#opłatyMam wrażenie, że od jakiegoś czasu jestem źródłem wyzysku pieniężnego w domu. Aktualnie mieszkam ze starymi w domu rodzinnym, ale na całkiem osobnym piętrze. Żeby nie żyć w chlewie, mam remont - co jest ważne w tej historii, nie mam jeszcze swojej łazienki, kuchni, itd. więc nie mogę się odciąć całkowicie i żyć osobno (chociaż z każdym dniem coraz bardziej myślę o tym, żeby się wyprowadzić ( ͡° ͜ʖ ͡°)).Do sedna.Wydawało mi się, że mieszkanie w domu rodzinnym jest "tańsze". Muszę dokładać się do jedzenia - 500zł (mimo, że obiady są jakie są, a w lodówce dla mnie jest tylko masło i szynka, więc z tego powodu często robię osobne zakupy dla siebie i wykładam jeszcze na to trochę hajsu). Ciągle słyszę teksty i wyrzuty w stylu:Jem obiady u starych? "Przecież możesz kupić też butlę z gazem raz na jakiś czas".Robię pranie u starych? "Kup płyn do prania" Biorę wodę u starych? "Wypadałoby dołożyć się do rachunków za wodę i ścieki" Grzeję wodę na kąpanie? "Tylko Ty grzejesz, to bierze prąd, etc."Mamy w domu dwa liczniki z prądem, jeden przepisali na mnie, bo przecież biorę prąd to też mam płacić (pomijając fakt, że licznik obejmuje tez piwnicę, w której stary głównie spawa i robi jakieś inne herezje ).Ostatnio yebła nam brama, która ma już jakieś 30lat. Stary powiedział, że on naprawi, ale ja mam dać hajs na materiał - kilka stów poszło z mojej kieszeni.Wymiana instalacji grzewczej w całym domu, łącznie z grzejnikami? Ja mam płacić, bo ja robię remont a na jednym piętrze tego się nie da ogarnąć w taki sposób, żeby pominąć ich piętro ( ͡° ͜ʖ ͡°) Co chwila naciągają mnie na jakieś wydatki, zarzucając mi przy tym średnio raz na dwa dni, że jestem sknerą i to największą na świecie."Kup jakieś ciasto", "Kup coś na kolacje", "Kup lody - ostatnio my kupowaliśmy". Powoli mam tego pod korek, mam wrażenie, że mieszkanie w domu rodzinnym kosztuje mnie ponad 1000zł miesięcznie (WTF, co jest. Dorzucam trochę i mam mieszkanie i święty spokój), o ile nie trzeba wykładać hajsu na jakieś rzeczy/naprawy, itd. To normalne? Też tak macie?

