Długi czas myślałem o opublikowaniu tego, ale nie było jak. Nie wiem jak zacząć, spróbuje tak - jestem nastolatkiem, jakiś czas temu poznałem dziewczynę, i od kilku tygodni nie mogę przestać o niej myśleć. Problem w tym, że nie ma dobrego charakteru, nie jest nawet szczególnie ładna, ale mój spyer dolony nastoletni mózg nie pozwala mi odpuścić. Jest pierwszą dziewczyną która dała mi tyle atencji, tak mnie traktowała, komplementowała, nazywała w miły sposób, itp. Teraz mnie olewa, myślę, że nie zależy jej na mnie, i traktuje mnie jako bliskiego przyjaciela, co za tym idzie na moich oczach…