Swoją droga to troche patrze z zazdroscia na ludzi, jednaczacych sie i pomagajacych sobie podczas powodzi. U mnie pomoc wywoluje traumy z dziecinstwa i oduczylem sie empatii na ogol. Pochodze z rozbitej rodziny, chcialem sie przypodobac rowiesnikom wiec pomagalem im, bylem serdeczny, mily. Zawsze mnie za to je6ali jak psa, czasem jako dziecko plakalem, do tego stopnia bylem gnojony. Pamietam raz, ze moja matke wezwala wychowawczyni do szkoly podstawowej, bo ludzie mnie wykorzystuja i zeby ze mna pogadac(swoja droga spoko z jej strony ze zareagowala). Bylem odwrotnoscia tego uwielbianego przez…










