Mirki, czy ktoś z was miał zatargi z urzędem skarbowym? Pierwszy raz od kilku lat spoźniłem się z opłatą VAT'u, nie dogadałem się i oboje myśleliśmy, że VAT został opłacony a później przyszedł list polecony. Vat od razu zapłaciłem, a kilka dni temu przez zajęcie pobrano mi ponownie tą samą kwotę. Zadzwoniłem do nich, to pan w US zapewniał mnie, że wszystko będzie zwrócone. Okazuje się, że jednak nie, bo sobie policzyli 2 000 (10%) kosztów zajęcia i nie poczuwają się do oddania tych pieniędzy, pomimo, że powinni nie liczyć tych 10% ew. na upartego 5%.Mogę z nimi iść na "Noże" bo i tam…