Nadszedł czas, by w końcu przejść na swoje. Problem w tym, że o domu, to mogę sobie pomarzyć, a bloków ze względu na fatalną akustykę nienawidzę. Kamienice są może i fajne, ale nie w Łodzi, więc pozostaje mi karton. To tyle z mojej strony, dziękuje za uwagę i pozdrawiam :)A tak serio, to co byście mogli mi polecić w takiej sytuacji? Jestem singlem, zdolność najwyższa dla kredytu 2%, czyli 500tys, ale jeśli chodzi o dom, to w promieniu 20km od Łodzi nie kupię nic sensownego, co by nie wymagało większego wkładu finansowego na remont/modernizację. Z mieszkaniami wychodzi mi na to, że…