Opublikowane
Czy ja jestem złym człowiekiem i nie mam empatii? Ze swoją narzeczoną planuje ślub w tym roku, ona 36 lat ja 30. To logiczne że spieszy mi się posiadać z nią potomka. Mamy własne mieszkanie (co prawda moje, ale kobieta nic nie płaci, tylko za jedzenie wspólnie). Wydarzyła się u niej tragedia, bo zmarł jej 10 miesięcy temu tata. Ja w tym związku naciskam na wszystko, zaręczyny wiadomo zainicjowałem jako facet. Teraz inicjuje tylko zauważyłem ja ślub. Kupiłem nam pierścionki i leża (oczywiście gdybym nie podjął tematu to by dalej nie było kupione), ślub pewnie spocznie na mnie, tj planowanie (bierzemy cywilny). O dziecku potomku mówię tez tylko ja... Ona co prawda bardzo się cieszy, że będzie ślub, ale nie pokazuje tego. Nie czuje od niej że się z tego cieszy, nie czuje że będzie cieszyć się że jest w ciąży, że weźmie ślub. Ciągle tylko widzi problemy. Ja chciałem starać się o dziecko już półtorej roku wcześniej, ona tylko ciągle przekładała... Umówilismy się, że jak weźmiemy ślub to od razu się będziemy starać. W dodatku ciągle mówi że bardziej mi zależy na dziecku niż na niej, odpowiadam jej wtedy, że to z nią chce ślub i założyć tą rodzinę i ją wybrałem, a nie kogoś innego. Więc musi się czuć ważna. W dodatku mówi że ma jeszcze żałobe i przez to się nie cieszy. Mi tez zmarł tata w wypadku 3 lata temu i to przeżyłem. Ja ją mocno teraz wspieram... Bardzo mi zależy na dziecku z nią nie wyobrażam sobie że będzie cały czas odkładać decyzje i tłumaczyć że załoba, brak pieniędzy, zła pogoda. Czy ja jestem jakiś egoistą, że decydując się kiedyś być razem i omawiając wtedy kwestie, że chcemy dziecko, ślub to na to naciskam po kilku latach? Nie chce żeby rodziła w wieku 40 lat, szkoda kasy, zdrowia... Boje się że mnie oszuka, wezmę ślub a ona będzie specjalnie odkładać decyzję. Czy wtedy mogę się czuć oszukany? Kocham swoją kobietę, ale nie chciałbym żebyśmy byli sami. Czy to normalne że mam takie rozterki? Jestem w stanie jej chyba zagrozić zerwaniem jeśli w tym roku już nie zdecyduje się na dziecko po ślubie... Czy wtedy będę zwykłym gnojkiem i może mieć do mnie pretensje?? Bo w sumie nie tak się umawialiśmy, a jednocześnie mam wyrzuty sumienia. Wyżaliłem się.#ciaza #dzieci #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #przegryw

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
Tia, bo ten kraj zachęca to ryzykowania ciąży……w razie problemów czeka ją albo zdychanie na łóżku szpitalnym pod pilnym okien ginekologów którzy będą czekać aż upośledzony płód się urodzi, pozdrowi Kaję Godek i też umrze……albo ew. samemu trzeba będzie kupować specyfiki w necie, a potem ew. policja każe ci się rozbierać i włoży palce do dupy.Nie ma co, super plan B na wypadek problemów, taki bardzo zachęcający ( ͡° ͜ʖ ͡°)Jak jeszcze w ostatnich miesiącach (latach) miała przeżycia blisko śmierci to już w ogóle takie myśli, że w razie problemów to jej państwo dowali zamiast pomóc wypływa na powierzchnie rozmyślań non stop.Ja jako kobieta ją całkowicie rozumiem.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clk9i5prh01h037edq45vsdqo

Dodane: 19 lipca 2023 - 11:09:48
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy