mam dziwną sprawę, nawet nie wiem jak to otagować. otóż od jakiegoś czasu spotykam się z pewną dziewczyną i zauważyłem u niej nienawiść do małych dzieci. to powoduje takie, z mojego punktu widzenia szokujące, sytuacje:- często mówi w żartach, ale i z widocznymi emocjami, że zrobiłaby jakiemuś dziecku krzywdę bo w jakiś sposób ją wkurzyło- bardzo złości się jak dziecko w pobliżu głośno płacze albo plącze się pod nogami - bawią ją tiktoki z wypadków na których jakieś dziecko sie wywala albo uderza o coś- oczywiście masowe stosowanie określeń wobec nich: gówniak, bachor, wydziera mordę, łeb itdszczerze to nie wiem co o tym myśleć. nie obchodzi mnie obecnie wątek posiadania dzieci tylko sam aspekt psychologiczny. ja sam nie przepadam za dziećmi, ale też nie mam satysfakcji jak zrobią sobie krzywdę i rozumiem, że dzieci po prostu czasami płaczą. pierwszy raz spotkałem się z takim podejściem i nie mogę tego pojąć. tym bardziej że kocha zwierzęta nawet bardziej niż ludzi, wiec jakąś empatie jednak ma. czy takie skłonności są objawem czegoś poważniejszego? czy ktoś znał ludzi którzy zachowywali się podobnie i wie jak się ich życie później potoczyło?#zwiazki #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #dzieci

