i zaczynam się prawie hiperwentylować, gdy o tym myślę, bo jestem bardziej w dupie niż przeciętny pierdolony licealista. Czuję że jestem jakimś jebanym podczłowiekiem co lepiej chyba, żeby zdechł Teoretycznie mógłbym założyć tindera, ale tu nawet nie wiem od czego zacząć, bo nie mam w zasadzie żadnych zdjęć, nie wiem co to znaczyłoby „dodaj dobre zdjęcia”, bo po prostu widząc swoją twarz KAŻDE jest dla mnie złe. Nie widzę w nich siebie, widzę maskę, prawie się depersonalizuje, bo nie potrafię tej twarzy momentami powiązać z sobą. Z kolei tych kilku znajomych, których mam, to po prostu wstydziłbym się zapytać, po ludzku mi wstyd, bo przez całe studia nie widzieli mnie z dziewczyną i nagle by pomyśleli „co ten debil odpierdala??”. Już pomijając kompletnie kwestię, że na tinderze przeciętnie faceci radzą sobie mocno średnio, a co dopiero taka anomaliaPo prostu nie wiem co robić, nie wiem jak się pogodzić z tym, że choroby psychiczne, że własna psychika mnie tak zniszczyła. Nie potrafię uwierzyć, że może być przede mną jakaś pozytywna przyszłość a nie powiększenie rejestru samobójów za 10 lat czy coś #psychika #psychologia #tinder #zwiazki #seks #niebieskiepaski #rozowepaski #depresja #fobiaspoleczna #przegryw #stulejacontent

